×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
środa, 05 maj 2010 22:46

Bohater

Napisane przez

Z chwilą śmierci prezydent Kaczyński nagle zaczął być szanowany przez politycznych oponentów. Ci, którzy o zbliżających się wyborach prezydenckich mówili, że to okazja ?dorżnięcia watah?1, że już niedługo powiedzieć będzie można ?były prezydent Lech Kaczyński?2  nagle przyoblekli się w urzędową żałobę i wspominali wielkiego Polaka, niezłomnego patriotę, męża stanu. Okazało się, że byli jego przyjaciółmi. Iluż to z rozrzewnieniem (może nawet szczerym!) przypomniało sobie, że było z Lechem Kaczyńskim na ?ty?3!

 

Jak bardzo niesprawiedliwie Lech Kaczyński był traktowany, nie trzeba przekonywać. Dla porządku przypomnijmy jednak, że masakrowano go za drobne przejęzyczenia czy za dwie (przyznać trzeba: niewłaściwe) wypowiedzi mające absolutnie nieoficjalny charakter (w przeciwieństwie do obraźliwych względem prezydenta wypowiedzi polityków PO). Flekowano go za to, że żona dała mu reklamówkę, wydrwiwano za to, że psuły mu się przestarzałe samoloty4 . Atakowano Kaczyńskiego także za kroki polityczne ? dalece wykraczając poza granice przyzwoitego dyskursu. Nie tak dawno Bronisław Komorowski (dziś pełniący obowiązki głowy państwa, a za kilka miesięcy być może prezydent RP...) mówił o niebezpieczeństwie, w jakim znalazł się Lech Kaczyński w czasie konfliktu rosyjsko-gruzińskiego: ?jaka wizyta, taki zamach?. Spójrzmy w tym kontekście na zachowanie prezydenta Saakaszwilego, które było odpowiedzią na tamtą właśnie wizytę. Nie dość, że po śmierci Kaczyńskiego wygłosił dziesięciominutowe orędzie; nie dość, że pośmiertnie nadał mu najwyższe odznaczenie; nie dość, że w Tbilisi jedna z ulic ma nosić imię Lecha Kaczyńskiego ? to jeszcze z kilkoma przesiadkami, pomimo chmury wulkanicznego pyłu, zdołał dolecieć ze Stanów Zjednoczonych na pogrzeb prezydenta. Jego żona przyjechała z Brukseli samochodem ? w przeciwieństwie do oświeconych eurokomisarzy, którzy nijak dotrzeć ?nie mogli?.

Przypisy:

1 Radosław Sikorski

2 Tenże. O wypowiedziach pp. Niesiołowskiego i Palikota nie będę się rozwodzić. Byłoby niemałą korzyścią dla polskiej polityki, gdyby tragiczna śmierć prezydenta doprowadziła do definitywnego końca ich karier. Trudno jednak się tego spodziewać.

3 Np. Adam Michnik, Lech Wałęsa

4 Smoleńska katastrofa zmusi wreszcie polskie władze, dotąd ścigające się w populistycznej oszczędności, do kupienia nowych samolotów.

Czytany 2068 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.