piątek, 31 grudzień 2010 19:17

Cień katastrofy smoleńskiej

Napisane przez

Wyniki śledztwa MAK w sprawie katastrofy Tu-154 z prezydentem na pokładzie, w wersji przysłanej polskiej stronie, są nie do przyjęcia, a w Rosji są ludzie, którym zależy, aby cała prawda nie wyszła na jaw ? stwierdził Donald Tusk.

 

Premier Tusk pierwszy raz tak stanowczo przyznał, że śledztwo MAK w sprawie katastrofy smoleńskiej jest dla polskiej strony dalece niezadowalające. Teraz trudno będzie jednak dostać coś więcej. Trzeba było myśleć o tym przede wszystkim wtedy, gdy cały świat mówił o Smoleńsku. Niestety, sprawdza się to, co już wtedy przewidywałem nie tylko ja: że będziemy mieć problem z Rosją i ze śledztwem, chyba że uda się od razu doprowadzić do międzynarodowej komisji. Odmowa realizacji wniosków dowodowych takiej komisji więcej by Rosję wizerunkowo kosztowała, co oznaczałoby większą presję na dokładniejsze zbadanie sprawy.
Dlaczego jednak Tusk twierdził, że międzynarodowa komisja jest niepotrzebna, a teraz tak stanowczo reaguje? Myślę, że z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, iż obawiał się wyświetlenia i nagłośnienia przez taką komisję kardynalnych zaniedbań w przygotowaniu wizyty w Katyniu ze strony Kancelarii Premiera i MON. Wszak nie zabezpieczono nawet ewentualnego transportu z lotnisk zapasowych na wypadek, gdyby nie można było wylądować na skądinąd kiepsko wyposażonym lotnisku w Smoleńsku. Nie zabezpieczono też dla oficjalnej delegacji dodatkowego samolotu na wypadek awarii, choć dziennikarze lecący tego dnia do Smoleńska mieli zabezpieczony drugi Jak-40, z którego zresztą skorzystali, bo pierwszy samolot zepsuł się (!) na krótko przed startem. Tymczasem kilka dni wcześniej delegacja pod przewodnictwem Tuska leciała kilkoma samolotami i nikt nie myślał wtedy o wsadzaniu do jednego samolotu tylu ważnych ludzi.

Zródło: http://www.youtube.com/watch?v=qPmlRSx6Fxs&feature=related (trzeba przewinąć nagranie o 2 min. 43. sek.).

                (...)

Czytany 2354 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.