czwartek, 01 lipiec 2010 20:22

Twierdza antykościoła

Napisane przez

Czym jest masoneria i jaka jest jej faktyczna rola w najnowszej historii świata? Czy ?sekretni bracia? są wszechpotężnymi manipulatorami, z ukrycia pociągającymi za sznurki, czy jedynie gromadą dziwaków przebierających się we własnym gronie w damskie fartuszki?  Władcy świata czy mitomani?

 

To pytanie postawić musi sobie każdy, kto rzuci okiem na olbrzymią liczbę książek, artykułów czy witryn internetowych poświęconych masonerii. Ich twórcy zazwyczaj przypisują masonom i tajnym stowarzyszeniom wszechmoc, dopatrując się ich udziału w niemal każdym istotnym dla losów świata wydarzeniu. Jednak sami masoni konsekwentnie zaprzeczają, jakoby mieli jakikolwiek wpływ na politykę. Jak jest naprawdę?

Z jednej strony wydaje się nieprawdopodobne, aby, biorąc pod uwagę chaotyczność struktury świata społecznego, dało się konsekwentnie, przez wieki wprowadzać w życie jakiś odgórnie nakreślony plan. Wystarczy przypadek, ruch skrzydeł motyla, aby misterna konstrukcja zawaliła się. Jednak z drugiej strony nie jest niczym dziwnym istnienie na przestrzeni stuleci organizacji, które konsekwentnie starają się wcielać w życie swoje cele. Zresztą mamy doskonały przykład takiej organizacji, istniejącej już od dwóch tysięcy lat: jest nią Kościół katolicki. Jeśli więc organizacje masońskie uznać za rodzaj ?antykościoła? ? co jest w pełni uprawnione, biorąc pod uwagę ich genezę, poglądy i cele ? to nie tylko ich istnienie, ale również wpływ na losy świata powinien być potraktowany poważnie. Warto bowiem pamiętać, że tak jak największą sztuczką diabła było wmówienie ludziom, iż nie istnieje, tak też największym sukcesem tajnych stowarzyszeń jest przekonanie ludzi, że są jedynie wytworem bujnej fantazji.

Pokrętna genealogia

Choć pierwsze samodzielne loże wolnomularskie powstały dopiero pod koniec XVII wieku w Szkocji i Anglii, sami masoni bardzo chętnie kreślą swoją genealogię sięgającą aż do początków świata. Według najbardziej oryginalnych wersji już Adam w raju był masonem, gdyż po grzechu pierworodnym okrył swoje przyrodzenie gałęziami, które utworzyć miały coś na kształt masońskiego fartuszka. Inne źródła podają, że twórcami wolnomularstwa byli egipscy kapłani wyznający kult Izydy i Ozyrysa lub też budowniczy świątyni Salomona, Hiram. Są też tacy, którzy źródeł masonerii poszukują na zaginionej Atlantydzie bądź w krzyżowym zakonie templariuszy.

Wszystkie te historie, mające rozmaite rozwinięcia i badane szczegółowo w licznych pracach, nie mają w sumie większego znaczenia dla zrozumienia fenomenu masonerii i innych tajnych stowarzyszeń. W zasadzie pełnią one dwojaką funkcję: po pierwsze, mogą stanowić wabik pozwalający pozyskać nowych członków ? ludzi bowiem ekscytuje tajemnica, prehistoryczne pochodzenie i zagadki, stąd też można podejrzewać, że zechcą związać się z organizacją, która twierdzi, iż jej źródła sięgają Potopu. Po drugie, można je potraktować jako rozsypywanie piasku w celu zatarcia śladów. Cóż bowiem prostszego niż wpuścić rzesze tropicieli spisków w rozważanie jałowych dylematów dotyczących tego czy Jakub de Molay był, czy nie był masonem, czy masoneria łączy się z kultem Izydy, czy misteriami w Eleusis? W ten sposób można odwrócić zainteresowanie od tego, co ważne ? a ważne, biorąc pod uwagę cele, jakie sobie masoneria stawia, są działania aktualne i przyszłe. Najważniejsza jest zaś władza.

(...)

Czytany 3428 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.