piątek, 28 styczeń 2011 18:48

Konferencja klimatycznych realistów

Napisał

W szwajcarskiej gazecie ?Neue Zürcher Zeitung? z 14 listopada 2010 roku ukazał się wywiad z Ottmarem Edenhoferem, wicedyrektorem Poczdamskiego Instytutu Badań nad Klimatem, przewodniczącym jednej z grup roboczych Międzyrządowgo Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC).

 

Pytany o mający odbyć się w grudniu tzw. światowy szczyt klimatyczny w Cancún, Edenhofer powiedział, że nie jest to konferencja dotycząca klimatu, lecz jedna z największych konferencji gospodarczych od czasu drugiej wojny światowej. Jego zdaniem duża część kopalin, takich jak ropa czy węgiel kamienny, musi pozostać pod ziemią. Na uwagę dziennikarza ?NZZ?, że oznacza to de facto wywłaszczenie krajów posiadających bogactwa naturalne, czołowy niemiecki ?polityk klimatyczny? odpowiedział: Trzeba sobie jasno powiedzieć: za pomocą polityki klimatycznej dokonujemy de facto redystrybucji bogactwa światowego. I dalej: musimy pożegnać się z iluzją, że międzynarodowa polityka klimatyczna jest polityką ochrony środowiska. (...) To nie ma prawie nic wspólnego z polityką ochrony środowiska.? Edenhofer uważa, że konieczna jest nowa globalna polityka handlowa i finansowa, np. wprowadzenie ?ceł na dwutlenek węgla? oraz transfer technologii (zapewne w ramach wspomnianej prze niego redystrybucji bogactwa światowego). Z wywiadu wynika jasno, iż kwestie naukowe związane z tzw. globalnym ociepleniem zostały uznane za definitywnie rozstrzygnięte, pozostały jedynie kwestie transferu bogactwa, czyli globalnego rozdziału pieniędzy, dóbr i zasobów, o którym decydować będą ?politycy klimatyczniw rodzaju Edenhofera. Nie brakuje, rzecz prosta, ludzi, którzy ? podobnie jak Edenhofer ? uważają, że w przypadku ?polityki klimatycznej? chodzi o redystrybucję bogactwa i władzy, tyle tylko, że według nich od początku o to chodziło, (hipo)tezy naukowe zaś dobierano wedle kryterium, czy pasują, czy nie, do założonych z góry celów politycznych i ekonomicznych. Przedstawiciele tej grupy (określający się jako ?klimatyczni realiści?) w liczbie stu kilkudziesięciu zjechali na początku grudnia do Berlina, na Trzecią Międzynarodową Konferencję nt. Energii i Klimatu, aby dyskutować zarówno o kwestiach strictenaukowych, jak i polityczno-ekonomicznych skutkach oficjalnej ?doktryny klimatycznej?.

Organizatorami konferencji były: Europejski Instytut Klimatu i Energii z siedzibą w Jenie, berliński Manhattan Institut (zajmujący się głównie wolnością gospodarczą i wolną przedsiębiorczością) oraz Instytut Liberalny. Relacje ? w tonacji wrogiej lub prześmiewczej ? zamieściły m.in. ?tageszeitung?, Westdeutscher Rundfunk oraz program drugi telewizji (ZDF). Neutralna i w miarę rzeczowa relacja ukazała się w tygodniku ?Focus?.

Konferencję rozpoczęło wystąpienie geofizyka prof. dr. Vincenta Courtillota, dyrektora Instytutu Geofizyki w Paryżu, który poddał krytycznej analizie ? z punktu widzenia geofizyki ? główne założenia oficjalnej ?doktryny klimatycznej?. Francuski uczony stwierdził, że dla naukowca nie istnieje coś takiego jak naukowy konsensus, stanem normalnym w nauce jest bowiem kontrowersja, której zakończenia nikt nie może zadekretować. Dążenie do konsensusu w kwestii ?globalnego ocieplenia?, co zalecają biurokraci z ONZ i naukowcy skupieni w ICCP, jest czymś z gruntu antynaukowym. Courtillot podkreślił mocno, że polityczne lub moralne poszukiwanie tego, co ?dobre? i co ?złe?, jest nie do pogodzenia z naukową dysputą o tym, co ?prawdziwe?, a co ?fałszywe?. Sceptycyzm wobec oficjalnej doktryny klimatycznej wynika właśnie z tego, że nie chce się uznać tej różnicy.

Paleogeolog, specjalista nauk o ziemi prof. dr Jan Veizer (Wydział Nauki o Ziemi Uniwersytetu w Ottawie) zajął się naturalnymi czynnikami wpływającymi na zmiany klimatyczne, takimi jak aktywność słońca, promieniowanie kosmiczne, tworzenie się chmur, globalny bilans wodny, oraz działaniami człowieka typu wycinanie lasów i urbanizacja. W komputerowych modelach IPPC skupionych na dwutlenku węgla czynniki te ? zdaniem Veizera ? są uwzględniane tylko w minimalnym stopniu lub w ogóle nie bierze się ich pod uwagę.  Veizer już w 2003 opublikował razem z młodym izraelskim astrofizykiem Nirem Shavivem ważną pracę o wpływie promieniowania kosmicznego na klimat Ziemi. Występujący na konferencji Shaviv (Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie)dowodził słuszności tzw. hipotezy Svensmarka o wpływie słońca na promieniowanie kosmiczne, które dociera do Ziemi, gdzie oddziałuje na tworzenie się chmur i bilans promieniowania, a tym samym na zmiany klimatu. Pozytywną korelację pomiędzy wahaniami aktywności słonecznej a zmianami klimatu wykazał w swoim wystąpieniu fizyk dr Horst Borchert (pracował w Instytucie Geograficznym Uniwersytetu w Moguncji oraz w Instytucie Chemii Maxa Plancka). Przybyły z Australii geolog mórz i paleontolog prof. dr Robert M. Carter (w Adelajdzie), od lat prowadzący badania terenowe dotyczące zmian klimatu i zmian poziomu lustra mórz i oceanów, podważył wszystkie ?mity? obowiązującej doktryny klimatycznej, pozwalając sobie nawet na porównanie jej do łysenkizmu. Drugi Australijczyk ? geolog i wulkanolog prof. Ian Plimer (Instytut Geologii i Geofizyki Uniwersytetu w Adelajdzie) rozważał problem, kto emituje więcej dwutlenku węgla ? człowiek czy natura, poruszając w tym kontekście kwestię wpływu wulkanów podmorskich na to, co dzieje się z wodami oceanów, a tym samym na klimat. Geoinformatyk, prof. dr Werner Kirstein (Uniwersytet w Lipsku) dowodził, że komputerowe modele wzrostu poziomu lustra mórz i oceanów nie mają naukowych podstaw. O związku fluktuacji temperatury na Ziemi do XIX wieku z aktywnością Słońca mówił prof. dr Horst-Joachim Lüdecke (z Wyższej Szkoły Techniki i Gospodarki w Saarbrücken), natomiast prof. Friedrich-Karl Ewert (emerytowany wykładowca uniwersytetu w Paderborn) przedstawił analizę pomiarów z ponad 800 wybranych stacji pomiarowych, pokazując jak IPCC manipulował danymi, pomijając stacje, które nie wykazywały ocieplenia lub wykazywały ochłodzenie.

Czytany 2739 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.