Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz

Wielkie mocarstwa decydujące o losach świata mało liczyły się, by nie powiedzieć, że wcale, z Polską, polskim interesem, zobowiązaniami względem Polaków za ich wkład w zwycięskie dla nich wojny i odzyskanie niepodległości. Począwszy od USA, gdzie bohaterami narodowymi są Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski, a skończywszy na ruchu "Solidarność", który zapoczątkował zmiany w podziale politycznym Europy, ustalonym w Teheranie, Jałcie i Poczdamie, udział Polaków w tworzeniu nowoczesnych państw Europy i świata był zawsze znaczący.

niedziela, 29 sierpień 2010 06:36

Czeska przestroga

Stare przysłowie mówi, że najciemniej jest pod latarnią. Dobrze ilustruje ono polskie zainteresowania naszym południowym sąsiadem, jego problemami, gospodarką polityką i kulturą. Tematyka ta poruszana jest w polskiej prasie, publicystyce i w wydawnictwach raczej okazjonalnie, dorywczo lub w kontekście aktualnych ważnych wydarzeń nad Wełtawą. Choć elementarna wiedza na ten temat mówi o przyjęciu chrztu Polski od Czechów.

niedziela, 01 sierpień 2010 11:32

Ponure miasto Breslau

Wrocławskie środowisko literackie nie należy do najważniejszych w Polsce. Tu tylko jeden Tadeusz Różewicz zaliczany jest do czołówki krajowej literatury. Po nim już długo, długo nic. Może nie całkiem nic, bo przeciętnych ludzi pióra, podobnie jak gdzie indziej, i tu nie brakuje.

sobota, 31 lipiec 2010 13:45

Uczniowie kontra minister

Media z radością i satysfakcją pokazywały protesty uczniów przeciwko mianowaniu Romana Giertycha ministrem oświaty. Przyznam się, że nie jestem zwolennikiem pana Romana ani w żaden sposób nie jestem związany z LPR i obozem rządowym. Mój sprzeciw zawsze jednak wywołuje podważanie struktur państwa. Tym, którzy lekko i instrumentalnie je traktują, wypada przypomnieć, że obowiązkiem każdego obywatela jest dbanie o te struktury, dzięki którym możemy żyć w państwie polskim. Ich podważanie kilkakrotnie już w naszej historii kończyło się katastrofą utarty niepodległości. Jedną z tych struktur jest Ministerstwo Oświaty, od którego zależy poziom nauczania, wychowania i przyszłość naszej młodzieży. Nieodpowiedzialne podważanie tych struktur jest w tej chwili tylko przestępstwem moralnym, choć gdyby prokuratorzy byli trochę odważniejsi znalazłyby się też i odpowiednie paragrafy.

sobota, 31 lipiec 2010 13:40

Odpuść nam nasze winy...

Prezydent Lech Kaczyński podczas uroczystości polsko-ukraińskiego pojednania w Pawłokomie użył tytułowej frazy z dobrze znanej każdemu w Polsce modlitwy "Ojcze nasz". Przyznam się, że bez entuzjazmu słuchałem tego akuratnie fragmentu jego wypowiedzi. Przede wszystkim powoływanie się polityków na zasady religijne oznacza zwykle brak własnego zdania na dany temat lub chęć jego ukrycia. Oczywiście, każdy może cytować dowolne modlitwy, pacierze i słowa Pisma Św., politycy również. Jednak od tych ostatnich nie wymagamy tego, co jest obowiązkiem katechety, kaznodziei, czy też duszpasterza. Próby ich wyręczania przez polityków wydają się po prostu nienaturalne. Od polityków wymaga się na ogół konkretów, sposobów rozwiązywania zagadnień i konfliktów wewnętrznych, jak i międzynarodowych, a wezwanie do odpuszczenia nam win...., cóż słyszę już kolejny raz, po prostu nic nowego. Słyszałem to w źle przyjętym przez stronę niemiecką pamiętnym liście biskupów polskich do biskupów niemieckich, choć było to to samo, lecz w innej formie ("przebaczamy i prosimy o przebaczenie"). Słyszałem to w Krzyżowej, w Jedwabnem, a teraz w Pawłokomie. Czy prezydent mający wprowadzić Polskę do IV RP musi naśladować swego poprzednika?

