Nr 5/101, maj 2010

Nr 5/101, maj 2010

środa, 05 maj 2010 20:27

Poranne czytanie

Napisane przez
Dochodzi godzina 8 rano, szybkim krokiem pokonuję lekko pnąca się w górę asfaltową drogę. Po kilkudziesięciu metrach skręcam w lewo, mijam statuę Zhou En Laia i zbliżam się do budynku szkoły. To Szkoła Nankai, tzw. eksperymentalna. Otwarty w 2006 roku nieopodal góry Shuilian, kompleks edukacyjny składający się ze szkoły podstawowej, gimnazjum, szkoły średniej z dołączonymi dormitoriami i małym stadionem. Łącznie uczy się tam, pracuje i mieszka kilka tysięcy ludzi. Wielka liczba mieszkańców Chin przekłada się na liczbę dzieci i nauczycieli.
środa, 05 maj 2010 20:10

Tu misjonarz nie jest od nawracania

Napisał
ROZMOWA Z FRANCISZKANINEM (BERNARDYNEM), BRATEM PIOTREM HONORATEM ĆWIKŁĄ JEDYNYM POLSKIM MISJONARZEM W TAJLANDII. Jak wygląda sytuacja Kościoła katolickiego w Tajlandii? Kościół w Tajlandii to przede wszystkim kościół emigrantów. Misjonarze nie są tu od nawracania na katolicyzm, ale by zajmować się katolikami-emigrantami. Ponadto realizujemy raczej projekty społeczne, niż propagujemy wiarę. W ciągu czterech lat spotkałem tylko dwóch rdzennych Tajów katolików. Jeśli Taj staje się katolikiem, to najczęściej w wyniku ślubu.
środa, 05 maj 2010 19:55

Sojusz polsko-chiński

Napisane przez
Otrzymaliśmy od KC KPZR prośbę o wyrażenie opinii o zawiadomieniu, w którym mówi się, że zamierzacie skierować wasze wojska do interwencji w Polsce... Dzisiaj po południu nasze Biuro Polityczne po przedyskutowaniu tej kwestii stwierdziło, że jesteśmy kategorycznie przeciwni takiemu waszemu postępowaniu. Proszę, abyście natychmiast drogą telefoniczną przekazali to Chruszczowowi, że jeśli Związek Radziecki użyje wojska, to my udzielimy poparcia Polakom przeciwko wam, oraz opublikujemy komunikat piętnujący waszą zbrojną interwencję w Polsce1. (Mao Zedong do ambasadora ZSRR w ChRL Pawła Judina, 19 X 1956 roku)
środa, 05 maj 2010 19:48

"Wiwat maj, trzeci maj"

Napisane przez
I znowu, po raz kolejny od 219 lat, obchodzimy pamiątkę sławnej Konstytucji 3 maja 1791 roku, która położyła fundamenty pod nowoczesne prawodawstwo polskie. Druga nowoczesna konstytucja w całym świecie – po amerykańskiej z 1776 r. – a pierwsza w Europie (dwa lata przed francuską rewolucyjną z 1793 roku) winna być dla nas tytułem do chluby.  Zadaje też kłam fałszywej tezie o „zacofaniu” kulturowo-cywilizacyjnym Polski na tle zachodniej i środkowej Europy. To prawda, że Ustawa Rządowa nie weszła w życie (rodzima Targowica, interwencja moskiewska, a potem II i III rozbiór Pierwszej Rzeczypospolitej), a jej postępowe zapisy pozostały w smutnej polskiej rzeczywistości wyłącznie na papierze, lecz pozostała testamentem dla następnych pokoleń walczących o niepodległość w XIX i XX wieku.
środa, 05 maj 2010 19:28

Połamane skrzydła

Napisane przez
Pisanie artykułu o Janinie Lewandowskiej – jedynej kobiecie-pilotce zamordowanej w Katyniu rozpoczęłam tydzień przed katastrofą samolotu prezydenckiego i  właśnie wtedy, gdy ta pełna życia i ideałów młoda dziewczyna, której osobowość wręcz mnie zauroczyła, zbliżała się w mojej retrospektywnej opowieści do momentu własnej śmierci, w drastyczny sposób ta  śmierć została przypieczętowana i urealniona aktualnymi wydarzeniami.
środa, 05 maj 2010 18:52

Dwaj Panowie N

Napisane przez
Był trzeci dzień maja 1891 r. W setną rocznicę uchwalenia konstytucji 3 maja, warszawscy patrioci – studenci, postanowili zorganizować manifestację. Nielegalną oczywiście. Tłum wyległ na ulice i uformował pochód. Jeden z dorożkarzy, niezadowolony z  blokady chciał koniecznie przebić się przez ludzką masę. Ponieważ manifestanci mieli gdzieś jego pohukiwania, zaczął „wyrąbywać” sobie przejście batem. Nagle z tłumu wyskoczył młody student, chwycił końską uzdę, dorożkarza zaś zdzielił kijem przez plecy.
środa, 05 maj 2010 18:50

Hit the Lights

Napisał
Niewielka książeczka, właściwie zwięzły i niezwykle dowcipny pamflet na nie-rzeczywistość niezwykle przypominającą Unię Europejską (choć ta nazwa akurat nie pada). Czyta się znakomicie, jednym tchem. Lektura może kojarzyć się z mocnym, ale – paradoksalnie – trzeźwiącym ciosem. No, może z zimnym prysznicem, w wersji dla bardziej wrażliwych.
środa, 05 maj 2010 18:40

Nowy Marx i jego „Kapitał”

Napisał
Każdy wie, kim był Karol Marks i jaką rolę w naszych dziejach odegrał jego „Kapitał”. Po 45 latach siłowego wdrażania jego koncepcji w nasze życie gospodarcze i politycznie ostatecznie zbankrutowały one w 1989 roku. Wydawało się, że nigdy nie będzie już potrzeby do sięgania po to dzieło. Tymczasem Niemiec o tym samym nazwisku napisał dzieło pod tym samym tytułem. Analogia jest tak daleko posunięta, że ten współczesny autor pochodzi z Trewiru, gdzie urodził się Karol Marks. Choć w wielu aspektach nawiązuje on do swego poprzednika, to jednak na tym podobieństwa się kończą. Nowy Marx jest arcybiskupem Monachium i Fryzyngi, a swoje stanowisko objął po kardynale Josephie Ratzingerze, gdy ten został papieżem. Jest znawcą i wykładowcą katolickiej nauki społecznej. Zajmuje się problemami gospodarczymi i społecznymi.
środa, 05 maj 2010 18:23

Między wiarą a nadzieją

Napisane przez
Przestał już wołać Dzwon Zygmunta, a na dziedzińcu wawelskim długi rząd żałobnych postaci składa kondolencje Polsce – reprezentowanej w osobach marszałków Sejmu i Senatu, Premiera i Ministra Spraw Zagranicznych – a także wyrazy współczucia nieopodal stojącemu trio Wnuczki, Córki i Brata. Dostojni Goście wpisują się do Księgi Pamiątkowej, rozchodzą się wojska, kardynałowie i biskupi. Przy mikrofonach i przed kamerami zasiadają interpretatorzy – komentatorzy, którzy, wyposzczeni tygodniową żałobą narodową już spieszą nadrobić czas i jak najszybciej wyjaśnić nam sens i konsekwencje tych niesamowitych historycznych wydarzeń.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.