×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
środa, 31 marzec 2010 13:12

?Opcja? po raz setny i nieostatni

Napisał

Aby odpowiedzieć sobie na pytanie o początki ?Opcji na Prawo?, trzeba się cofnąć do roku 1984, kiedy wraz z przyjaciółmi doszliśmy do wniosku, że z ?Solidarnością? jest coś nie tak: że nie jest ruchem antykomunistycznym, lecz raczej socjalistycznym, że w gruncie rzeczy nie walczy z systemem, lecz chce go jedynie naprawiać.

 

Byliśmy wtedy pod wpływem dzieł Mirosława Dzielskiego, krakowskiego myśliciela, będącego zwolennikiem wprowadzenia w Polsce kapitalizmu i prywatnej własności środków produkcji. Przy czym nie było tak istotne, kto te środki będzie miał; ważne było, aby przeszły w ręce prywatnych właścicieli, którzy zaczęliby o nie dbać. Nasza grupa, w skład której wchodzili m.in. Tomasz Gabiś, Aleksander Popiel, Andrzej Maśnica, Krzysztof Bąkowski, Waldemar Czachowski, stworzyła dwa pisma: ?Dziś? oraz ?CDN-Koliber?. To ostatnie było studenckim pismem, które przejęliśmy i zaczęliśmy budować od nowa ? jego redaktorem naczelnym został Krzysztof Bąkowski. Słowo ?Koliber? było skrótem od ?konserwatywno-liberalny?. Żywot obu tych pism był dość krótki: ukazały się trzy numery ?Dziś? i niewiele więcej ?CDN-u?. Niemniej chyba jako jedyni wówczas w Polsce napisaliśmy (w ?Dziś?), że naszym programem ideowym jest walka o wolność jednostki w granicach prawa i indywidualną odpowiedzialność. W tym okresie zrobiliśmy ankietę wśród działaczy i sympatyków ?Solidarności? na temat, ustroju, który jest im najbardziej bliski, i ze zdumieniem zorientowaliśmy się, że zarówno członkowie, jak i zwolennicy tzw. podziemia opowiadali się w większości za ustrojem panującym np. w ówczesnej Jugosławii czy Szwecji. Wtedy mieliśmy już stuprocentową pewność, że, niestety, ?Solidarność? zmierza w kierunku lewicowym.

Wkrótce potem nas aresztowano ? najpierw Krzysztofa Bąkowskiego, potem Tomasza Gabisia, a potem mnie. Oczywiście, były rewizje, konfiskaty itd. Nie ma zresztą co ukrywać, że SB doskonale wiedziała o naszej działalności, co więcej, już w 1985 roku widziała również, jaki będzie ?duch? nadchodzącego czasu i jakie zmiany w Polsce i innych krajach bloku sowieckiego są planowane. SB prowadziła więc w pewnym sensie grę, z której wtedy ani my, ani większość ludzi podziemia nie zdawaliśmy sobie sprawy ? być może, oprócz tej części opozycji, która, jak wielu przedstawicieli tzw. lewicy laickiej, sama wyłoniła się z władzy, rozczarowana istniejącą wersją socjalizmu. W każdym razie nasza grupa została zlikwidowana i taki też był koniec dwóch pierwszych pism konserwatywno-liberalnych na Dolnym Śląsku.

 

(...)

Czytany 2872 razy
Więcej w tej kategorii: « Od Redakcji Zerowa "Opcja" »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.