×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
środa, 05 maj 2010 22:53

Po zamachu smoleńskim - spostrzeżeń kilka

Napisane przez

A więc wojna! Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy. Całe nasze życie publiczne i prywatne przestawiamy na specjalne tory. Weszliśmy w okres wojny.

(Spiker w Polskim Radiu 1 września 1939 r.)

JESTEŚMY W STANIE WOJNY ? żeby to sobie jasno powiedzieć, nie jest bynajmniej konieczne, jak chcieliby niektórzy, ścisłe ustalenie, kto mianowicie z nami ją prowadzi. Wystarczy konstatacja, że to my jesteśmy celem. I tylko ostatnia nędza naszej kondycji przesądza o tym, że aby prowadzić z Polakami wojnę, nie trzeba dziś wprowadzać żadnego pancernika do portu w Gdańsku ani podpalać Zamku Królewskiego. Dziś wojnę z nami prowadzi się dla niepoznaki per procura ? poprzez biegle posługujące się naszym językiem elity władzy (przede wszystkim czwartej władzy).

NIE MA PAŃSTWA ? bo, jak się okazało, nie istnieją służby zdolne i skłonne zapewniać przetrwanie Głowie Państwa i setce towarzyszących mu osób ? ergo: państwo nie istnieje w sferze najbardziej newralgicznej, kluczowej dla istoty swego funkcjonowania, w sferze bezpieczeństwa. Nie ma państwa ? bo w dniu śmierci Prezydenta przez kilka godzin komunikowali się z obywatelami spikerzy ? a z mężów stanu jako pierwsza przemówiła do nas? kanclerz Merkel. Najwyraźniej nie ma państwa, bo nie prowadzi ono ? nie może, czy też nie chce, co na jedno wychodzi ? samodzielnego dochodzenia zmierzającego do ustalenia prawdy.

ŻADNYCH ZŁUDZEŃ żywić nie należy ? bo też nikt poważny nie zostawia nam miejsca na jakiekolwiek złudzenia. Dostrzeżmy gesty prezydenta Imperium Amerykańskiego Obamy, naszych europejskich ?sojuszników? zza Renu i Alp ? nie wyłączając legata papieskiego Sodano ? którzy jak jeden mąż najwyraźniej woleli nie zdążyć na pogrzeb polskiego Prezydenta. Doceńmy jasność i dobitność tego komunikatu: Polacy, jesteście sami ? nie róbcie więc żadnych głupstw, nie chcemy mieć was znów na sumieniu. Strategiczny sojusz Moskwy i Berlina niniejszym został zatem z dużą ostentacją gremialnie podżyrowany. Czy sytuacja jest aż tak beznadziejna, że nawet Stolica Apostolska lęka się ekscytować Polaków złudzeniami ? by nie doprowadzić do (przewidzianych w planie B) krwawych konsekwencji?

(...)

Czytany 4449 razy
Więcej w tej kategorii: « Od Redakcji Bohater »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.