Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz

środa, 02 czerwiec 2010 12:02

Węglowa strategia

Tradycyjnie już wraz z nastaniem zimy wszyscy zwracają uwagę na problemy energetyczne. Sprawami tymi interesuje się rząd, przemysł wybobywczy surowców energetycznych (węgiel kamienny i brunatny, ropa naftowa i gaz ziemny), i wszystkie pozostałe sektory gospodarki, które korzystają z energii, a także przeciętny Kowalski, który musi pokryć koszty ogrzewania swojego miejsca pracy, domu czy mieszkania. Tradycyjnie też nasz wschodni sąsiad zastanawia się, czy całkiem zakręcić "kurek z gazem", czy też tylko trochę ograniczyć jego dostawy. Wojna w Iraku o źródła ropy naftowej i gazu ziemnego winduje ceny tego surowca do poziomów opłacalnych dla wszechstronnego wykorzystania innych nośników energii. Pomimo że tych innych nośników mamy pod dostatkiem, a nawet pewien ich nadmiar, każdej zimy z energią jest jakby coraz gorzej.

środa, 02 czerwiec 2010 11:51

Przebudzenie

wczoraj wojnę wydawał własnemu ludowi,
co miał czelność to wszystko nazwać po imieniu,
wczoraj spisek knuł tajny z najeźdźcami w zmowie,
aby własny swój naród osadzić w więzieniu...
(Mirosław Krupiński ? fragment wiersza ?Wczoraj i dziś?)

wtorek, 01 czerwiec 2010 15:35

Opolska tradycja Rodła

Co roku w okolicach 18 lutego władze miasta Opola obchodzą skromne uroczystości z okazji kolejnej rocznicy powołania w 1923 roku Pierwszej Dzielnicy Związku Polaków w Niemczech. Pamięć o tym wydarzeniu trwa tutaj nieustannie pomimo coraz mniejszej już ilości pozostałych przy życiu świadków tych wydarzeń. Od prawieków zamieszkała na tych terenach ludność polska, choć setki lat oderwana od ojczyzny, zachowała swój język, kulturę i obyczaj. Kiedy jej marzenia o własnym państwie zrealizowały się w 1918 roku, okazało się, że musi ona pozostać poza jego granicami, choć do Polski było już bardzo blisko.

wtorek, 01 czerwiec 2010 15:32

Wizyta starszej pani

Przyglądając się wizycie Pani Angeli Merkel, kanclerz RFN w Warszawie, nie sposób oprzeć się tytułowej analogii wielkiego szwajcarskiego dramaturga Friedricha Dürrenmatta. Ponad pięćdziesiąt lat temu bardzo trafnie opisał on zachodnie społeczeństwo konsumpcyjne. Otóż do małego miasteczka, przyjeżdża starsza, bardzo bogata pani. Kolejno każdy, kto składa jej wizytę, dostaje drogie prezenty. Oczywiście, nic za darmo. Pani przybyła wyrównać rachunki ze swoim dawnym kochankiem. Na ten temat nie ma jednak ani słowa w całym dramacie. Jej dawny kochanek zostaje jednak jakby coraz bardziej opuszczony, natomiast w miasteczku coraz więcej ludzi nosi żółte buty będące symbolem ofiarności starszej pani. Wreszcie wszyscy wiedzą, że coś z nim trzeba zrobić, aby nadal otrzymywać prezenty od starszej pani. Jego nagła i niespodziewana śmierć, wśród "przyjaciół", którzy go "nigdy nie opuścili", a jednak sobie tego życzyli, zamyka dramat.

wtorek, 01 czerwiec 2010 15:17

Nowe Monachium

Na konferencji poświęconej bezpieczeństwu międzynarodowemu w Monachium po wystąpieniu Władimira Putina powiało chłodem, jeśli nie nawet syberyjskim mrozem. Tym razem, wbrew wszelkim przewidywaniom, konferencja, która miała przynieść z samej nazwy pokojowe ustalenia, posłużyła czemuś dokładnie przeciwnemu.

wtorek, 01 czerwiec 2010 15:11

Wirtuoz pianina i polityki

W przeciwieństwie do minionych prawie dwudziestu lat niepodległości odzyskanej w 1989 roku, okres międzywojennego dwudziestolecia zaznaczył się w polskiej historii wieloma wybitnymi osobistościami, niezwykłymi talentami politycznymi, wojskowymi, gospodarczymi i artystycznymi.

wtorek, 01 czerwiec 2010 14:56

Ocieplenie klimatu?

