niedziela, 29 maj 2011 23:54

Horoskopy dla RP

Napisane przez

W natłoku optymistycznych doniesień o przyszłości Polski w Unii Europejskiej, o jej znaczącej prezydencji, mającej wzmocnić rangę naszego kraju na arenie międzynarodowej, w feerii orgiastycznych przewidywań sukcesu organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej przez Polskę pisanie czarnego scenariusza przyszłości naszego państwa jest jak piasek sypany w tryby medialnej klaki. Choćby już z tego powodu warto uważnie przyjrzeć się pesymistycznym scenariuszom, bo optymistyczne znamy już z mediów niemal na pamięć.

 

Tekst wydawcy ?Opcji na Prawo?, p. Józefa Białka jest niewątpliwie głosem cennym, lecz nie przeceniałbym jego wagi. Nawet jeżeli ta swoiście rozumiana forma manifestu skłoni kilku publicystów do zabrania głosu w formie komentarza, nie ma to praktycznie większego znaczenia i przełożenia na sprawy realne. Generalnie, co do głównej idei zawartej w tekście Czy istnieje plan B dla Polski zgadzam się całkowicie. Posiadanie planu B winno być jedną z cenniejszych strategii życiowych ? nie tylko na niwie gospodarki, ale i w życiu codziennym. Im wcześniej wybierzemy i przemyślimy plan alternatywny, tym mniejsze będzie zaskoczenie, gdy przyjdzie go realizować. Tyle co do ogółu, natomiast w kwestii szczegółowej pozostanę sceptykiem kilku pomysłów proponowanych w tekście.

1. Kwestia własności banków. P. Białek wskazuje receptę wydobycia sektora bankowego należącego do międzynarodowej grupy finansowej poprzez oddanie go w ręce sektora państwowego. Jeżeli zakłada się, że państwowy bank będzie działał na korzyść obywateli i przyniesie korzyści narodowe, to śmiem wątpić w tego rodzaju deklaracje. Kto będzie wybierał kierownictwo takiego banku i ustalał jego strategię działania? Wyborcy czy też odbywać się to będzie jak dotychczas z nominacji i wskazań partyjnych? Wszelkie wielkie sektory finansowe mające udział w skarbie państwa są niemal wzorcowym przykładem marnotrawienia pieniędzy, zaciągania niebotycznych pożyczek, ciągłej karuzeli personalnej na najwyższych stanowiskach, a co za tym idzie, niebotycznych odpraw dla prezesów, wiceprezesów, doradców strategicznych itd. Państwowy sektor publicznych finansów realizuje się również w ZUS. Tam nie ma międzynarodowej finansjery, obcych interesów, a zdeponowane w pieniądze są porównywalne z bankami, mimo to ogół obywateli postrzega ZUS (całkiem słusznie) jako opresyjny aparat okupacyjny.

(...)

Czytany 2972 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.