środa, 01 wrzesień 2010 00:08

Jeśli nie Unia, to co? Rozwiązaniem model szwajcarski

Napisał

Jeśli rozważa się chęć bliższej współpracy z jakimś państwem, to przede wszystkim należy sobie zadać pytanie o cel, jaki zamierza się dzięki tej współpracy osiągnąć, a następnie zastanowić się nad narzędziami, które mogą doprowadzić nas do tego celu.

 

Celem międzypaństwowej współpracy pod względem gospodarczym powinien być z pewnością wzrost dobrobytu obywateli. Czy będąc w Unii Europejskiej, mamy optymalne warunki rozwoju gospodarczego? Czy gdybyśmy uczestniczyli w jakimś innym układzie, te możliwości byłyby większe? Co nam daje Unia Europejska, a co mielibyśmy dzięki bliższej współpracy z innymi państwami? Czy jakakolwiek alternatywa jest w ogóle realna w obecnym układzie geopolitycznym? Jakie narzędzia moglibyśmy wykorzystywać do szybszego wzrostu gospodarczego, będąc poza Unią, co uniemożliwia nam Bruksela?

Jak zauważa prezydent Czech, Wacław Klaus, wolnorynkowe spojrzenie na integrację europejską przeważało do połowy lat osiemdziesiątych XX wieku. Zakładano likwidację wszelkich barier istniejących pomiędzy państwami i urzeczywistnieniem tego poglądu było wprowadzenie swobodnego przepływu towarów, usług, osób i kapitału. Jednak z biegiem lat coraz bardziej zaczęło w Unii Europejskiej dominować przeciwne spojrzenie, opierające się na odgórnej unifikacji wszystkich przejawów życia gospodarczego, politycznego i społecznego, prowadzącej do powstania ponadnarodowej wspólnoty, kontrolującej obszary aktywności swoich członków za pomocą ponadnarodowych organów (Vaclav Klaus, Czym jest europeizm, Prohibita, Warszawa 2008, s. 17-18). Ten drugi pogląd jest całkowitym zaprzeczeniem pierwszego, bo tony nowych regulacji kaleczą wolny rynek i powodują, że jest on mniej wydajny. Tracą zwykli obywatele. Zyskuje jedynie rozrastająca się biurokracja, która chce wszystko kontrolować i o wszystkim decydować.

Jeśli ma się na myśli pomyślność i dobrobyt własnego kraju, to model integracji europejskiej, który rozwijał się do połowy lat osiemdziesiątych, mógł zdecydowanie pomóc w realizacji tego celu. Bo to właśnie wolność wymiany handlowej (towarów i usług) i wolność przepływu kapitałów, a przy tym wolność poruszania się ludzi, prowadzi do wzrostu gospodarczego. Na tym właśnie powinna się opierać współpraca pomiędzy państwami ? na likwidacji wszelkich barier, które te państwa między sobą wcześniej stworzyły. Niestety, aktualnie Unia Europejska dodaje do tego biurokratyczną nadbudowę, która jest zaprzeczeniem wolnego rynku i liberalizacji. Aby utrzymać wyżej wymienione wolności, nie jest potrzebna ani wspólna waluta, ani wspólny bank centralny, ani rozbudowana biurokracja, ani wspólna polityka zagraniczna, ani szkodliwa wspólna polityka rolna, ani jeszcze bardziej szkodliwe unijne dotacje. Należy także pamiętać, że swobody, którymi cieszą się obywatele wewnątrz Unii, są ograniczane w kontaktach zewnętrznych. To właśnie Bruksela blokuje ruch bezwizowy z naszymi wschodnimi sąsiadami ? Rosją, Ukrainą czy Białorusią. To właśnie unijna biurokracja opiera się w podpisaniu umów wolnohandlowych z istotnymi partnerami handlowymi, między innymi Stanami Zjednoczonymi, Japonią, Indiami, Radą Współpracy Zatoki Perskiej, Kanadą, Australią czy Koreą Południową.

W okresie referendum akcesyjnego krajowa i unijna propaganda straszyła nas alternatywą w postaci Białorusi. Ale co jest złego w ewentualnym zbliżeniu z jakimkolwiek krajem? Każda współpraca jest korzystna dla obu stron! Tym bardziej że zarówno autostrady, jak i ulice w miastach wyglądają na Białorusi znacznie lepiej niż w naszym kraju ? jest czysto i schludnie. Są państwa, które mają podpisane umowy wolnohandlowe z Unią Europejską, a dodatkowo bezwizowy wjazd na teren krajów, które podpisały umowę z Schengen i to im wystarcza. Przykładem może być Chile czy Meksyk, a także kraje EFTA. Tak więc nie trzeba być członkiem Unii Europejskiej, aby mieć bezcłowy i bezwizowy dostęp do tego rynku.

(...)

Czytany 2760 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.