W pierwszych latach nowego wieku, przez tzw. media, jak komety przelatują mrożące krew w żyłach wiadomości o straszliwych skutkach spowodowanego przez człowieka ocieplenia klimatu. Podaje się, że setki, a nawet tysiące uczonych zgromadzonych na ogół w wykwintnych kurortach, lub w innych sławnych miastach, ogłaszają jednogłośnie, że za tyle i tyle lat czeka nas globalny kataklizm, jeżeli nie zmienimy swego postępowania. Nigdy jednak nie słyszałem, aby podobne pomysły wspierali geolodzy, którzy może trochę abstrakcyjnie, ale w miarę swoich możliwości badają klimat Ziemi, nie od stu, czy dwustu lat, lecz ni mniej, ni więcej tylko od około miliarda lat, to jest od kiedy datowane są z jakimś oczywiście przybliżeniem, materialne dowody istnienia czegokolwiek na Ziemi. Słabością nauk geologicznych jest ich powszechne lekceważenie. Bo przecież mało kto pamięta, co było kilka lat temu, a tu mówią człowiekowi dokładnie, co było tysiące lat przed nami, trochę mniej precyzyjnie opisują, jaki był świat setki milionów lat do tyłu, a nawet spekulują o skali miliardów lat wstecz!

niedziela, 30 maj 2010 11:18

Swoich pożytków zapomniawszy

Zawsze, kiedy trwa dyskusja o kondycji naszej służby zdrowia, przypomina mi się wiersz Jana Kochanowskiego: Szlachetne zdrowie/ nikt się nie dowie / jako smakujesz / aż się zepsujesz. / Tam człowiek prawie / widzi na jawie / i sam to powie, / że nic nad zdrowie. (...) Cóż mamy tu na ziemi, jak tylko zdrowie! Ta bardzo wysoka pozycja zdrowia w rankingu życiowych celów każdego z nas przekłada się też na cenę jego ratowania. Ponieważ usługi zdrowotne świadczone z ubezpieczenia nie są w stanie zaspokoić potrzeb w tym zakresie, tworzy się ich szara strefa połączona z szeroko rozumianą korupcją. Temat "Korupcja w ochronie zdrowia" szeroko omówił na marcowym spotkaniu Duszpasterstwa Ludzi Pracy'90 w Legnicy, senator tej ziemi - Rafał Ślusarz który od dwudziestu lat jest lekarzem szpitala w Gryfowie Śląskim. W Komisji Zdrowia Senatu RP zajmuje się korupcją w służbie zdrowia.

niedziela, 30 maj 2010 10:00

Zastrzeżony autorytet

Lustracja wzbudza zrozumiałe emocje w środowisku nauczycieli akademickich. Ta zrozumiałość wynika, nie tyle z ich często biernej postawy w dniach próby stanu wojennego oraz wcześniejszej mniej lub bardziej aktywnej współpracy w kształtowaniu systemu nauczania na wyższych uczelniach, lecz raczej z naukowego zainteresowania własnym przedmiotem badań będącym zwykle dość daleko od sporów politycznych. Tak pojęta niezależność naukowa wielu jej przedstawicielom przynosiła uznanie i wyrazy społecznego poparcia. Zwykle jednak w chwilach krytycznych dla polskiego państwa potrafili oni znaleźć właściwe swoje miejsce. Przykładem nich będzie stanowisko rektora Uniwersytetu Wrocławskiego prof. dr Alfreda Jahna w czasie pamiętnych dni studenckich strajków w marcu 1968 roku oraz wielu jemu podobnych uczonych nawiązujących do tradycji II RP.

niedziela, 30 maj 2010 09:59

Śląsk i Ślązacy

Na pierwszy rzut oka wszystko tu jest skomplikowane, niejednoznaczne, dyskusyjne i niepewne. W takim też duchu i treści pojawiają się w mediach liczne wypowiedzi mniej lub bardziej kompetentnych ludzi na ten temat. To wszystko można zrozumieć, biorąc pod uwagę historię regionu, który przez setki lat należał kolejno do kilku państw, często jeszcze toczących ze sobą spory i wojny właśnie o Śląsk. Gorzej jest, kiedy sądy takie wypowiadają politycy odpowiedzialni za całość nawy państwowej. Śląsk, słynący ze swych bogactw naturalnych i najlepszej infrastruktury przemysłowej oraz komunikacyjnej w kraju, stara się mieć też odpowiedni do swego potencjału wpływ na sprawy państwowe. Nie wszystkim musi się to podobać. Stąd tak różne i skrajne opinie o jego możliwościach, kulturze, a nawet działaniach zmierzających do autonomii i względnej niezależności od władz centralnych w Warszawie.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.