piątek, 31 grudzień 2010 20:06

Zapuka jeszcze głębsza recesja

Napisał

Podczas gdy Europa i USA borykają się z głęboką recesją gospodarczą i wzrastającym bezrobociem, inne rejony świata mają całkiem ciekawe perspektywy.

 

Zarówno działania stymulacyjne amerykańskiej Rezerwy Federalnej, jak i pakiety ratunkowe liderów unijnych nie wróżą niczego dobrego. Fed zalewa amerykański rynek wydrukowanymi pieniędzmi o łącznej wartości 600 mld USD, ale niektórzy eksperci twierdzą, że całkowita wartość wydrukowanych pieniędzy może osiągnąć nawet 2 biliony USD, choć sama Rezerwa Federalna, która dba przede wszystkim o interes branży bankierskiej, a nie realnej gospodarki, byłaby skłonna do wykupu obligacji wartych nawet 4 biliony USD. Zdaniem Jima Rogersa, znanego amerykańskiego inwestora, przewodniczącego Rogers Holdings, Stany Zjednoczone nie wyjdą z recesji, dopóki nie zmieni się stosowana przez Fed polityka monetarna polegająca na ciągłym drukowaniu pieniędzy. Rogers uważa także, iż Benjamin Bernanke, szef Rezerwy Federalnej, nie rozumie procesów gospodarczych, o czym świadczy jego decyzja dotycząca zalania gospodarki USA nowo wydrukowanymi miliardami dolarów. Zdaniem Richarda Morrisa, znanego amerykańskiego stratega politycznego, masowe drukowanie pieniędzy przez Rezerwę Federalną grozi hiperinflacją porównywalną do tych, jakie wystąpiły po wojnach światowych. Według Nassima Taleba, finansisty i publicysty wykładającego na Uniwersytecie Nowego Jorku, strategia stosowana przez Rezerwę Federalną stanowi ?kolosalne? ryzyko dla amerykańskiej gospodarki i na dodatek jest niemoralna. ? Ludzie w Fed nie rozumieją tego ryzyka ? ostrzegł Taleb, który dodał, że Bernanke, wcielając w życie swój postępowy plan drukowania pieniędzy, ryzykuje hiperinflacją i wybuchem nowego kryzysu na globalnym rynku walutowym. ? Myślę, że Benjamin Bernanke podejmuje ryzyko, korzystając jednak z nieswoich pieniędzy. On próbuje ratować tych, co popełnili błędy, poprzez odbieranie pieniędzy emerytom. Mamy tu do czynienia ponownie z subsydiami dla popełniających błędy z pieniędzy niewinnych. Według mnie to niemoralne i więcej niż niemądre ? powiedział Taleb. Bernankego krytykuje nawet Tomasz Hoenig, szef banku Fed z Kansas, twierdząc, że zawarł on ?pakt z diabłem?, decydując się na masowe drukowanie dolarów. Psucie dolara szkodzi także gospodarce światowej, gdyż wiele krajów używa tej waluty do zabezpieczenia własnych finansów.

Franciszek de Siebenthal, były szwajcarski bankier, w wywiadzie dla portalu bibula.com, stwierdził że 99,99 proc. dolarów USA jest wytworzone z niczego! Zdaniem Jeffreya Bella, doradcy prezydenta Ronalda Reagana, USA zamiast drukować nic nie warte dolary, powinny wrócić do standardu złota, który został porzucony w 1971 roku przez prezydenta Richarda Nixona. Także Sarah Palin, polityk z Partii Republikańskiej, wezwała Bernankego, by przestał bawić się inflacją i zaprzestał drukowania dolarów w celu wykupywania amerykańskich długów.

Tak więc w 2011 roku wskutek nieodpowiedzialnych działań amerykańskiej Rezerwy Federalnej należy oczekiwać inflacji i spadku wartości dolara. To pociągnie za sobą wzrost bezrobocia i dalszą stagnację gospodarczą. Sam Bernanke powiedział, że przy obecnym wzroście gospodarczym Amerykanie muszą poczekać nawet pięć lat, zanim bezrobocie spadnie z obecnych 10 proc. do poziomu 5-6 proc.

Nie lepiej sytuacja wygląda w Unii Europejskiej. Co prawda, słuszne są posunięcia wielu europejskich przywódców, którzy dążą do ograniczania deficytu budżetowego, zmniejszania wydatków państwa i redukcji długu publicznego, jednak poza tym unijni liderzy wymyślili i realizują ustanawianie trwałego mechanizmu pomocy finansowej dla krajów strefy euro, które mają kłopoty gospodarcze. Wstępnie ustalono zmianę traktatu lizbońskiego tak, by można było ustanowić stały mechanizm dla ratowania krajów strefy euro. Co ciekawe, zmiana traktatu ma odbyć się w sposób całkiem niedemokratyczny ? decyzję podejmą szefowie państw unijnych, a Unioparlament, Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny wydadzą tylko opinie, nie mówiąc o tym, że całkowicie zapomniano o możliwości referendum. Problem polega na tym, że nie powinno się ratować bankruta, tylko pozwolić mu upaść. Zdaniem wspomnianego Rogersa, niektóre europejskie państwa już są bankrutami i należałoby zezwolić im na restrukturyzację długu, zamiast na siłę wyciągać ich z tarapatów. ? Trzeba pozwolić Irlandii zbankrutować. Dlaczego ktokolwiek ma płacić za błędy zrobione przez irlandzkich polityków i bankierów? To niesamowicie złe postępowanie z punktu widzenia moralności i ekonomii. Niech udziałowcy banków stracą pieniądze, niech Irlandia się zreorganizuje i zacznie od nowa. Wyciąganie jej za uszy i ciągnięcie na siłę zdechłych banków i firm nie zadziała ? powiedział Rogers. Wśród krajów, które chwieją się na granicy upadłości, inwestor wymienił też Grecję, Hiszpanię, Portugalię, Belgię, Włochy, a nawet Wielką Brytanię.

(...)

Czytany 2699 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.