niedziela, 29 maj 2011 23:48

Pod sztandar Królowej

Napisane przez

Siedzimy na kanapie, a nawet na paru konkurencyjnych kanapach. Możemy snuć piękne plany. Zdobędziemy władzę w taki czy inny sposób i wprowadzimy plan Janusza Korwin-Mikkego, Józefa Białka czy kogokolwiek innego. Oczywiście, już sama tylko rzecz pierwsza, czyli zdobycie władzy, jest nierealna. Ale nawet gdyby – to niewiele to da. Spójrzmy na dość świeży przykład hiszpański. Wydawało się, że generał Franco, po pokonaniu komunistów, po czterech dekadach rządów, po całkowitej przebudowie prawa i administracji – zostawi Hiszpanię na trwałe przemienioną. Nic z tego. Wszystko rozsypało się w ciągu kilku lat od jego śmierci. Ten przykład należy mieć w pamięci. Jeżeli jakiekolwiek zmiany wprowadzi się tylko na górze, to będzie to biblijny dom na piasku.

 

Twierdzę, że jedynym fundamentem, na którym rzeczywiście można oprzeć plan dla Polski (i może to być plan Józefa Białka), jest duchowe odrodzenie naszego narodu. Bez niego nawet najmisterniejsze konstrukcje nie przetrwają. Być może do tego odrodzenia potrzebne są klęski i kataklizmy, chociaż sam tylko rok 2010 pokazał dość dobitnie, że nawet klęski i kataklizmy niezbyt skutecznie budzą ludzkie sumienia. Być może potrzeba ofiarnej pracy pokoleń. Być może (a nawet prawdopodobnie) potrzeba cudu. Tak czy owak, dopiero z ponownego nawrócenia Polski, z jej autentycznego powrotu pod sztandar Królowej Polskiej Korony, Maryi, zrodzić się mogą cnoty obywatelskie będące warunkiem sine qua non ocalenia i odbudowania Ojczyzny.

(...)

Czytany 3320 razy
Więcej w tej kategorii: « Fasadowa demokracja No Future? »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.