niedziela, 03 październik 2010 21:03

Liberalna koncepcja państwa (14) Finanse publiczne

Napisał

Jakie podatki? (cd.)
Wiele przedsiębiorstw, by uchylić się od podatku dochodowego, sztucznie podwyższa wydatki tak, by nie wykazać zysku. Centrum im. Adama Smitha zamiast tego podatku proponuje 1-2 % podatek obrotowy1. Według Andrzeja Sadowskiego, "jest to prosty podatek, przez co nie tylko spadną zobowiązania firm, ale także ich koszty związane z obsługą rachunkową dotychczasowego podatku dochodowego"2. Ponadto "o wiele tańszy będzie pobór nowego podatku. Skończy się wielka ucieczka firm w fikcyjne koszty i szarą strefę"3. Powszechnie wiadomo, że większość firm "stara się wtłoczyć w koszty własną konsumpcję: podróże zagraniczne (zwane wizytami u kontrahentów), kolejny samochód, komputer, meble do "biura" (a w rzeczywistości do domu…) ? Inwestujemy na siłę, by pieniędzy nie zabrał fiskus ? przyznaje Andrzej Gałkiewicz, właściciel firmy Polros"4. Tymczasem "podatek pośredni, a takim jest obrotowy, stwarza mniejsze pole do nadużyć. Poza tym łatwiej go wyegzekwować i mniej wydaje się na jego pobranie ? uważa Janusz Palikot, prezes Ambry, firmy produkującej wina"5.


