poniedziałek, 31 październik 2011 23:53

Naród i rewolucja

Napisane przez

Romantyczny nacjonalizm w XIX stuleciu powszechnie wiązany był z dobrem „narodu”. Ten ostatni termin był notorycznie niejasny, ale bardzo chwytliwy. Pieśni i flagi pomagały rozbudzać emocje i zaangażować niepiśmiennych w politykę. Nawet jeśli rewolucyjny nacjonalizm nie miał określonego systemu ideologicznego, to owa idea „ludu” stanowiła jego bardzo ważny element.

Mit „narodu”

Już w trzeciej dekadzie XIX w. romantyczni rewolucjoniści niemal rutynowo używali określeń le peuple, das Volk, il popolo, narod czy lud w odniesieniu do czegoś w rodzaju siły odradzającej w historii ludzkości. Dla romantycznych narodowców „naród” był po prostu środkiem uprawomocniającym niepodległe rządy w nowożytnym państwie narodowym. Rewolucyjny nacjonalizm nasilił się w latach 1830-1848 za sprawą romantycznej wizji historii, która przeciwstawiała kreatywność ludu nie tylko biskupom i królom dominującymi przed 1789 r., lecz również bankierom i politykom, których wpływy wzrosły po roku 1830. Arcykapłanem tej nowej religii „narodu” był historyk Jules Michelet. Oczarowany spontanicznym powstaniem rewolucyjnym 1830 r. w Paryżu opublikował w 1831 r. Wprowadzenie do historii świata jako wstęp do obszernej Historii Francji, nad którą spędził większość czasu w ciągu kolejnych czterdziestu lat.

Poza Francją Michelet poszukiwał wsparcia w Polsce i zaprosił do wykładów w Collège de France prawdopodobnie największego z wieszczów narodowego rewolucjonizmu: Adama Mickiewicza. Stłumienie polskiej rewolucji było dla tego poety ukrzyżowaniem „Chrystusa narodów”. Na swoim ostatnim wykładzie na Collège w 1842 r. stwierdził, że mesjanistyczna misja spoczywała na barkach trzech narodów: Żydów, Francuzów i Słowian.

Mickiewicz traktował dwukrotne zniknięcie Polski i jej odrodzenie jako ofiarę za grzechy innych, złożoną dla ocalenia narodów świata. Rozbiór Polski w czasie rewolucji francuskiej uchronił rewolucyjną Francję przed wspólną interwencją europejskich monarchów. Także polskie powstanie 1830 r., inspirowane zdarzeniami we Francji i Belgii, powstrzymało – mimo porażki – Mikołaja I przed przywróceniem do władzy wuja jego żony, króla holenderskiego Wilhelma. Mickiewicz, podekscytowany wybuchem trzeciej fali rewolucji w 1848 r., starał się zorganizować polski legion i doprowadzić do wyzwolenia Polski i całej ludzkości.

Już w latach 30. XIX w. Polacy stali się swego rodzaju liderami internacjonalizacji patriotycznego ruchu rewolucyjnego. Po upadku powstania listopadowego z 1831 r. masowo przyjeżdżali do Paryża, gdzie organizowali liczne protesty, śląc petycje przeciwko represyjnym rządom Niemiec i Rosji. Mickiewicz i inni spodziewali się niemieckiej rewolucji w latach 1832–1833, która miała doprowadzić do walk partyzanckich i wyzwolenia Polski. 3 lipca 1832 r. wielu Polaków wyraziło solidarność z Żydami, jako narodem prześladowanym, żyjącym na wygnaniu. Mickiewicz zmarł w Istambule w listopadzie 1855 r. w ramionach żydowskiego przyjaciela, który sam kultywował swoje protosyjonistyczne marzenie o wyzwoleniu Jerozolimy.

