środa, 28 wrzesień 2011 19:35

Życie zwierzęcia ponad życiem nienarodzonego

Napisane przez

Ernest Hemingway pisał, że świat to piękne miejsce i warto o niego walczyć. Ciekawe, co powiedziałaby lewicujący pisarz o dzisiejszym świecie, gdzie większe prawa niż nienarodzeni ludzie zaczynają mieć rośliny i małpy.

 

Od rzezi niewiniątek?

Gilbert K. Chesterton mawiał, że gdy ludzie przestają wierzyć w Boga, to zaczynają wierzyć w cokolwiek. Odrzucenie Boga, prawa naturalnego, norm moralnych skutkuje tym, że w miejscu Boga i praw przez Niego ustanowionych ludzie stawiają siebie i swój hedonizm. Jeżeli uznajemy, że prawda nie istnieje, a wszystkie ideologie oraz religie są sobie równe, to bez przeszkody możemy uznać, że każdy, nawet najbardziej absurdalny wymysł człowieka musi być respektowany. Patrząc z punktu widzenia zwolenników relatywizmu moralnego, jest to logiczne. Czyż zmartwychwstanie cieśli z Nazaretu nie jest absurdalne z punktu widzenia ludzkiego rozumu i nauki? Oczywiście, że jest. Zatem dlaczego z pozoru inne absurdy nie mają być podniesione do rangi obowiązującego prawa? W dzisiejszym świecie respekt dla przekonań bliźniego i piękna kwestia, jaką jest wolność religijna, ustąpiły miejsca dyktaturze relatywizmu, która prowadzi nas do wyznawania coraz to nowych bożków.

Od czasu, gdy usankcjonowano odrzucenie Boga i prawa naturalnego, ścinając przy okazji setki tysięcy głów w imię hasła wolność, równość i braterstwo, jesteśmy świadkami działań najkrwawszych w historii ludzkości reżimów, które w imię wyższości jednego człowieka nad drugim człowiekiem (Aryjczyka nad Żydem, robotnika nad burżujem, anty-teisty nad chrześcijaninem) próbują budować ?Nowy Wspaniały Świat?. Niestety, upadek dwudziestowiecznych totalitaryzmów nie skończył tego szaleństwa. Zło, jakim jest ubóstwienie człowieka, który rości sobie prawo do decydowania, czym jest zło i dobro, dało fundamenty pod jakobinizm, komunizm i nazizm. Dziś to samo zło przeobraziło się jednak w jeszcze niebezpieczniejszą formę tyranii, która jest zakamuflowana pod płaszczykiem praw człowieka i ma poparcie światowych elit. Oczywiście, nie jest to nic nowego. Zaledwie kilkadziesiąt lat temu elita intelektualna i ludzie kształtujący świat popierali zabijanie niepełnosprawnych umysłowo i fizycznie. Więcej ? późniejsi nobliści byli zwolennikami komór gazowych dla gorzej urodzonych i kastracji nawet kilkunastoletnich dzieci. Dopiero po holokauście skończono z ogólnoświatową promocją eugeniki. Niestety, chęć poświęcania życia niewinnych istot ludzkich w imię ideologii nadal jest obecne w naszym świecie. Dziś ideologia ta weszła jednak na zupełnie nowe tory. Miejsce Boga zajął nie tylko człowiek, ale ponownie ?przyroda?. Mamy więc do czynienia z cofnięciem się świata do czasów pogaństwa i to w jego najbardziej zacofanej formie.

Tak zwani ekolodzy, którzy z prawdziwą ekologią mają wspólnego tyle samo, co zwykłe krzesło z krzesłem elektrycznym, od wielu lat apelują o ograniczanie liczby ludzi na naszej planecie. Dwa lata temu szef brytyjskiej komisji ds. ekologii, guru ekologów i długoletni lider Partii Zielonych, Jonathon Porrit, nawoływał, by wprowadzić limity na rodzenie dzieci. Wszystko po to, by ograniczyć produkcję CO2 do atmosfery. Dopuszczalne ma być dwoje dzieci ? mówił ?ekolog?. Jego zdaniem, pary, które mają większą liczbę dzieci, są nieodpowiedzialne i stwarzają nadmierne obciążenie dla środowiska. W tym celu należy propagować na świecie aborcję i antykoncepcję. Oczywiście, zielony ideolog mówił to w czasie, gdy na świecie panował niski przyrost naturalny.

Porrit jest jednym z najbardziej cenionych ?ekologów? w Anglii. Był m.in. długoletnim działaczem angielskiej Partii Zielonych oraz asystentem wielu instytucji związanych z ochroną środowiska. Doradza również takim decydentom, jak książę Karol czy Stuart Rose, szef koncernu Mark&Spencer. Trudno nazwać go niszowym szaleńcem. Jego teorie podchwycili wielcy tego świata. Niedawno Bill Gates na konferencji poświęconej zmianom klimatycznym zaproponował, by ograniczyć szkodliwą emisję dwutlenku węgla m.in. przez zredukowanie liczby ludności na Ziemi nawet o 15 procent. Miliarder chce to jednak zrobić za pomocą specjalnych szczepionek. Gatesa wsparł magnat medialny Ted Turner, który jest wielkim zwolennikiem wprowadzaniem na świecie polityki antyludnościowej. Do podobnych wniosków doszedł think tank Optimum Population Trust, działający przy prestiżowej London School of Economics and Political Science. Jego raport głosi, że ograniczenie ?niechcianych ciąż? doprowadzi do zmniejszenia się emisji dwutlenku węgla o 34 miliardy ton. W raporcie można wyczytać, że planowanie rodziny, aborcja, sterylizacja i masowa dystrybucja antykoncepcji powinny być postrzegana jako priorytetowe metody służące obniżeniu emisji dwutlenku węgla.

Niestety, osoby takie jak Porrit nie są zwykłymi cwaniakami, którzy wyciągają kasę z instytucji europejskich w celu walki ze swoimi fantomami. Ekologiczne akcje przeciwko wskazanym firmom, korporacjom czy nawet krajom (zobaczymy, kogo będą chcieli przekupić Rosjanie, gdy w Polsce ruszy wydobycie gazu łupkowego albo budowa elektrowni atomowej) są po prostu sposobem na luksusowe życie ?zielonych?. Problemem są jednak ideolodzy, którzy wierzą w zielone przesądy i są gotowi za swoją wiarę zabić. Na razie w imię rzekomego ratowania drzew i robaczków w krzakach, niektórzy wpływowi ?ekolodzy? domagają zabijania dzieci nienarodzonych. Można jednak mieć podejrzenie, graniczące z pewnością, że na tym ich postulaty się nie skończą. Jak pokazuje przykład Chin, chęć posiadania potomstwa powoduje, że nawet barbarzyńskie traktowanie Chinek w ciąży nie odstrasza od powiększania rodziny. Czy w takim razie radykalni ?ekolodzy? zaczną domagać się zabijania narodzonych ludzi albo przynajmniej deportowania ich do eko-gułagów na Syberii? Dyktatura relatywizmu prowadzi do sankcjonowania największych absurdów. Natury jednak oszukać się nie da, czego mamy co jakiś czas dowody na całym globie. Parafrazując więc słowa wielkiego filozofa Nicolása Gómeza Dávili, można napisać, że ?ekologa? nikt nie potrafi uzdrowić. Nawet powtarzająca się panika, w jaką wprawia go ekologia.

(...)

Czytany 2526 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.