Koszt poboru podatku VAT (podatek od wartości dodanej) jest w Polsce bardzo wysoki i wynosi 5% wartości przychodów z tego podatku. Według Stanisława Michalkiewicza, koszty te "wynikają stąd, że trzeba, po pierwsze, ewidencjonować przychody i obroty, sporządzać i gromadzić dokumentację oraz, ma się rozumieć, zatrudniać ludzi, którzy to wszystko robią. Po drugie ? sporządzone tak mozolnie zeznanie podatkowe też trzeba skontrolować i zatrudnić ludzi, którzy to potrafią zrobić. Po trzecie ? trzeba nadzorować tych kontrolerów. To po stronie rządu. Z drugiej strony przedsiębiorcy zatrudniają tysiące doradców podatkowych, których zadanie polega na kiwaniu kontrolerów rządowych. Wszyscy ci ludzie wykonują kawał dobrej, ale nikomu niepotrzebnej roboty. Niepotrzebnej, skoro ? jak wiemy ? przy wyrównanym poziomie konsumpcji każdy płaci podatek mniej więcej w tej samej wysokości" 6. Liberałowie uważają, że również podatek VAT (podatek od towarów i usług), jeśli już musi być, powinien być jak najniższy i najlepiej z jedną stawką podatkową. Specjaliści z Centrum im. Adama Smitha twierdzą, że "najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie w Polsce uśrednionej stawki VAT w wysokości 15-17 proc. Eliminowałoby to potencjalne oszustwa podatkowe, polegające m.in. na wykorzystywaniu zróżnicowanych stawek do odzyskiwania pieniędzy od fiskusa"7.
Podobnie jest z akcyzą, która negatywnie wpływa na gospodarkę. W 1999 roku Unia Europejska domagała się od Polski podwyższenia akcyzy na papierosy. Jednocześnie, by nie opłacało się przywozić papierosów do Polski z Ukrainy i Białorusi, gdzie wyroby tytoniowe są nawet dziesięć razy tańsze, wprowadzono 273% cło. Skutkiem tych działań był ogromny przemyt papierosów zza wschodniej granicy Polski, co powoli doprowadza polskie zakłady tytoniowe do bankructwa"8. Drugim drastycznym przykładem jest akcyza nałożona na olej napędowy. Powoduje to, że łącznie z innymi podatkami akcyza w krajach Unii Europejskiej stanowi 70-80% ceny tego produktu! Również wyroby spirytusowe, gdyby nie akcyza i inne podatki, mogłyby być tańsze o co najmniej 90%.
Różnego rodzaju cła także powinny być niskie lub w ogóle powinny być zniesione. Według liberałów, nie powinno się stosować ceł w celu ograniczenia importu, takie działania bowiem ograniczają wolny rynek. Już Adam Smith zauważył, że wysokie cła mają przeciwny skutek do zamierzonego: "wysokie cła, jakie nakładano na import wielu towarów zagranicznych, by ograniczyć ich spożycie w Anglii, często zachęcały jedynie do przemytu, a zawsze obniżały dochody z ceł w stosunku do tego, co przyniosłyby umiarkowane opłaty celne"9. To samo twierdzi Robert Gwiazdowski, ekspert podatkowy z Centrum im. Adama Smitha: "na początku lat 90. nałożono na import samochodów olbrzymie cła i podatki. Skutek był taki, że import zmalał, zwiększył się przemyt i ilość kradzieży aut, a wpływy podatkowe zmalały, a nie wzrosły"10.
Podatki powinny być nieskomplikowane, ponieważ skomplikowane powodują niepotrzebne koszty przy ich liczeniu, zbieraniu dokumentacji i płaceniu, a ponadto dochodzi do wielu pomyłek. W Polsce w 2001 roku aż 23,7% decyzji organu skarbowego zostało uchylonych przez Naczelny Sąd Administracyjny. "Niejasne i niestabilne prawo podatkowe hamuje rozwój firm, powoduje pogorszenie sytuacji finansowej przedsiębiorstw, czasem nawet przyczynia się do ich bankructwa"11. Błędne decyzje urzędników skarbowych mają dalekosiężne negatywne skutki: "przykładem może być chociażby spółka zajmująca się przetwórstwem, której inspektor urzędu kontroli skarbowej oszacował obroty według swojego widzimisię. Jeszcze zanim sprawa trafiła do sądu, przedsiębiorstwo przestało działać, kontrahenci stracili źródło zbytu, a wielu ludzi pracę. Inny przykład to spółka remontująca samochody, którą właściciel musiał zamknąć, bo urząd skarbowy zmienił swoją wcześniejszą opinię i nakazał zapłatę podatku wraz z odsetkami za 5 lat wstecz"12. Prężnie rozwijająca się spółka Wart-Serwis, która miała 46 oddziałów w całej Polsce, z powodu błędnych decyzji urzędników skarbowych popadła w kryzys finansowy i musiała zwolnić kilkuset ludzi" 13. Z drugiej strony "koszty niejasnych przepisów ponosi także budżet [państwa], płacąc odsetki od niesłusznie pobranych podatków. Tylko przez dziewięć miesięcy 2002 roku na skutek naprawiania wadliwych decyzji fiskusa wypłacono podatnikom około 300 mln zł"14. Ponadto skomplikowany system podatkowy powoduje, że większość podatników nie jest w stanie zrozumieć wszystkich jego przepisów, łatwo popełniają nieumyślne błędy i przez to "uczciwi i praworządni obywatele mogą zostać uznani za przestępców"15.
Jeszcze jednym skutkiem istnienia skomplikowanych podatków jest to, że system ten jest bardzo drogi. Dotyczy to nie tylko podatku VAT, o czym pisałem powyżej, ale również innych podatków. Obliczono, że z obsługi polskiego systemu podatkowego żyje ponad 100 tys. ludzi: to Ministerstwo Finansów, "aparat skarbowy [41977 osób ? stan na wrzesień 2002], który pobiera podatki, kontroluje prawidłowość ich wyliczenia, a także zajmuje się interpretacją przepisów podatkowych. To także doradcy podatkowi [9789 osób], prawnicy i biegli księgowi, czyli wszyscy ci, którzy radzą firmom, jak uchronić się przed błędami, jakie mogą pojawić się przy rozbieżnej interpretacji prawa, i jak wykorzystać jego przepisy do zmniejszenia obciążeń wobec fiskusa. To wreszcie duża liczba osób i firm, dla których zawodową działalnością stały się szkolenia podatkowe, a także publikacja podatkowych poradników [szacuje się, że pisaniem i wydawaniem takich pozycji zajmuje się w Polsce od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy osób] i ujednoliconych tekstów ustaw"16. Ponadto nie można pominąć biegłych rewidentów, których jest w Polsce około 6600, a także dziennikarzy piszących na tematy podatkowe. Szacuje się, że tylko 500 największych polskich przedsiębiorstw wydaje rocznie na usługi podatkowo-księgowe około 2,7 mld zł rocznie17. W 1996 roku pobór podatków w Polsce kosztował łącznie 2,88% wpływów podatkowych, podczas gdy w USA poniżej 1%18. W 1998 roku samo utrzymanie 49 izb skarbowych i 355 urzędów skarbowych kosztowało ponad 1,1 mld zł, a wydrukowanie formularzy podatkowych ? ponad 37 mln zł19.
Liberałowie krytykują także nakładanie różnorakich parapodatków, które istnieją pod nazwami "abonament", "opłata" czy "składka". W Polsce są to: abonament radiowo-telewizyjny, abonament telefoniczny w sieciach stacjonarnych i komórkowych, opłata za przesyłanie gazu i prądu, opłata za parkowanie na ulicy, podatek od świeżego powietrza, czyli podatek miejscowy. Wiele usług komunalnych jest droższych tylko dlatego, że usługodawcami są monopole państwowe, na przykład, dostarczanie gazu, prądu, wody, kanalizacja. To też jest pewnego rodzaju podatek.
Brytyjski ekonomista James Meade w 1978 roku wysunął propozycję, by znieść opodatkowanie dochodów, a opodatkować wydatki. Uważa on, że "absurdem jest nakładanie podatków na dochody, to jest na dobro, które każdy wypracowuje dla zbiorowości, a nie nakładanie podatków raczej na spożycie, czyli na to, co każdy społeczności odejmuje. (...) Podniósłby się ogólny poziom oszczędności, co umożliwiłoby zwiększenie wydatków na prywatne inwestycje. (...) Korzyści polityczne byłyby jeszcze bardziej widoczne, gdyż (…) oznaczałoby [to] dla podatnika możliwość "wyboru" wysokości podatku"20. Zmniejszenie konsumpcji społeczeństwa nie powodowałoby strat w gospodarce, a jedynie w budżecie państwa, ponieważ "obniżce wpływów skarbowych towarzyszyłby wzrost prywatnych inwestycji. Mechanizm ten ustanawiałby ciągłą demokratyczną kontrolę podatników nad biurokracją. Zachęcałby do podejmowania inicjatywy gospodarczej i uwzględniałby efekt Laffera. Wreszcie zachowywałby hierarchię fiskalną w celu zapewnienia stabilności stosunków społecznych"21.


