środa, 31 sierpień 2011 20:12

Koniec dzieciństwa

Napisane przez

Co jest podstawową cechą ustroju totalitarnego? Wbrew pozorom nie jest nią przemoc. Przemoc jest jedynie narzędziem do realizacji rzeczy dużo bardziej istotnej: absolutnej władzy nad jednostką, jej życiem, własnością i ? o czym się często zapomina ? rodziną. Państwo staje się totalitarne nie wówczas, gdy w sposób pełny wykorzystuje tę władzę, ale dużo wcześniej ? gdy ustanawia takie prawo, w świetle którego może z tej władzy korzystać.

 

Zarówno nazistowskie Niemcy, jak też sowiecka Rosja i inne kraje komunistyczne (zwłaszcza Chiny), a także kraje, w których panował socjalizm w wersji ?miękkiej? (np. Szwecja), za jedno z kluczowych zadań postawiły sobie pełną kontrolę nad życiem rodzinnym swoich mieszkańców. Władza państwowa wkraczała w ich życie już na samym początku, stojąc na straży czystości związków i eliminując ?mezalianse? klasowe bądź rasowe, następnie czuwając nad jakością potomstwa (dzięki eugenice i aborcji), formą i treścią jego edukacji oraz wyborem drogi życiowej i zawodowej. Celem było wychowanie ?nowego człowieka?, zarówno fizycznie, jak i duchowo odpowiadającego panującej w państwie ideologii,. Krótko mówiąc, chodziło o stworzenie kolejnego wyznawcy, którego więzi z aparatem państwowym byłyby silniejsze niż więzi rodzinne i który zamiast myśleć samodzielnie cechowałby się pełnym posłuszeństwem wobec władzy.

Tego rodzaju projekty kończyły się często sukcesem. Dzieci, których edukacja i kształcenie przebiegały poza domem rodzinnym, które od początku poddane były państwowej indoktrynacji w ramach Hitlerjugend czy Komsomołu, wyrastały na wiernych sojuszników systemu, zdolnych denuncjować i skazywać na śmierć własnych rodziców. Twórcy systemów totalitarnych doskonale znali maksymę mówiącą, że takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. Dlatego też ów chów przeprowadzali niesłychanie sprawnie i na szeroką skalę. Dowodem skuteczności tych zabiegów jest to, jak długo trwa w społeczeństwach postkomunistycznych pokonywanie nawyków wpojonych ludziom w czasach ich dzieciństwa i młodości.

Dwudziestowieczne systemy totalitarne charakteryzowały się maksymalizmem celów i środków. Pragnęły od razu zawładnąć wszelkimi sferami ludzkiego życia, od własności począwszy, na rodzinie skończywszy. Dwudziesty pierwszy wiek przyniósł pewne taktyczne zmiany. Naiwne marksistowskie przekonanie, że byt kształtuje świadomość, zastąpiła bardziej wyrafinowana teza Gramsciego, że to jednak świadomość kształtuje byt. A skoro tak, to państwo powinno skupić się przede wszystkim na zawładnięciu duchową stroną człowieka, kwestie materialne pozostawiając na drugim planie. Tego rodzaju polityka pozwala jednostkom cieszyć się materialnymi dobrami, skupiając się na formowaniu ich przekonań, dotyczących także tego, jak owe materialne dobra jednostka wykorzysta. Niewątpliwie najbardziej premiowanymi kulturowo sposobami są dziś hedonizm i promiskuityzm, przede wszystkim dlatego, że prowadzą do niszczenia tych więzi, dzięki którym ludzie mogliby przeciwstawić się totalitarnej machinie państwowej.

(...)

Czytany 2623 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.