piątek, 28 maj 2010 20:03

Złoto i wojny

Napisane przez

Likwidacja dziewiętnastowiecznego standardu złota jest największą tragedią wszechczasów. W jej wyniku od niemal stu lat świat tkwi w monetarnej ziemi niczyjej, co może doprowadzić ludzkość do całkowitej utraty wolności. Od tamtej pory większość ekonomistów założyła klapki na oczy. Jeśli jednak zbadamy przełomowe wydarzenia w dziejach, dostrzeżemy, że złoto jest centralnym punktem światowej gospodarki, a także losów świata. Standard monetarny pozostaje w ścisłym związku ze standardem moralnym i jako taki determinuje losy ludzkości.

 

I wojna światowa

W 1914 roku, na początku I wojny światowej, w ciągu kilku tygodni wyrzucono standard złota za burtę. Aby finansować wojnę, świat uciekł się do gospodarki deficytowej i papierowego pieniądza. Gdyby nie zrezygnowano ze standardu złota, wojna nie trwałaby dłużej niż kilka miesięcy. Zamiast tego trwała ponad cztery lata, zrujnowała większość ważnych gospodarek narodowych świata i kosztowała życie milionów ludzi.

Kiedy nastąpił kres standardu złota, zdrowa polityka walutowa należała już do przeszłości. Okres trwania i rozmiary wojny zmusiły strony konfliktu do rezygnacji z wszelkiej dyscypliny walutowej: wydatki wojenne usprawiedliwiały wszystko.

Zamiar powrotu do standardu złota po zakończeniu I wojny światowej był sprawą praktycznie zamkniętą. W przypadku prawdziwego powrotu nie uniknięto by dewaluacji walut, których wartość spadła wskutek wydatków wojennych. Wielka Brytania wzbraniała się jednak przed dewaluacją funta, ponieważ Anglicy uważali, że zniszczyłoby to reputację brytyjskiej waluty.

Chociaż zamiarem większych państw był powrót do przedwojennego standardu złota, zdecydowano się na niebezpieczną namiastkę. Na konferencji w Genui w 1922 roku (w której USA nie uczestniczyły) wprowadzono system dewizowo-złoty: amerykański dolar i brytyjski funt zostały uznane za równie dobre jak złoto i mogące stanowić rezerwę walutową. Niestety, świat nie wrócił do klasycznego standardu złota. Każdy jednak powinien był wówczas przewidzieć, że waluty wkrótce zaczną tracić siłę nabywczą i będą ją tracić zawsze. Dlatego nie mogą być równie dobre jak złoto.

Bezpośrednim skutkiem nowego systemu była konieczność dwukrotnego przeliczania rezerw dewizowych: najpierw w kraju emisji, a później w państwie, które jest wierzycielem i trzyma je jako rezerwę. Poza tym kraje-wierzyciele znalazły się w korzystnej sytuacji, ponieważ mogły wykazać deficyt bilansu płatniczego i nie obawiać się kary, dopóki inne kraje miały ?zaufanie? do ich walut.

Chwilowy koniec

Nowy system poruszył ogromną machinę pieniężną i kredytową, i stworzył podstawę inflacyjnego boomu lat dwudziestych. Początkowo machina zdawała się funkcjonować prawidłowo, gdyż była zależna bardziej od papieru niż od złota. Jednak w miarę upływu czasu nowy mechanizm okazał się motorem inflacji, której produkt, nadwyżka siły nabywczej, dostał się bezpośrednio na rynek nieruchomości i na giełdę. Efektem była mania spekulacyjna, która w 1925 roku doprowadziła do kryzysu na rynku nieruchomości na Florydzie, a w 1929 roku do krachu na Wall Street.

Jak pisał Jacques Rueff w książce L?Age de l?Inflation: Powszechnie wiadomo i wielokrotnie udowodniono, że standard dewizowo-złoty był zasadniczo odpowiedzialny za kryzys światowej gospodarki lat 30. Natomiast w książce The Invisible Crash Jamesa Dinesa czytamy: Inflacja z czasów I wojny światowej doprowadziła standard złota, który rygorystycznie ograniczał znajdującą się w obiegu ilość złota, do chwilowego załamania, a konferencja w Genewie usankcjonowała manipulowanie rządów przy papierowym pieniądzu. Żaden rząd nie potrafił oprzeć się nadużywaniu tego prawa, a bezpośrednim skutkiem była galopująca inflacja w latach dwudziestych i nieunikniona korekta w formie ogromnej zapaści

Z uwagi na fakt, że ten sam błąd powtórzono 22 lata później w Bretton Woods, widać, że świat nie wyciąga lekcji z historii, nawet jeśli chodzi o tak istotny aspekt naszego życia, jak pieniądze.

(...)

Czytany 2649 razy

Najnowsze od Ferdinand Lips

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.