_______________
1 Andrzejewski P., Drugi skok, "Wprost" 1999, nr 26, s. 21.
2 Tamże.
3 Andrzejewski P., Piński J., Wielka ucieczka, "Wprost" 2002, nr 25, s. 40.
4 Tamże, s. 41.
5 Tamże.
6 Michalkiewicz S., Choroba czerwonych oczu, Gdańsk 1998, s. 44.
7 Andrzejewski P., Vatobranie, "Wprost" 2001, nr 9, s. 43.
8 Madelski M., Państwo opiekuńcze i jego ofiary, "Najwyższy CZAS!" 2000, nr 42, s. XIV.
9 Smith A., dz. cyt. s. 667.
10 Gwiazdowski R., Z podatkami nie ma żartów, "Newsweek Polska" 2001, nr 10, s. 61.
11 Bińczak H., Podatki - czas na zmiany, "Rzeczpospolita" 2002, nr 283.
12 Grabowska A., Urzędnik się myli, podatnik płaci, "Rzeczpospolita" 2002, nr 289, s. C1.
13 Leśniak G. J., Frey D., Urzędnicy się mylą, a podatnicy płacą, "Rzeczpospolita" 2002, nr 284, s. B3.
14 Bińczak H., Podatki - czas na zmiany, "Rzeczpospolita" 2002, nr 283.
15 Gwiazdowski R., Sprawiedliwość a efektywność opodatkowania. Pomiędzy progresją a podatkiem liniowym, Warszawa 2001, s. 71.
16 Leśniak G. J., Przybylski M., Kto zarabia na błędach, "Rzeczpospolita" 2002, nr 287.
17 Leśniak G. J., Przybylski M., Podatkowy sposób na życie, "Rzeczpospolita" 2002, nr 287.
18 Gwiazdowski R., Sprawiedliwość a…, s. 103.
19 Tamże.
20 Sorman G., Rozwiązanie liberalne, Wydawnictwo "Kurs" 1985, s. 69
21 Tamże.


Tomasz Cukiernik
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Czytany 4944 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.