wtorek, 31 sierpień 2010 23:35

ZUS, czyli piramida finansowa

Napisane przez

Kto i kogo wsadzi za kratki za ten trwający już dziesiątki lat szwindel, za którym stoją nie jacyś oszuści w rodzaju Karola Ponziego i Bernarda Madoffa, ale nasze kolejne ekipy rządowe i ZUS? W tym kontekście eutanazja, która wciąż budzi tyle kontrowersji, będzie chyba najlepszym rozwiązaniem. Dla tych oczywiście, którzy już dziś nie myślą o innym zabezpieczeniu na starość, jak tylko o tym, które obiecuje nam rząd i ZUS.

 

Rządowe ubezpieczenie, nazywane ubezpieczeniem społecznym, w przeciwieństwie do ubezpieczeń oferowanych przez prywatne firmy ubezpieczeniowe, nie opiera się na skrupulatnych rachunkach matematycznych i statystycznych, szacujących stopień ryzyka oraz wysokość składki ryzyko to pokrywającej. Prowadzony bowiem przez rząd program ?ubezpieczenia społecznego? nie ma wystarczającej ilości aktywów niezbędnych do pokrycia ich pasywów. Inaczej mówiąc, wydatki na cele ubezpieczenia społecznego i pokrycia kosztów pracy administracji tej instytucji znacznie przekraczają możliwości finansowe ZUS-u. Dlatego ZUS musi korzystać z kredytów komercyjnych, by pokrywać istniejące zobowiązania związane z rozrastającą się wciąż biurokracją ZUS-owską i świadczeniami emerytalno-rentowymi. System taki nie jest rentowny. Rentowny nie może być w żaden sposób, a to dlatego, że bazuje na piramidzie finansowej, znanej na całym świecie pod nazwą systemu argentyńskiego. Ciekawe, dlaczego Sejm naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, który zakazał działania firmom oferującym kredyty i inne produkty, jak nieruchomości i samochody w systemie argentyńskim w 2004 r., jednocześnie nie widział potrzeby likwidacji systemu emerytalnego w naszym kraju, który od samego początku był i pozostał także klasyczną piramidą finansową w systemie argentyńskim?

Jak to się zaczęło?

Już w 1899 r. Amerykanin Wilhelm F. Miller wymyślił piramidę finansową pod nazwą Franklin Syndicate. Obiecywał wszystkim uczestnikom jego piramidy 10 procent zysku miesięcznie. Został w końcu aresztowany po tym, jak zdefraudował pieniądze naiwnych ?inwestorów?. Jednak najsłynniejszą piramidą był system innego Amerykanina Karola Ponziego. Co ciekawe z wynalazku Ponziego, z zasad, jakimi się kierował, korzystają dziś rządy wielu krajów, organizując własne systemy emerytalne, w tym rząd polski. Ponzi obiecywał, że w ciągu 90 dni podwoi wartość inwestycji tym, którzy zdecydują się wejść w jego system. Pierwsi uczestnicy systemu rzeczywiście po 90 dniach otrzymali drugie tyle pieniędzy, ile wpłacili. Oczywiście, entuzjazm rósł, bo przecież każdy widział tych szczęśliwców, którzy po upływie zaledwie kwartału otrzymali dwa razy tyle kapitału z systemu, ile weń włożyli ? do tego bez żadnego wysiłku! Kiedy liczba nowych ?inwestorów? rosła, piramida też się rozrastała. Ponzi również nie narzekał, zarządzając swoim systemem, nie robił tego przecież charytatywnie. Do czasu jednak. Bańka mydlana musiała w końcu pęknąć. Zaczęło brakować nowych naiwnych ?inwestorów? skłonnych zasilać system swoją gotówką. System z dnia na dzień zbankrutował, a Ponzi znalazł się za kratkami.

(...)

Czytany 2325 razy
Więcej w tej kategorii: « Koniec Polski Nadchodzi ciemność »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.