×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
środa, 05 maj 2010 21:54

Tragedia w Smoleńsku

Napisane przez

Tragedia w Smoleńsku ma wiele wymiarów – ogólnoludzki, bo zginęła wielka liczba osób, polityczny – bo na krótki czas sparaliżowała działania państwa, narodowy – bo wywołała mnogą ilość na co dzień niespotykanych postaw, praktyczny – bo pozbawia nas możliwości odbierania przekazów artykułowanych przez tych, którzy tragicznie zginęli, symboliczny – bo potwierdziła się tragiczna metafizyka Katynia (acz porównywanie wydarzeń sprzed 70 lat z tymi, które nastąpiły teraz, uważam za niestosowne).

 

Pod wieloma względami katastrofa lotnicza w Smoleńsku jest wyjątkowa. Nigdy, nawet podczas wojny, nie zginęło tak wielu ludzi dla państwa ważnych. Śmierć prawie każdego z nich byłaby głośnym wydarzeniem, a tymczasem nastąpiła wręcz horrendalna kumulacja śmiertelnych żniw. Z jednej strony politycy – ci, na których ludzie głosowali, z drugiej – wybitni specjaliści, których umiejętności nie sprawdzał lud, ale inni wybitni specjaliści – profesjonaliści w każdym calu – dowódcy Wojska Polskiego, z trzeciej strony – osoby niezwykle zasłużone, depozytariusze pewnego etosu, nieraz – poprzez historyczną rolę, którą spełnili – wręcz symboliczni (obok Anny Walentynowicz, bohaterki „Solidarności” warto wspomnieć tu Ryszarda Kaczorowskiego; gdy temu ostatniemu proponowano posadę w ministerstwie odmówił, tłumacząc, że się na tym zupełnie nie zna – w III RP postawa zupełnie niespotykana...).

Przez pewien czas dywagowałem ze znajomymi, czy mówienie o tej katastrofie w mediach, przeprowadzanie wywiadów ma sens, czy nie lepiej byłoby puścić muzykę i oddać się refleksji. Mówić bowiem można o nowym programie rządu; deliberowanie o tej skali tragedii ma średni sens.

Dylemat ten pozostał nierozstrzygnięty. Od początku pewny byłem natomiast, że zadawanie kilka godzin po żałobie pytań o termin wyborów czy przeprowadzanie geopolitycznych analiz jest niestosowne. Bo jak połączyć enuncjacje, z których wynikało, że to przede wszystkim tragedia w wymiarze ogólnoludzkim, z redukowaniem roli ofiar do mechanicznego zarządzania państwem?

(...)

Czytany 1860 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.