środa, 01 wrzesień 2010 00:23

Sztuczna i naturalna unia narodów

Napisał

Przypadek Sodomy i Gomory powtarza się z coraz większą regularnością w czasach współczesnych. Wynika to z przekonania kolejnych pokoleń, że są one w stanie zapewnić jednocześnie pokój, dobrobyt i bezpieczeństwo. Tymczasem, ludzkie poglądy na pokój i powodzenie w konfrontacji z żywiołem ziemskim rozlatują się jak domki z kart.

 

Najbardziej w tym kontekście żywotna jest materialistyczna idea powszechnego szczęścia i świata bez wojen. Jej skutki są opłakane, a nawet tragiczne. W najdoskonalszej formie została ona wdrożona przez starożytnych Rzymian. Krwią i żelazem stworzone imperium przetrwało tysiąc lat. Jego wewnętrzny rozkład do dziś wzbudza zainteresowanie polityków, historyków, literatów i wszelkiego rodzaju artystów. Ostatnim w tej materii doświadczeniem są dwa dziś chylące się ku upadkowi mocarstwa, które w drugiej połowie dwudziestego wieku walczyły o hegemonię nad światem. ZSRR przetrwał około osiemdziesięciu lat. Jego następca, Rosja jest już tylko cieniem swego poprzedniego wcielenia. USA, mimo że nie ma już przeciwnika, przeżywa coraz cięższe chwile. Światowy kryzys ekonomiczny systematycznie się pogłębia. Najmłodsze europejskie imperium budowane na idei demokracji, konsensusu, tolerancji i ekonomii również pogrąża się w stagnacji i powolnej recesji. Mając to wszystko na względzie, trzeba wyciągnąć wnioski z tego, co stało się w przeszłości z podobnymi pomysłami, jak Unia Europejska.

Unia Polski z Litwą

Mamy już za sobą poważne doświadczenia w sprawie unii międzypaństwowej. Patrząc z dzisiejszej perspektywy na dzieło naszych przodków, nie sposób odmówić im zarówno wielkości w zamiarach i czynach, jak i małości, która twór ten doprowadziła do rozbiorów. W jakiejś mierze polsko-litewskie porozumienie, którego rezultatem była chwała Grunwaldu, od początku miało tylko cele polityczne. Przyjęcie chrześcijaństwa przez Litwę, miało odebrać Zakonowi Krzyżackiemu argumenty najazdów związanych z walką z poganami. Prawie pół tysiąclecia wcześniej z podobnych powodów Mieszko I przyjął chrzest i nową wiarę od sąsiednich Czechów.

Polityczna rekomendacja chrześcijaństwa stwarzała sytuację, że opornie i powoli przyjmowało się ono wśród ludu przywykłego do pogańskich wierzeń. Trzeba było kolejnych setek lat, aby zakorzeniło się ono w sposób naturalny w całym państwie. Trwałe miejsce zajęło wśród najbardziej przedtem opornego ludu. Elity państwowe, które przyjęły chrześcijaństwo z wyrachowania politycznego, nadal poza nielicznymi wyjątkami, przy wyrachowaniu tym pozostały. Warunkiem unii było przyjęcie chrześcijaństwa przez Litwę, które w jakiejś mierze zostało jej narzucone, przez okoliczności. Dlatego Litwa przy każdej sposobności korzystała z nadarzających się okoliczności, aby kosztem polskiego sojusznika wygrać dla siebie jak najwięcej. Przykładem są śmiertelne zmagania Władysława Jagiellończyka z Zakonem Krzyżackim w wojnie trzynastoletniej, podczas której Litwa ogłosiła neutralność! Polityka ta w dalszej konsekwencji pod koniec osiemnastego wieku doprowadziła do likwidacji polsko-litewskiego mocarstwa. Dziś Litwa gorzko wspomina czasy tej unii, uważając, że była w niej wykorzystywana i polonizowana wbrew własnej woli. Antypolskie przekonania na ten temat są do dzisiaj bardzo żywe na Litwie.

(...)

Czytany 2082 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.