Mateusz Machaj

Mateusz Machaj

wtorek, 15 styczeń 2013 01:04

Banki, niedocenione i przecenione

System bankowy od zawsze wywoływał kontrowersje, bez względu na to, jakie formy przybierał. Nic dziwnego, skoro jako źródło finansowania na bieżąco niemal każdej działalności jest sercem gospodarczego życia. System bankowy bywa jednak nieraz zarówno niedoceniany, jak i przeceniany. Niedoceniany bywa przez niektórych ekonomistów, którzy opisując kryzysy gospodarcze, całkowicie pomijają kwestie bankowości (a nawet i pieniądza). A przeceniany bywa przez politycznych ekstremistów, których zdaniem niemal za każde zło na świecie można obciążyć chciwych bankierów, czekających tylko na to, aby wyssać ze społeczeństwa resztki bogactwa. Tymczasem prawda leży gdzieś pośrodku.

wtorek, 21 grudzień 2010 12:22

Etatystyczne brednie (1)

Różnej maści socjaliści, niezależnie od tego, czy są to faszyści, naziści, komuniści, socjaldemokraci, nacjonaliści, feminiści czy też ekolodzy, przekonują cały świat o rzekomych defektach rynku, który według ich logiki nie jest samooczyszczającym się organizmem. Straszą nas maszynami, brakiem jedzenia, niedoborami, kryzysami, konsumpcjonizmem, dyskryminacją i biedą. Największym jednak wymysłem, jaki udało im się wcisnąć do współczesnej ekonomii, jest koncepcja "monopolu rynkowego".

wtorek, 21 grudzień 2010 10:57

Etatystyczne brednie (2)

Wolny rynek jest suwerennym mechanizmem, jaki gwarantuje równowagę i trwały rozwój gospodarczy.

wtorek, 21 grudzień 2010 09:19

Etatystyczne brednie (3)

Największym zarzutem i jednocześnie mitem powtarzanym do znudzenia przez socjalistów pod adresem kapitalizmu jest kwestia tzw. "wyzysku". Oczywiście, rozglądając się po świecie, gołym okiem widać, że marksistowska logika ponosi klęskę, ale w umysłach wielu ludzi nadal pojawia się obraz biednych dzieci zamęczanych w kopalniach i ich rodzin, jakie miały rzekomo tracić na rewolucji przemysłowej.

poniedziałek, 20 grudzień 2010 22:56

Jan Baptysta kontra popytowcy

Bardzo często wiele osób powtarza, że przyczyną obecnego kryzysu, a także większości ich przypadków w przeszłości, jest spadek popytu. Ludzie nagle tracą chęć do kupowania, zaczynają jak ?sknerusy? chować pieniądze do kieszeni, nie kupują, biznesy upadają. Przestają opłacać się inwestycje, mnożnikowy efekt sprawia, że gospodarka podąża spiralą na samo dno. Samonakręcająca się przepowiednia niszczy wolny rynek, a wszystkiemu winny spadek popytu. A może jednak nie...?

niedziela, 19 grudzień 2010 21:04

Recepta na tani kredyt

W głowach posłów aż roi się od pomysłów na nowelizację ustawy o NBP, która ma wprowadzić jakieś pseudonowinki w obecny skartelizowany system bankowy. Tani kredyt jest rzeczywiście podstawą szybkiego rozwoju gospodarczego, ale pod warunkiem, że wynika on z pewnych naturalnych rynkowych działań. Jeszcze raz wytłumaczymy pewne rzeczy, które ignorują politycy, a których nie powie otwarcie Rada Polityki Pieniężnej. Panów z PSL prosimy o uważne przeczytanie poniższego artykułu.

niedziela, 19 grudzień 2010 17:05

NIE dla NAFTA

W środowisku konserwatywno-liberalnym popularne jest doprawdy dziwaczne przekonanie, jakoby alternatywą dla wstąpienia Polski do UE było Północnoamerykańskie Porozumienie na Rzecz Wolnego Handlu. Najgorzej, kiedy środowiska wolnościowe zaczynają protestować przeciwko rozwiązaniom etatystycznym, opowiadając się za rozwiązaniami... etatystycznymi. Niektóre choroby wydają się szczególnie niebezpieczne ze względu na swój zaraźliwy charakter.

niedziela, 19 grudzień 2010 11:34

Skąd rząd bierze pieniądze?

W kręgu polskich polityków dalej funkcjonuje mit dobroczynności wydatków publicznych, które mają "nakręcać koniunkturę", "stymulować gospodarkę". Takie myślenie jest efektem silnej prointerwencjonistycznej propagandówki, jaka jest prowadzona na całym świecie od wielu dziesiątek lat.

wtorek, 07 grudzień 2010 16:18

Pieniężne ABC

Aby zrozumieć absurd mistycznego hokus-pokus na zasadzie "wydrukujmy się pieniędzmi z kłopotów", musimy wyjaśnić od podstaw pewne sprawy.

wtorek, 07 grudzień 2010 13:22

Wspólna waluta wielki fałsz

Nietrudno zauważalny jest fakt, że w celu zawiązania się kartelu socjaldemokratycznych państw - Unii Europejskiej - konieczne jest potocznie nazywane "zamulanie" faktów. Największym euroentuzjastycznym mitem w kręgach zwolenników wstąpienia do UE jest kwestia wspólnego pieniądza, który zaistnieje dzięki władzy brukselskiej. "Zamulanie" osiąga tutaj wyjątkowo zaawansowany poziom, bo mit ten krąży nie tylko w kręgach ekonomicznych ignorantów, ale także na ekonomicznych uczelniach.

startPoprzedni artykuł12345Następny artykułkoniec
Strona 1 z 5

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.