środa, 30 listopad 2011 02:09

Od Bolonii do Warszawy, czyli rzecz o uniwersytecie

Napisane przez

Oto i ono. Miejsce kształcenia Mikołaja Kopernika, pierwsza w Europie instytucja edukacyjna, w obrębie której wykłady prowadziła kobieta, wreszcie patronowanie reorganizacji toku studiów, która w opinii wielu przyczyniła się do dramatycznego obniżenia poziomu nauczania. Cóż łączy podane fakty? Gdyby kolejny krok w tej wyliczance skojarzeń stanowiło wspomnienie o najbardziej znanym sosie do spaghetti, odpowiedź byłaby już znacznie łatwiejsza. Mowa o Bolonii, mieście pierwszego klasycznego uniwersytetu.

 

Uniwersytet w Bolonii założony został pod koniec XI w., dokładnie w 1088 roku, przeto uważany jest powszechnie za pierwszą uczelnię wyższą w Europie. Niektórzy uważają oddanie palmy pierwszeństwa Bolonii za niesłuszne, przywołując Akademię Platona, powstałą na początku IV w p.n.e. i trwającą przez 916 lat, kiedy to została zamknięta przez Justyniana, jako ośrodek pogańskiej myśli. Wróćmy jednak do średniowiecza. W drugiej połowie epoki nastąpiło wyraźne ożywienie gospodarcze, a także kulturowe, intelektualne. Wraz z rozwojem znaczenia miast zaczęły pojawiać się uniwersytety, oznaczające początkowo korporację wykładowców i uczniów, później również całość wykładanych nauk (co ciekawe, szkołę w Bolonii uważa się za pierwszy uniwersytet także dlatego, że placówka ta jako pierwsza na świecie nazwała siebie universitas). Dwanaście lat później powstał Uniwersytet Paryski (Sorbona), natomiast dwie najsłynniejsze instytucje edukacyjne Anglii ? Oxford i Cambridge, przypadają na przełom XII i XIII wieku.

Uniwersytet w Bolonii słynął z wysokiego poziomu nauczania prawa, podczas gdy Paryż skoncentrował się na wykładaniu teologii, a angielskie środowisko akademickie ? na naukach matematyczno-przyrodniczych. Powyższa ?wielka czwórka? przez wieki utrzymywała prestiż najlepszych uczelni w Europie, a później i na świecie. W obecnych czasach w rywalizacji uniwersyteckiej ostro poczynają sobie Stany Zjednoczone oraz, od pewnego czasu, Japonia. Prześledzenie wyników z ostatnich lat Academic Ranking of World Universities[1] nie pozostawia złudzeń co do faktu, że generalnie uczelnie europejskie oddają pola konkurentom, chociaż myśl anglosaska wciąż ma się najlepiej.

W 2011 roku w czołówce najlepszych dwudziestu uniwersytetów znajduje się aż siedemnaście (!) uczelni amerykańskich oraz trzy angielskie, w tym Cambridge (5. pozycja), Oksford (10. pozycja) oraz University College London (20. pozycja). Trzecia uczelnia z wielkiej, historycznej czwórki ? paryska Sorbona ? w najlepszym wypadku (została podzielona na wiele mniejszych jednostek) zajmuje 40. miejsce. Najbardziej przygnębiający widok przedstawia jednak  Bolonia, ulokowana w trzeciej setce wyników. Dwa najlepsze polskie ośrodki akademickie plasują się od wielu lat w czwartej setce. Podsumowując, monopol anglosaski (USA, Anglia, Kanada) na pierwsze trzydzieści osiem miejsc złamały tylko Uniwersytet Tokijski oraz Uniwersytet w Kioto, a także Politechnika Federalna w Zurychu.

(...)



[1]    www.arwu.org

Czytany 2055 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.