czwartek, 01 lipiec 2010 19:29

Prezydent John Quincy Adams i Partia Anty-Masońska

Napisane przez

John Quincy Adams był szóstym w kolejności prezydentem Stanów Zjednoczonych (przez jedną kadencję 1825-29). Był synem Johna Adamsa ? drugiego prezydenta (po Waszyngtonie). Taki duet ojciec-syn powtórzyli dopiero Bushowie. Co ciekawe, nie był masonem. Jak podaje w swoich listach, jego ojciec również nie. Pozostałych czterech (łącznie z ojcem narodu Georgem Washingtonem) ? to masoni.

 

Okoliczności jego wyboru na prezydenta również były ciekawe. Jako pochodzący z Nowej Anglii, miał za sobą tylko głosy części północnego wschodu. W wyborach 1824 roku partia Demokratyczno-Republikańska wystawiła czterech kandydatów regionalnych, poza Adamsem byli to: William Crawford, Henry Clay i Andrew Jackson. Ponieważ nikt nie zdobył większości głosów elektorskich, odbyło się głosowanie w Izbie Reprezentantów. Wygrał je Adams przy poparciu Claya, który był Spikerem Izby, a odpadł wcześniej (w Izbie wybierano tylko pomiędzy trzema kandydatami z największą liczbą głosów elektorskich). Ponieważ ich programy miały dużo wspólnego, prezydent Adams mianował Claya Sekretarzem Stanu. Otoczenie przegranego Andrew Jacksona (masona) podniosło oskarżenie o ?korupcję polityczną?.

Przysięgę prezydencką składał na ?Księgę Praw?, a nie na Biblię, podobno, aby podkreślić rozdział Kościoła od państwa. Sam Adams był unitarianinem ? w niektórych stanach, zwłaszcza południowych, postrzegano ich jako ?ateistów?.

Przez wiele lat był dyplomatą, m.in. w Petersburgu i Berlinie. Ze swoich wojaży sporządzał relacje (drukiem ukazało się jego ?Opisanie Śląska?) i przez całe życie pisał pamiętnik.

W czasie jego prezydentury wybuchła tzw.

Afera Morgana

Kapitan William Morgan był postacią dość niezwykłą. W młodości przystał do gangu piratów na Missisipi. Oddali oni duże usługi w wojnie z Anglią (1812-1814), a w uznaniu zasług w bitwie pod Nowym Orleanem, zostali ?ułaskawieni? przez prezydenta Madisona. Jego stopień kapitana nigdy nie został potwierdzony patentem. Prawdopodobnie był on ?prywatnym żołnierzem? ? jak nasi lisowczycy.

Powrócił do Wirginii, gdzie w 1819 pojął za żonę 16-latkę, córkę pastora metodystycznego, Lucindę Pendleton ? według pogłosek porwał ją z rodzinnego domu, później zaś poślubił. Dwa lata później przeniósł się z rodziną do Kanady, pracował w browarze, który się spalił. Wrócił do Stanów, pracował w handlu jako komiwojażer.

Podczas pobytu w Le Roy zawarł bliższą znajomość z majorem Jamesem Gansonem, byłym członkiem stanowego parlamentu, szeryfem okręgu Genese ? jednocześnie masonem wysokich stopni. Za jego poręczeniem nadano Morganowi stopień ?Królewskiego Sklepienia? (albo ?Zwornika? ? ?Royal Arch?) w tamtejszej kapitule (31 maja 1825). Dziwny wydaje się fakt, że żadna loża nie potwierdza w swoich zapisach nadania mu trzech stopni podstawowych. Jednocześnie nadanie stopni wyższych jest możliwe tylko dla posiadających stopień mistrza.

Morgan afiliował się w loży w Batawii, brał czynny udział w jej pracach, podpisał nawet petycję do kapituły ?Królewskiego sklepienia? o powołanie komandorii ?Rycerzy Templariuszy? (Knight Templars). Jest to grupa jeszcze wyższych stopni masońskiego wtajemniczenia, dostępna dla członków kapituły ?Królewskiego Łuku?.

Zaszło jednak coś, co poróżniło go z ?braćmi?. Przygotowali oni petycję z prośbą o dostąpienie tego zaszczytu, podpisaną przez aspirujących doń adeptów ?Royal Arch?. Wśród nich złożył swój podpis i Morgan. Kiedy okazało się, że nigdzie nie można potwierdzić faktu posiadania przez niego trzech pierwszych stopni wtajemniczenia, bracia przygotowali nową petycję ? z pominięciem Morgana ? i przesłali do Kapituły.

                (...)

Czytany 2751 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.