×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
nr 6/114, czerwiec 2011 r.

nr 6/114, czerwiec 2011 r.

poniedziałek, 30 maj 2011 00:04

Od Redakcji

Napisane przez
Interwencja ABW w sprawie strony internetowej zamieszczającej satyryczne komentarze na temat prezydentury Bronisława Komorowskiego może być niewiele znaczącym wypadkiem przy pracy zbyt gorliwych funkcjonariuszy, ale może też być sygnałem istotnych zmian przygotowywanych przez władzę. Potocznie nazywa się to „skracanie smyczy”.
poniedziałek, 30 maj 2011 00:00

Czy istnieje plan B dla Polski

Napisał
Polska jest krajem bez przyszłości. Przed Polakami nie ma żadnej pozytywnej perspektywy. Takich opinii nie wypowiada nikt głośno, ale po cichu zgadzają się z nimi prominentni politycy wielu opcji, komentatorzy i publicyści, ekonomiści i politolodzy. Zgadza się z nimi także wielu zwykłych ludzi, którzy na co dzień doświadczają politycznego, gospodarczego i kulturowego upadku swojego kraju. Czy jesteśmy skazani na klęskę? Jakie są jej przyczyny i czy jest szansa na wyjście z impasu? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania.
niedziela, 29 maj 2011 23:58

Duże firmy miarą suwerenności

Napisane przez
Józef Białek w artykule „Czy istnieje plan B dla Polski?” pyta o plan naprawy kraju, gdyż: państwo polskie jest dziś w stanie kompletnego rozkładu – pozbawione własności i suwerenności, z gigantycznym i wciąż rosnącym długiem oraz całkowicie zmarnotrawionym kapitałem ludzkim. Poniżej kilka uwag do niektórych spraw poruszonych w artykule.
niedziela, 29 maj 2011 23:54

Horoskopy dla RP

Napisane przez
W natłoku optymistycznych doniesień o przyszłości Polski w Unii Europejskiej, o jej znaczącej prezydencji, mającej wzmocnić rangę naszego kraju na arenie międzynarodowej, w feerii orgiastycznych przewidywań sukcesu organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej przez Polskę pisanie czarnego scenariusza przyszłości naszego państwa jest jak piasek sypany w tryby medialnej klaki. Choćby już z tego powodu warto uważnie przyjrzeć się pesymistycznym scenariuszom, bo optymistyczne znamy już z mediów niemal na pamięć.
niedziela, 29 maj 2011 23:52

Agonia ze znieczuleniem?

Napisał
Kolega Józef Białek przedstawił trafną diagnozę sytuacji. Punkt ciężkości władzy spoczywa w tajnych służbach, które w ramach transformacji ustanowiły ekonomiczny model państwa, o charakterze w gruncie rzeczy okupacyjnym, polegający na rabunku zasobów kraju i obywateli na zlecenie państw trzecich albo na własną rękę.
niedziela, 29 maj 2011 23:50

Fasadowa demokracja

Napisane przez
Myślę, że p. Józef Białek wystąpił z bardzo ciekawą inicjatywą. Niezależnie od tego, czy się zgodzimy z jego diagnozami i propozycjami, faktem jest, że środowiska opozycyjne do rządzących w Polsce socjalistów różnych typów nie mają spójnej wizji przyszłości. Zazwyczaj przyjmuje się, że najpierw trzeba wygrać wybory, a potem się zobaczy. Ewentualnie, jak w wypadku większości prawicowej „drobnicy”, w ogóle nie bierze się pod uwagę zwycięstwa, a w skrajnych wypadkach, nawet startu wyborach. Wówczas wszystko kończy się na krytyce istniejącego stanu rzeczy, która może być interesująca, ale jest politycznie bezpłodna.
niedziela, 29 maj 2011 23:48

Pod sztandar Królowej

Napisane przez
Siedzimy na kanapie, a nawet na paru konkurencyjnych kanapach. Możemy snuć piękne plany. Zdobędziemy władzę w taki czy inny sposób i wprowadzimy plan Janusza Korwin-Mikkego, Józefa Białka czy kogokolwiek innego. Oczywiście, już sama tylko rzecz pierwsza, czyli zdobycie władzy, jest nierealna. Ale nawet gdyby – to niewiele to da. Spójrzmy na dość świeży przykład hiszpański. Wydawało się, że generał Franco, po pokonaniu komunistów, po czterech dekadach rządów, po całkowitej przebudowie prawa i administracji – zostawi Hiszpanię na trwałe przemienioną. Nic z tego. Wszystko rozsypało się w ciągu kilku lat od jego śmierci. Ten przykład należy mieć w pamięci. Jeżeli jakiekolwiek zmiany wprowadzi się tylko na górze, to będzie to biblijny dom na piasku.
niedziela, 29 maj 2011 23:46

No Future?

Napisane przez
Pan Józef Białek przedstawił ciekawą analizę problemu, który staje przed wieloma Polakami: dlaczego wciąż nam się nie udaje? Dlaczego żyjemy w skorumpowanym, wrogim obywatelom państwie? Jednocześnie zaproponował ambitną propozycję – co zrobić, aby nam się udało. Miałby to być „Plan B” dla Polski.
Na ogólnym poziomie zgadzam się z diagnozami Józefa Białka dotyczącymi aktualnej sytuacji politycznej i ekonomicznej Polski oraz jej przyczyn. Odruchowo opowiadam się za wizją państwa ograniczonego do minimum, które bez potrzeby nie ingeruje w życie, własność i wolność obywateli. Mam jednocześnie świadomość, że jest to pewien utopijny ideał, a istota sprawy leży w tym, jak zdefiniujemy ową „potrzebę”, która usprawiedliwiałaby państwową ingerencję. Dużo łatwiej i bezpieczniej podać negatywną charakterystykę tego, czego państwo nie powinno robić, niż wskazać to, co robić powinno. Jak komuś raz przyznamy w jakiejś dziedzinie swobodę interwencji, to, niestety, nie będziemy potem w stanie nad tym zapanować. Zmaltretowany państwowy system edukacji wszystkich szczebli jest tu najlepszym przykładem – a zaczęło się przecież od kilkuklasowych szkół powszechnych.
startPoprzedni artykuł1234Następny artykułkoniec
Strona 1 z 4

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.