czwartek, 01 lipiec 2010 19:46

Masoneria i katolicyzm

Napisane przez

Za datę powstania nowoczesnej masonerii uznaje się rok 1717. Nie minęło ćwierć wieku od tego momentu, a papież Klemens XII potępił stowarzyszenia, zgromadzenia, zebrania, koła i tajne związki zwane masonerią lub występujące pod inną nazwą w zależności od zróżnicowania językowego (In eminenti, 1738). Następcy Klemensa XII wielokrotnie i dobitnie podtrzymywali potępienie wszelkiego rodzaju związków masońskich. Głównymi tego przyczynami były (i są): tajny charakter organizacji masońskich oraz ideologia naturalistyczna.

 

Zarzut tajności masonerii jest zdecydowanie odrzucany przez samych wolnomularzy, którzy stwierdzają: ?po prostu nie lubimy, gdy ktoś z zewnątrz roztrząsa nasze sprawy wewnętrzne?. Loże mają więc charakter dyskretny, ale nie tajny. Dowodzić tego mają liczne jawne i oficjalne wystąpienia masonów, a także zazwyczaj legalna działalność lóż masońskich w oparciu o przepisy prawne poszczególnych państw. Z drugiej jednak strony ? częściowa jawność nie wyklucza tajności. Bez wątpienia tajemnicą otoczona jest masońska obrzędowość i prace lożowe. Tradycyjnie wolnomularze nie ujawniają przynależności do ruchu swoich ?braci?, o ile oni sami tego nie zrobią. W podstawowym dokumencie światowego wolnomularstwa, Konstytucji Andersona, znajduje się punkt dotyczący zachowania się ?braci? poza lożą, w obecności ?Obcego?: Powinniście działać i mówić bardzo oględnie, tak aby najbardziej nawet dociekliwy Obcy nie mógł odkryć tego, czego nie powinien usłyszeć. Wstępujący do loży kandydat przysięga nie ujawniać nigdy sekretów, znaków, sposobów dotykania, słów i nauk używanych przez wolnomularzy i zachowywać co do tego wieczne milczenie. Gdyby złamał słowo, poddaje się następującej karze: niech mi spalą wargi rozpalonym żelazem, niech mi utną rękę i przetną szyję, i wyrwą język, a mój trup niech wisi w loży w czasie przyjmowania nowego brata, aby służył za odrażający dowód mojej niewierności i był przestrogą dla innych. Niech zostanie potem spalony, a popioły rzucone na wiatr, aby nie został żaden ślad po mojej zdradzie.

Jakkolwiek można uwierzyć rosyjskiemu badaczowi masonerii, Siergiejowi Karpaczowowi, że to tylko hołd wobec tradycji, nic więcej, a masoneria w ogóle lubuje się w teatralizacji swoich działań1. Niemniej jednak niepoważne traktowanie własnej przysięgi przez masonów nie obliguje do jej niepoważnego traktowania katolików. Skoro masoni przyrzekają zachować tajemnicę pod karą tortur i śmierci, nie jest bezzasadne zdanie papieża Leona XII poświęcone owej ?teatralnej? przysiędze: Potępiamy zwłaszcza i uznajemy za nieważną bezbożną i występną przysięgę, na mocy której ci, co wstępują do tych stowarzyszeń, zobowiązują się nie wyjawiać nikomu tego, co dotyczy owych sekt, i skazywać na śmierć członków, którzy wydaliby ich tajemnice zwierzchności duchownej lub świeckiej (Quo graviora, 1826). Masońskie przysięgi są tym bardziej gorszące, że kandydat przysięga na świętą księgę wyznawanej przezeń lub najbliższej mu religii ? bardzo często jest to więc Biblia ? co stanowi dodatkowo grzech przeciwko drugiemu przykazaniu.

 (...) 

1) http://wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=145&Itemid=38

Czytany 3039 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.