wtorek, 31 sierpień 2010 20:08

Krótko

Napisane przez

Przewodniczący obecnej "Solidarności" powiada, że nie ma ona żadnych zobowiązań wobec Anny Walentynowicz.

Znękana chorobami czołowa postać antykomunistycznej opozycji lat 70. i 80. z trudem uzyskała odszkodowanie za represje ze strony PRL, bo jej sprawa "przedawniła się". Czy przedawniła się wdzięczność za ofiarność i niezłomność Pani Anny Walentynowicz? Czy Polski nie stać na to, by ? bez procesów i bez prośby z jej strony ? stworzyć jej godne warunki życia? Warto przypomnieć, jak wielkim kultem i szacunkiem otaczano w Polsce międzywojennej uczestników Powstania Styczniowego. Wobec krzywdy Anny Walentynowicz blakną wszelkie wielkie słowa, obficie płynące z ust naszych elit. Przesłania je jedno niewielkie słowo: hańba.

RL
Czytany 6804 razy
RL

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.