Z końcem 1832 roku polscy radykałowie przebywający w Paryżu utworzyli organizację skupiającą od półtora do dwóch tysięcy członków (znaną potem jako Towarzystwo Demokratyczne Polskie) w celu zorganizowania powszechnej rewolucji nie tylko na terenie Polski, ale również na otaczających ją obszarach, gdzie narodowe aspiracje tłumione były przez Habsburgów i Romanowów. Młoda Polska stała się jedną z największych gałęzi Młodej Europy Mazziniego. Kiedy po 1834 roku w Paryżu pojawiły się większe obostrzenia, Polacy przetarli kolejny szlak rewolucyjnej emigracji do Brukseli, a następnie do Londynu (tym szlakiem podążał potem Marks). Z 4380 uchodźców politycznych, którzy przebywali w Anglii w 1853 roku, 2,5 tysiąca było Polakami.

Dominującą postacią wśród polskich emigrantów był Joachim Lelewel, który dawniej uczył Mickiewicza historii. Jako przywódca Towarzystwa Patriotycznego w czasie powstania listopadowego 1830 r. w Warszawie przemówił 27 lipca 1831 r. na pierwszym z długiej serii spotkań w Paryżu poświeconych upamiętnieniu polskiego powstania. Dla Lelewela, tak jak dla Micheleta, rewolucyjny potencjał ciemiężonego narodu nie był zakorzeniony w materialnym ubóstwie, lecz w duchowym bogactwie uczuć społecznych. Klasy, które zwiemy niższymi i które są bliższe swoim instynktom – pisze Michelet – są z tego właśnie powodu szczególnie zdolne do działania, zawsze w gotowości. Stopniowo Lelewel rozwinął wiarę w to, że słowiański lud zdolny jest dokonać tego, na co nie chciało pozwolić imperium rosyjskie i czego nie umiała zrobić polska arystokracja: oswobodzić zniewolone narody słowiańskie. Jego Polska, dzieje i rzeczy jej została przetłumaczona z francuskiego na język polski, a następnie na rosyjski, czeski i niemiecki, a jego idea odbiła się szerokim echem, poczynając od jego pierwszej tajnej organizacji wyzwoleńczej Zemsta Ludu założonej w Paryżu 1831 r., a kończąc na doniosłym spotkaniu w Brukseli w 1844 r. z Michałem Bakuninem, który rozwinął później wizję Lelewela odnoszącą się do rewolucyjnego potencjału czystego słowiańskiego ludu.

W micheletowsko-lelewelowskiej koncepcji ludu obecna była pewna doza wiejskiej nostalgii. Obaj czuli się odkupieni przez swój historyczny kontakt ze zwykłymi ludźmi z przeszłości; obaj porównywali swój zawód historyka do ciężkiej, acz pożytecznej pracy prostego robotnika; obaj jako historycy nawoływali bogatych i wykształconych do mieszanych małżeństw z biednymi prostymi ludźmi, by zjednoczyć naród. Michelet chwalił rybaka z Normandii za to, że stworzył moralny związek wychodzący ponad zwykły ekonomiczny interes i pomógł wyprowadzić ludzi z naturalnego otoczenia rodziny… do wielkiego towarzystwa, czyli własnego narodowego państwa. Lelewel uważał, że wczesnosłowiańskie komuny rolne spełniały tę samą funkcję.

Powstanie w Krakowie w 1846 roku zainspirowało Towarzystwo Demokratyczne Polskie, by zaplanować szybko (choć bezskutecznie) powszechne levée en masse całego polskiego chłopstwa. Polskie powstanie zainspirowało nawet brytyjską klasę pracującą i było pierwszym impulsem dla narodowych powstań, które rozprzestrzeniały się jak epidemia w 1848 roku.

tłumaczyła Iwona Szuwalska

Fragment pochodzi z książki Płonące umysły. Źródła rewolucyjnej wiary¸ która ukaże się wkrótce nakładem Wydawnictwa Wektory.

(...)

Czytany 2608 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.