piątek, 28 styczeń 2011 20:30

Globalne urojenie

Napisane przez

Jeśli fakty przeczą teorii, tym gorzej dla faktów ? powiadał niemiecki filozof, Hegel. Twierdzenie to można uznać za motto czasów współczesnych, w których ludźmi Zachodu rządzą poprzebierane w szaty naukowości ideologie. Po ?naukowych? teoriach walki ras i walki klas, których wdrażanie pochłonęło życie milionów ludzi, przyszedł czas na nieco mniej brutalne w skutkach teorie głoszące konieczność walki z klimatem, które kosztują nie miliony, ale miliardy dolarów.

 

Podczas gdy zima po raz kolejny zaskakuje polskich drogowców, a całą Europę paraliżują opady śniegu, pozujący na proroków naukowcy ostrzegają przed ociepleniem się klimatu, dowodząc, że im zimniej w praktyce, tym cieplej w teorii. Teorię tę skwapliwie wykorzystują politycy, narzucający na obywateli kolejne ciężary fiskalne w postaci opłat za wydychane CO2. Niczym w okresie realnego socjalizmu, fakty nie są istotne, jeśli nie pasują do teorii. Globalne urojenie króluje w mediach, naucza się go w szkołach i na uniwersytetach, zarażone nim są partie politycznie i grupy religijne. Nieliczni zdrowi, którzy mają odwagę powiedzieć ?sprawdzam?, traktowani są zgodnie z sowiecką metodą jako dotknięci ?schizofrenią bezobjawową?. W kodeksach karnych ?kłamstwo klimatyczne? już niedługo znajdzie się obok ?kłamstwa oświęcimskiego?.

Kiedy rozpoczął się ten obłęd? Kto go wznieca? Kto na nim zarabia?

Od zlodowacenia do ocieplenia

O ile strach przed zmianami klimatycznymi jest zjawiskiem liczącym już ponad pół wieku, sama idea globalnego ocieplenia pojawiła się dopiero pod koniec lat 70. Wcześniej próbowano szerzyć panikę, lansując ideę dokładnie odwrotną, głoszącą, że niedługo już czeka nas kolejna epoka lodowcowa. Telewizja i kolorowe czasopisma malowały ponurą wizję ludzkości powtarzającej los mamutów, a skołowani obywatele uzupełniali zapasy węgla i drewna na opał. Nie minęło jednak wiele czasu, kiedy koniunktura się odwróciła i zamiast straszyć chłodami, zaczęto straszyć upałami. A ponieważ przy okazji odkryto, że na sianiu paniki można nieźle zarobić, naukowcy stworzyli zgrany tandem z politykami: w zamian za przyznawane granty ci pierwsi skwapliwie zaczęli wymyślać historię mogącą uzasadnić działania tych drugich. W ten sposób akcje mające teoretycznie powstrzymać katastrofę w praktyce stały się dodatkowym kagańcem na ludzi, pozwalając państwu sięgać po ich własność i ograniczać ich wolność. Idiotyczny przepis o zakazie używania tradycyjnych żarówek i natrętna promocja dewastujących pejzaż i mordujących ptaki wiatraków to tylko parę przykładów wykorzystywania globalnego obłędu.

Co głosi teoria globalnego ocieplenia? Składa się ona z dwóch typów twierdzeń: dotyczących teraźniejszości oraz dotyczących przeszłości. Pierwsze głoszą, że globalna temperatura na Ziemi rośnie i wzrost ów jest spowodowany aktywnością przemysłową człowieka, a dokładnie, emisją dwutlenku węgla. Drugi zestaw twierdzeń głosi, że jeśli nie podejmiemy pewnych działań, temperatura będzie nadal rosnąć, co doprowadzi do katastrofy. Katastrofa ta wyglądać ma następująco: podniesie się poziom oceanów, stopią się lodowce, pojawią się śmiertelne fale gorąca, nagłe burze i powodzie, następnie susze, to wszystko doprowadzi do klęski ekonomicznej, wojen, epidemii chorób i wyginięcia wielu gatunków organizmów, a ostatecznie do powszechnej apokalipsy. Jak widać, w zestawie tym mieszczą się wszystkie możliwe zagrożenia z wyjątkiem najazdu kosmitów i zderzenia z zabłąkaną planetoidą, choć niewykluczone, że ? jak w remake?u filmu Gdy zatrzymała się Ziemia ? obcy przylecą wybić nas dlatego, że niszczymy środowisko naturalne.

W każdym razie ładunek strachu serwowany przez teorię globalnego ocieplenia jest potężny, porównywalny z tym, którego dostarczały niepiśmiennym ludziom średniowiecza wizje świata ginącego w ogniu piekielnym. Jedyna różnica jest taka, że o ile tamte obrazki miały służyć poprawie dusz, te służą jedynie drenowaniu kieszeni. Powszechne wykształcenie i dostęp do Internetu niczego nie zmieniły: ludzie są naiwni i łatwowierni tak samo, jak byli za dawnych czasów i z równą żarliwością wierzą w bajki.

Baśnie, bajki i bajeczki

Aby ocenić, ile warta jest cała ta teoria i jakie uzasadnienie ma wzbudzana panika, wystarczy zadać sobie kilka prostych pytań. Po pierwsze, czy klimat na Ziemi rzeczywiście się ociepla, a jeśli tak, czy spowodowane jest to aktywnością człowieka? Po drugie, czy jeśli nawet przez ostatnie lata klimat się ocieplał, pozwala to wysnuwać jakiekolwiek wnioski na temat przyszłości?

(...)

Czytany 2712 razy
Więcej w tej kategorii: « Od Redakcji Czas ludzi przyzwoitych »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.