sobota, 31 lipiec 2010 11:52

Źródło poetów

O poetach jakoś cicho w naszym życiu pełnym wartkich wydarzeń politycznych, społecznych oraz głośnych skandali korupcyjnych i lustracyjnych.

sobota, 31 lipiec 2010 11:39

Śląsk w Krakowie

Powstanie Wielkopolskie i III Powstanie Śląskie uważane są powszechnie za regionalne epizody związane z odzyskaniem niepodległości w 1918 roku. Tak uważa ogół tzw. opinii publicznej, tak uczy się w szkołach (a raczej nic się na ten temat nie mówi), tak uważa większość historyków i takie jest też w tej sprawie stanowisko wszystkich rządów powstałych po 1989 roku. Jako że rząd nie powinien mieszać się w sprawy historii, to wyjaśnię, że chodzi tu tylko i wyłącznie o udział jego przedstawicieli w uroczystościach, sesjach i w wojskowych tradycjach. Jest to tym bardziej zastanawiające, że te zapomniane były powstaniami zwycięskimi, a te co roku uroczyście obchodzone były klęskami militarnymi i politycznymi. Tradycja polskiej martyrologii nakazuje jednak czcić przegranych, ich podawać za wzór do naśladowania następnym pokoleniom. Aby nie wylewać przysłowiowego dziecka z kąpielą, trzeba powiedzieć, że gwoli prawdy powinniśmy pamiętać o wszystkich, którzy piórem, mieczem, a nawet krzyżem walczyli o niepodległość. Tyle że marginalizowanie wygranych batalii i wojen źle sprzyja edukacji młodzieży, obezwładnia pokolenia dorosłe i wypacza poglądy i cele polityków. W ten sposób w podświadomości utrwala się stereotyp, że nie warto, sprawa i tak jest przegrana, zresztą tak jak zawsze, lepiej zadbać tylko o własne sprawy, a te publiczne, no cóż, ktoś musi je reprezentować, ale tak naprawdę.... itp., itd. Krótko mówiąc, obecna wizja powstań sprzyja społecznej apatii.

sobota, 31 lipiec 2010 11:37

Zbrodnia w Gibraltarze

W lipcu 1943 roku minęło pięć miesięcy od bitwy stalingradzkiej, która była punktem krytycznym drugiej wojny światowej. Teraz, jak mawiał Winston Churchill naczelną zasadą było "oszczędzanie angielskiej krwi" i walka z Niemcami do ostatniego Rosjanina. W tej sytuacji rząd angielski robił wszystko, co było możliwe, aby zaspokoić żądania Stalina. Tymczasem, tuż po zwycięstwie nad Wołgą, wybucha wywołana przez Niemców sprawa zbrodni katyńskiej, wyraźnie wskazująca na Rosjan, jako jej wykonawców. Odwołanie się rządu polskiego do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z wnioskiem o jej zbadanie było oficjalnym powodem zerwania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Rządem RP a ZSRR.

czwartek, 01 lipiec 2010 18:47

Przeciwpowodziowa refleksja

Pozornie wydaje się, że górnictwo nie ma żadnego związku z ostatnimi powodziami, jakie wystąpiły na terenie całego kraju. Wszak górnicy tak jak wszyscy inni obywatele aktywnie uczestniczyli w obronie swojego mienia, kopalń, miast i osiedli. Jednakże oprócz powszechnego udziału w akcji przeciwpowodziowej mają oni do zaoferowania rozwiązania zapobiegające na przyszłość podobnym kataklizmom. Wzorem pod tym względem może być dla nas odległa i mała, ale bardzo pod tym względem doświadczona Holandia.

wtorek, 29 czerwiec 2010 22:31

Zapomniana wielkość

W literaturze polskiej nie brakuje uznanych i wielkich pisarzy oraz poetów.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.