Nr 3/111, marzec 2011 r.

Nr 3/111, marzec 2011 r.

wtorek, 01 marzec 2011 00:56

Absurd uprawomocniony

Napisane przez
W sprawach istotnych człowiek z natury nie może być bezstronny, stąd żadna człowiecza miara nie może być miarą wszystkich rzeczy. Czy oznacza to, że żadne obiektywne miary nie istnieją? Innymi słowy, czy każda z ludzkich miar byłaby właściwa?
wtorek, 01 marzec 2011 00:50

Inną drogą

Napisał
W chwili obecnej prawica w Polsce nie ma żadnych szans wpłynięcia na losy naszego kraju ani polityczne oblicze państwa. Nie ma na to żadnych szans, ponieważ sama je sobie odbiera przez swoją fundamentalnie błędną postawę polityczną.
wtorek, 01 marzec 2011 00:43

Legitymizm piastowski?

Napisał
Idee legitymizmu w Polsce stały się w ciągu ostatnich kilku lat tematem gorących debat. Analizując podobieństwa i różnice w odniesieniu do innych, wykształconych na przestrzeni wieków praw fundamentalnych państw współtworzących Christianitas, niejednokrotnie podnosi się specyfikę ustrojową Pierwszej Rzeczypospolitej, która ? odmiennie niż w innych krajach ? ewoluowała od patrymonialnej monarchii dziedzicznej do monarchii elekcyjnej. Równocześnie jednak rzadko przypomina się intrygujący paradoks, że najstarsza gałąź rodzimej dynastii Piastów została skutecznie pozbawiona możliwości sprawowania władzy na terenie zjednoczonego (przez młodsze linie dynastii) Królestwa Polskiego, a później Rzeczypospolitej. Można zapytać: ilu Polaków, nawet tych, którzy mają ?starą maturę?, kiedykolwiek zetknęło się z informacją, że ks. Karolina, ostatnia przedstawicielka rodu Piastów Śląskich, zmarła w 1707 roku, czyli w trakcie trwania wojny domowej między zwolennikami dwóch królów elekcyjnych: Augusta II i Stanisława Leszczyńskiego?
wtorek, 01 marzec 2011 00:38

Brukselska kasta krezusów

Napisane przez
Oto zagadka: co łączy siedmiu Niemców: Klausa Reglinga, Horsta Reichenbacha, Rolanda Schenkela, Franza-Hermanna Brünera, Klausa Welle, Dietmara Nickela i Klausa Gretschmanna? Otóż wszyscy są wysokimi urzędnikami Unii Europejskiej w randze dyrektora generalnego (a jest ich ogółem ponad 60). Znajdują się na samym szczycie urzędniczej hierarchii, a ich praca z dala od domu jest wynagradzana po królewsku.
wtorek, 01 marzec 2011 00:31

Bloger Jarosław Kaczyński o JOW

Napisane przez
Na popularnym portalu internetowym ?Salon24?, którego właścicielem jest znany dziennikarz Igor Janke, kilka dni temu założył swój blog Jarosław Kaczyński i w pierwszym wpisie przedstawił swoją wizję dla Polski.
wtorek, 01 marzec 2011 00:27

Podstawienie

Napisane przez
Muzealni złodzieje PKWN-owski dekret o reformie rolnej parcelował majątki ziemskie, ale wyrzucanie właścicieli z ich siedzib oraz grabież ruchomości ? w tym dzieł sztuki ? to już dopełnienie ludowej sprawiedliwości. Te ostatnie, choć część przywłaszczyli sobie wykonawcy owej sprawiedliwości, zasiliły placówki muzealne. I tak już pozostało, bo ? jak wiadomo ? Polska Rzeczpospolita Grubokreskowa wykształciła osobliwy kapitalizm bez własności. Tylko w nielicznych przypadkach właściciele odzyskali swoją własność, pozostawiając ją w muzeum jako depozyt, co jest rozwiązaniem kompromisowym i korzystnym dla społeczeństwa.
wtorek, 01 marzec 2011 00:24

Urzędas wychowa rodzinę!

Napisał
Powoli acz konsekwentnie, i na unijny wzór, niszczy się polską rodzinę. Obniżono wiek szkolny do 6 lat, zakazano tzw. klapsów, preferuje się niańki zamiast matek, dzieci coraz częściej odbierane są rodzicom przez pracowników opieki socjalnej, a do domów mają wkroczyć? asystenci rodziny.
wtorek, 01 marzec 2011 00:18

W poczekalni

Napisał
Człowiek przebudzony nagle z głębokiego snu nie wie często, gdzie jest i co się z nim dzieje. Jeśli na dodatek zdarzyło mu się zasnąć w obcym miejscu ? w pociągu, samolocie czy hotelowym pokoju ? w pierwszej chwili może uznać jawę za dalszy ciąg snu. Po chwili jednak, kiedy dojdzie do siebie, niepewność mija, a rutynowe czynności utwierdzają go w przekonaniu, że sen się skończył. W takiej sytuacji mało komu przychodzi do głowy zastanawiać się nad tym, czy czasem sen dopiero się nie zaczął.
wtorek, 01 marzec 2011 00:10

Krzyk (Legenda)

Napisane przez
Wiosna roku tysiąc osiemset sześćdziesiątego czwartego przyszła w zabiedzone nowogórskie okolice po wyjątkowo długiej i mroźnej zimie. Nocami trzymał jeszcze mróz, ale w dzień śmiałe kwietniowe słońce poczynało sobie całkiem raźno. Śnieżna szata szybko znikała, odsłaniając mizerię i zniszczenia w chłopskich obejściach. Zima okrutnie przetrzebiła pobliskie lasy. Zwierzyna, albo zdechła z braku pożywienia, albo została odłowiona przez okolicznych kłusowników. Tylko wygłodniałe wilki, których w takiej liczbie nie widziano tu od lat, podchodziły bezczelnie tuż pod chałupy i warczały groźnie na widok ludzi. Nawet w dzień strach było opuszczać zagrody położone bliżej lasu.
startPoprzedni artykuł123Następny artykułkoniec
Strona 3 z 3

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.