czwartek, 01 lipiec 2010 19:37

Banki, spiski i wojny

Napisane przez

Coraz częściej mówi się dziś o ?rządzie światowym? czy ?światowej walucie?, które miałyby być lekarstwem na polityczne i ekonomiczne kryzysy współczesnego świata. Rzadziej natomiast mówi się o tym, że ów globalny rząd ? jak każdy ? chciałby narzucić na wszystkich nowy, globalny podatek. W tym kontekście warto przypomnieć znaną prawdę: jeśli władza korumpuje, to władza globalna korumpować będzie w skali globalnej.

 

Gdyby udało się powołać rząd światowy, suwerenna polityka emisji pieniądza przez rządy narodowe oraz prawo do decydowania o wewnętrznej polityce gospodarczej znikłyby, podobnie jak wolność gospodarcza i polityczna narodów. Kajdany założone współczesnym ludziom nie są wykonane z żelaza, lecz z długu. Społeczeństwo bez gotówki, elektroniczny pieniądz, jednolite elektroniczne ID z wmontowanym chipem, emitującym fale radiowe bądź ID implantowane bezpośrednio w ludzkie ciało ? oto cechy procesu przemiany współczesnego człowieka w ?niewolnika?.

 W oparciu o chipową technologię identyfikacji międzynarodowi bankierzy mają możliwość obserwacji każdego człowieka niezależnie od miejsca i czasu. Gdy gotówka właściwie znika ze świata, wystarczy kilka uderzeń w klawiaturę, żeby w dowolnym momencie pozbawić człowieka majątku. Dla tych, którzy cenią sobie wolność, jest to przerażająca perspektywa, jakkolwiek dla międzynarodowych bankierów jest to fundament Nowego Porządku Świata.

Członkowie elity uważają, że ich plan nie jest spiskiem, lecz pozytywnym programem. Ów plan od tradycyjnych spisków różni fakt, że nie mają oni scentralizowanego przywództwa, lecz dość swobodny krąg przyjaciół o wspólnych celach i interesach. Ale przeciętnego człowieka niepokoi fakt, że owi ?przyjaciele? to ludzie o wielkich wpływach, zawsze są gotowi poświęcić interesy zwykłych obywateli w imię pełnej realizacji własnych idei.

Bank Rozrachunków Międzynarodowych

Francis Pike powiedział kiedyś: Przeznaczenie waluty ostatecznie stanie się również przeznaczeniem państwa. Zgodnie z tym, można uznać, że los światowej waluty w ostatecznym rozrachunku przypieczętuje los świata. 

Mimo że Bank for International Settlements (BIS ? Bank Rozrachunków Międzynarodowych) jest w istocie pierwszą, najstarszą z założonych międzynarodowych organizacji bankowych, to wkłada on wiele wysiłku w ukrycie swej działalności, która pozostaje praktycznie niezauważona przez opinię publiczną.

Z wyjątkiem sierpnia i października, dziesięć razy w roku, rzesze tajemniczych, elegancko ubranych ludzi, przybywają do szwajcarskiej Bazylei z Londynu, Waszyngtonu czy Tokio. Po cichu wynajmują pokoje w hotelu Euler. Przybywają, by wziąć udział w najbardziej tajemniczej, choć bardzo wpływowej, regularnej konferencji na świecie. Każdy z tych kilkudziesięciu delegatów ma biuro oraz poufną linię telefoniczną przeznaczoną do kontaktu ze swoim krajem. Stały zespół 300 pracowników wykonuje pełny wachlarz usług, zaspokajając potrzeby delegatów, którzy mają do dyspozycji nowoczesne komputery, całkowicie zamknięte dla postronnych kluby, korty tenisowe, baseny i inne udogodnienia.

Aby wstąpić do tego klubu, trzeba spełnić ostre kryteria. Spełniają jej tylko bankierzy największych banków, kontrolujący stopy odsetek, zasięg kredytu i podaż waluty. Wśród nich znajdują się członkowie rad nadzorczych Rezerwy Federalnej, Banku Anglii, Banku Japonii, Szwajcarskiego Banku Państwowego czy niemieckiego Bundesbanku. Ta struktura jest w stanie wykorzystać 40 miliardów dolarów w gotówce, obligacje każdego z rządów narodowych oraz 10% całych światowych rezerw złota. Ilość tych ostatnich ustępuje tylko tej, którą posiada skarb Stanów Zjednoczonych. Same procenty z tego złota wystarczają na pełne pokrycie wydatków bankowych. Co roku 10 tajnych spotkań służy zharmonizowaniu i kontroli działań walutowych wszystkich krajów uprzemysłowionych.

(...)

Tłum. Tytus Sierakowski

Czytany 2572 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.