czwartek, 29 wrzesień 2011 13:40

Tropem bolszewickiej zarazy

Napisane przez

Rewolucja październikowa była jednym z pierwszych ogromnych sukcesów zbrodniczej ideologii komunistów. Dzięki niej Rosja stała się centrum fali czerwonej zarazy, która zalała i wciąż zalewa cały świat, niosąc ze sobą zniszczenie i krzywdę człowiekowi. Wygrana komunizmu w Rosji była jedną z pierwszych tragedii XX wieku, naznaczonego w sposób ogromny zbrodniami i ludobójstwem. Choć wiele osób może to dziwić, to właśnie Rosja jako pierwsza zbudowała aparat represji i przemysł śmierci. Szczególnym okrucieństwem bolszewicy wykazywali się w stosunku do rosyjskiego Kościoła prawosławnego.

 

Dekret przeciw Cerkwi

Cerkiew stała się jednym z głównych wrogów rewolucjonistów w Rosji. Nie ma w tym nic dziwnego, albowiem komuniści pałali nienawiścią do wszystkiego, co kojarzyło się z caratem, oraz do wszystkich instytucji, które starały się kształtować ludzi niezależnych od ich ideologii. Za to właśnie Lenin i jego towarzysze postanowili ukarać Kościół. Nieprzypadkowo jednym z pierwszych dokumentów wydanych przez bolszewickie władze był dekret o rozdziale Cerkwi od państwa i szkoły. Rząd bolszewików, prezentując nowe przepisy, zapewniał, że mają one na celu chronienie autonomii Kościoła prawosławnego w Związku Sowieckim. Jednak stał się on bardzo okrutnym narzędziem tępienia Cerkwi, wiernych i przede wszystkim kapłanów prawosławnych.

Dekret obejmował wiele spraw związanych ze zwalczaniem Kościoła w Rosji. Na mocy jego zapisów państwo przejęło całą własność Cerkwi – szkoły, świątynie, seminaria, instytucje kościelne, majątki ziemskie. Co więcej, zabroniono Kościołowi zbierać od wiernych środki na swoje utrzymanie. Bolszewicki dekret wprowadzał również degradację statusu religii w życiu publicznym. Kościół przestał mieć prawo do publicznego nauczania, szczególnie surowe sankcje przewidziano za nauczanie dzieci. Bolszewicy przez lata konsekwentnie zabraniali osobom niepełnoletnim sprawowania praktyk religijnych. Wprowadzono cenzurę kazań i zabroniono podejmowania w nich innych tematów niż religijne. Duchowni zostali skazani na łaskę władz, zabrano im możliwość głoszenia nauk oraz podejmowania decyzji ws. świątyń. Władza za wszelką cenę chciała ukazać duchownych jako darmozjadów, którzy nic nie robią. Wprost nazywała ich pasożytami na zdrowym ciele robotniczego społeczeństwa.

Represje

Już w kilka miesięcy po wydaniu dekretu zaczęły się masowe represje wymierzone w Cerkiew. Zaledwie dwa dni po wydaniu dokumentu władza zabiła w Kijowie tamtejszego patriarchę. Niszczenie Cerkwi zaczęło się na dobre. Rozpoczęła się fala zajmowania przez państwo świątyń, kapłani byli zsyłani do obozów pracy na Syberię. Wielu zginęło lub było torturowanych w więzieniach. Grabiono sprzęty liturgiczne, klasztory były burzone lub zamieniane w magazyny czy muzea ateizmu. Wiernych zastraszano, uniemożliwiano im praktykowania kultu religijnego, a ostatecznie zakazano go prawem.

W latach 1917-1985 zamordowanych zostało 200 tysięcy duchownych różnych wyznań, 300 tysięcy zostało internowanych. Zamordowano wiele tysięcy wiernych za przynależność do Kościoła prawosławnego. Po przejęciu władzy przez bolszewików zniszczono ponad 40 tysięcy świątyń, połowę wszystkich meczetów oraz synagog. W samym roku 1922 represje bolszewików dosięgły 2691 księży, 1962 zakonników oraz niemal 3,5 tysiąca zakonnic. Władza nie cofnęła się nawet przed wtrąceniem do więzienia bardzo dużej grupy biskupów. W 1923 roku trafiło tam aż 66 hierarchów. Większość zmarła w więzieniu.

Bolszewicy wiedzieli jednak, że wierni wciąż się modlą i gromadzą po kryjomu. Co ciekawe, z badań społeczności prawosławnej wynika, że taktyka bolszewicka była przeciwskuteczna. W pierwszej dekadzie rządów bolszewickich odnotowano znaczący wzrost liczby wiernych. Choć władza zorganizowała bardzo dużą siatkę agentów i system donoszenia na Kościół, a służby specjalne podsycały konflikty wewnątrz Cerkwi, nie udało się zniszczyć jej do końca.

Konfidenci i „żywa” Cerkiew

W związku z tym postanowiono powołać do życia kontrolowany przez siebie Kościół prawosławny. Z inicjatywy władz powstała tzw. Cerkiew żywa metropolity Aleksandra Wiedeńskiego. W swojej nauce stawiała znak równości między nauczaniem Chrystusa a marksizmem i komunizmem. Nawoływała również do buntu wobec patriarchy Tichona. Po jego śmierci bolszewicy doprowadzili do przejęcia władzy duchowej nad Cerkwią przez metropolitę Sergija, który był w stu procentach zależny od komunistów. Ostatecznie Związek Sowiecki zrealizował swoje zamierzenia, udało mu się przejąć kontrolę nad Kościołem i doprowadzić do jego marginalizacji w Rosji. Sytuacja Cerkwi poprawiła się ostatecznie kilkadziesiąt lat później.

Rosja bolszewicka przetarła niechlubny szlak masowych represji i otwartej walki z Kościołem. Walki brutalnej i prowadzonej na wielu płaszczyznach. Wraz bowiem z represjami, a niekiedy fizycznym niszczeniem duchownych, rozpętano równie brutalną kampanię propagandową wymierzoną w duchownych. Stałym elementem szykan były publikacje prasowe na temat rzekomych przewin księży. Dopuszczano się fabrykowania kompromitujących zdjęć księży z kobietami, oskarżano księży o pijaństwo, chuligaństwo, kradzieże czy łapówkarstwo. Władza bolszewicka dopuściła się nawet publicznego oskarżenia jednego z księży o to, że zamordował swoje dzieci. Bolszewicka Rosja nie cofała się przed niczym, by zniszczyć księdza.

(...)

Czytany 2391 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.