czwartek, 01 lipiec 2010 20:02

Masoni i rewolucje

Napisane przez

Dla ludzi mających na celu zmianę istniejącego porządku społecznego i politycznego, wszelkie rewolty czy zamieszki są idealną okazją, której nie można zmarnować. W okresach niepokoju i chaosu nietrudno pchnąć tłum w tę bądź inną stronę, aby następnie, umiejętnie kontrolując nastroje, przejąć władzę. Nie powinno nas zatem dziwić, że w dwóch wielkich rewolucjach XVIII stulecia czołową rolę odgrywali wolnomularze.

 

Rewolucja amerykańska

Przywódcami Amerykańskiej Rewolucji byli masoni Samuel Adams i John Hancock, członkowie ?Merchants? Lodge? w Quebecu i ?St. Andrews? Lodge? w Bostonie. Współpracował z nimi także Paul Revere, wielki mistrz Wielkiej Loży Massachusetts. Benjamin Franklin, członek ?St. Johns? Lodge? w Pensylwanii, a później Wielki Mistrz Prowincjalny, powrócił z Anglii i został członkiem drugiego kongresu trzynastu kolonii, a następnie komitetu, który opracował Deklarację Niepodległości. Kolejnym uczestnikiem ówczesnych wydarzeń został mason George Washington, któremu powierzono dowodzenie amerykańskimi wojskami. Przez siedem lat prowadził przeciwko Brytyjczykom klasyczną wojnę na wyczerpanie, do której w końcu przyłączyła się również Francja. Z sukcesem. W 1781 r. wrogowie zostali pokonani. Dwa lata później Anglia uznała ?niezależność? kolonii, a w roku 1786 uchwalono pierwszą Konstytucję Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Uczestnikami rewolucji, wojny o niepodległość, było wielu masonów, którzy objęli szereg odpowiedzialnych funkcji i podjęli się realizacji ogromnej liczby trudnych zadań. Dzięki temu to właśnie w lożach zadecydowano o kształcie przyszłego państwa; jeszcze przed utworzeniem Stanów Zjednoczonych Ameryki i przed pokonaniem brytyjskiej korony w wojnie o niepodległość!

Jeśli można podać jakiś przykład zaangażowania masonerii w działania polityczne ? a to jest prawdziwą rzadkością ? jest nim utworzenie USA w 1776 roku, wyjaśnia K.-H. Zunneck. George Washington i inni prezydenci, którzy przyszli po nim, składali przysięgę na do dziś zachowaną Biblię masonów. Washington już w 1752 r. wstąpił do ?Fredericksburg Lodge No. 1? w Wirginii i w sierpniu tego samego roku został wyniesiony do najwyższej godności. W 1788 roku, czyli rok przed objęciem urzędu prezydenta, został wybrany na mistrza loży ?Alexandria No. 22?. Jako najpotężniejszy człowiek w Stanach Zjednoczonych, sprawował ów najwyższy urząd przez cały okres prezydentury, a przysięgę złożył na Biblię loży ?St. John?s Lodge No. 1? w Nowym Jorku. Masońska Biblia awansowała do rangi ?najświętszego prawa?. Gdy Washington został pierwszym prezydentem USA, był masonem już od prawie 36 lat. W przemówieniu z okazji czterdziestolecia członkostwa, które wygłosił przed swoimi braćmi 27 grudnia 1792 r., wyjaśnił między innymi: Niesienie szczęścia społeczeństwu godne jest instytucji wolnomularstwa i pragnę wyrazić najgorętsze pragnienie, aby postawa każdego członka bractwa... przekonała ludzkość o tym, że jedynym celem wolnomularstwa jest szczęście człowieka.

W 1793 r. podczas ceremonii wmurowania kamienia węgielnego pod budowę waszyngtońskiego Kapitolu, która przebiegła zgodnie z masońskim rytuałem, Washington miał na sobie masoński strój. Tysiące ludzi były tego dnia świadkami, jak masoni zakładają amerykańską stolicę. Podczas pogrzebu Washingtona w 1799 r. jego trumnę niosło sześciu najwyższych dowódców armii. Wszyscy byli masonami. Ku jego czci jako najpotężniejszego amerykańskiego masona w 1923 r. wzniesiono olbrzymi masoński pomnik narodowy Washington National Masonic Memorial.            

Przesiąknięta masońskim duchem Konstytucja Stanów Zjednoczonych służyła liberałom jako wzór i stale przedstawiano ją jako najwyższy cel, do którego należy dążyć, wyjaśnia Zunneck. W Deklaracji Niepodległości, pod którą widnieje pięćdziesiąt sześć podpisów, z czego pięćdziesiąt trzy złożyli masoni, uwieczniono konkretne zasady masońskiej ideologii. Jeden z autorów Deklaracji, Tomasz Jefferson, był masonem, podobnie jak pięćdziesięciu z pięćdziesięciu pięciu członków Zgromadzenia Narodowego, wszyscy gubernatorzy trzynastu stanów, czyli trzynastu pierwotnych kolonii tworzących wówczas USA, dwudziestu z dwudziestu dziewięciu generałów Washingtona oraz stu czterech ze stu sześciu oficerów. Ideologię Konstytucji Stanów Zjednoczonych można obecnie spotkać w ustawach zasadniczych niemal wszystkich krajów wolnego świata, również w Konstytucji Republiki Federalnej Niemiec.

(...)

tłum. Małgorzata Gawlik

Czytany 2787 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.