niedziela, 02 wrzesień 2012 12:23

Gotowa koncepcja

Napisane przez

Ernst Kretschmer, niemiecki teolog, filozof i lekarz psychiatra, prezes Powszechnego Towarzystwa Psychoterapii, tuż przed złożeniem dymisji powiedział: Zabawne rzeczy dzieją się z psychopatami. W normalnych czasach wydajemy o nich opinie. W czasach politycznie niespokojnych to oni nami rządzą.

Był rok 1933. Wkrótce Stary Kontynent eksplodował, podpalony przez spółkę sza­leńca z Berlina i kata z Moskwy, a wraz z nim eksplodowała cała ówczesna rzeczywistość białego człowieka. Od tamtej pory entropia Wszechświata znacznie wezbrała, wariatów zaś przybyło nam proporcjonalnie do rosną­cego zamętu. Nie dziwota zatem, że samego szaleństwa daje się zauważyć dookoła nas coraz więcej.

Szaleństwa więcej, za to przyzwoitości i uczciwości coraz mniej. Tymczasem od­wracając się plecami do przyzwoitości, w try miga traci się człowieczeństwo. Odnosząc tę regułę do władzy państwowej, można powiedzieć, że bez uczciwej władzy państwo niezwykle łatwo traci suwerenność.

To, co myślimy

W powyższym kontekście ludzie ro­zumni za największy problem naszych cza­sów słusznie uznają rządzących. A precy­zyjniej ? fakt, że rządzący dużo bardziej przejmują się dziś emocjami i uczuciami, niewspółmiernie do ich faktycznej roli mar­ginalizując myśli i idee. Myśli i idee, to mnie interesuje! ? powiada w kontrapunkcie podobnych postaw Meryl Streep, odtwa­rzająca postać Margaret Thatcher w filmie Phyllida Lloyda ?Żelazna Dama?. Po czym wyjaśnia: Uważaj na myśli, bo stają się słowami. Uważaj na słowa, bo stają się działaniem. Uważaj na działania, bo stają się zwyczajami. Uważaj na zwyczaje, bo stanowią o charakterze. I uważaj na cha­rakter, bo staje się twoim przeznaczeniem. Stajemy się tym, co myślimy.

O, to to. A o czym myślał ? my­śli ? będzie myślał, Donald Tusk? Jako szef rządu i człowiek szczerze zatroskany o kondycję Rze­czypospolitej, ostatnio nie­chybnie intensywnie myślał o dzieciach. Swoich. Wcze­śniej pomyślał o likwidacji posterunków policji, sądów i szkół, a jeszcze wcześniej o skasowaniu paru gałęzi przemysłu, istotnych dla bytu i rozwoju państwa.

Bez wątpienia premier myśli też o pnących się w górę cenach i równie szyb­ko rosnącym bezrobociu. O rozłożonym na obie łopatki systemie ochrony zdrowia i bałaganie ze specyfikami stosowany­mi w terapii nowotworów. O tym, że na sto tysięcy mieszkańców mamy w kraju dwustu lekarzy (w Czechach i Austrii po­nad trzystu, w Belgii niemal czterystu, we Włoszech prawie sześciuset). I o tym, że Polacy zaciągają kredyty na wykupienie niezbędnych lekarstw. I o tym jeszcze, że na zakażenia szpitalne umiera u nas dwa razy więcej osób niż ginie w wypad­kach samochodowych. O najdroższych na świecie stadionach piłkarskich. O rozpada­jącej się infrastrukturze kolejowej, w tym zwłaszcza o semaforach nakazujących maszynistom jednocześnie ?jedź? i ?stój?. O koniecznych remontach najnowszych na świecie autostrad. Wreszcie Donald Tusk myśli o oszczędnościach budże­towych możliwych do uzyskania dzięki ograniczeniu czasu pobierania przez Polaków emerytur, a nikt przytomny nie żywi chyba wątpliwości, że w stosownym czasie premier starannie przemyślał efek­ty oraz rzetelność prowadzonego przez Rosjan śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej.

(?)

Czytany 4361 razy
Więcej w tej kategorii: Zaklinanie i klinowanie »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.