×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
czwartek, 29 grudzień 2011 19:58

Sprawa Dariusza Bogdana

Napisane przez

Przytaczamy bez komentarza dokument podpisany przez prokuratora Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

 

ODDZIAŁ INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ

Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu

Wrocław, 5 grudnia 2011

Sygn. akt S 14/10/Zk

POSTANOWIENIE
o umorzeniu śledztwa

Przemysław Cieślik ? prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu, po przeprowadzeniu śledztwa S 14/10/Zk w sprawie zbrodni komunistycznej znęcania się w okresie od 28 września do 19 października 1984 roku we Wrocławiu funkcjonariuszy MO nad pozbawionym wolności Dariuszem Bogdanem poprzez bicie go po całym ciele i używanie wobec niego słów wulgarnych i obelżywych, tj. o czyn z art. 247 § 1 k.k. w zw. z art. 2 ust. 1 Ustawy z 18 grudnia 1998 roku o Instytucie Pamięci Narodowej ? Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (tekst jednolity Dz. U. 63 poz. 424 z późn. zm.), naruszenia jego nietykalności cielesnej 29 września 1984 roku poprzez kilkukrotnie uderzenie w twarz przez przesłuchującego go prokuratora oraz bezprawnego pozbawienia wolności Dariusza Bogdana 2 listopada 1987 roku we Wrocławiu poprzez wywiezienie wbrew jego woli do lasu (...)

postanowił:

umorzyć śledztwo

1. W sprawie zbrodni komunistycznej stanowiącej formę represji polegającej na znęcaniu się w okresie od 28 września do 19 października 1984 roku we Wrocławiu przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, będących jednocześnie funkcjonariuszami państwa komunistycznego, nad pozbawionym wolności Dariuszem Bogdanem poprzez bicie go rękami po całym ciele, uderzanie głową o ścianę, wyzywanie go słowami wulgarnymi i obelżywymi (...);

2. w sprawie zbrodni komunistycznej stanowiącej formę represji polegającej na bezprawnym pozbawieniu wolności Dariusza Bogdana 2 listopada 1987 roku we Wrocławiu przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, będących jednocześnie funkcjonariuszami państwa komunistycznego, poprzez wywiezienie go, wbrew jego woli, do lasu, po uprzednim wsadzeniu do samochodu przy użyciu przemocy (...);

3. w sprawie zbrodni komunistycznej stanowiącej formę represji polegającej na kilkukrotnym uderzeniu Dariusza Bogdana 29 września 1984 roku we Wrocławiu przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Wrocław-Śródmieście przed jego przesłuchaniem w związku z zastosowaniem środka zapobiegawczego, przez co naruszona została jego nietykalność cielesna (...)

UZASADNIENIE

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu prowadziła śledztwo S 14/10/Zk w sprawie znęcania się nad Dariuszem Bogdanem przez funkcjonariuszy MO w latach 80. we Wrocławiu oraz jego uprowadzenia w 1987 roku przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa poprzez wywiezienie samochodem poza Wrocław wbrew jego woli.

W toku śledztwa ustalono, na podstawie przede wszystkim zeznań pokrzywdzonego Dariusza Bogdana i częściowo jego kolegów Dominika Szymańskiego i Bronisława Dorańczyka, że wszyscy oni wzięli udział w demonstracji antykomunistycznej we Wrocławiu 27 września 1984 przed mszą świętą za ojczyznę w kościele przy ul. Bujwida.

Przed mszą doszło do starć ulicznych z interweniującą milicją, która chciała ludziom uniemożliwić uczestnictwo w tej mszy świętej. Dariusz Bogdan wraz z kolegami swoim zachowaniem chciał odwrócić uwagę interweniujących milicjantów od ludzi idących do kościoła i skierować ją na siebie, by osoby zamierzające uczestniczyć we mszy świętej nie były legitymowane i zatrzymywane przez milicję. W tym celu z kolegami obrzucał radiowozy milicyjne słoikami z farbami. Funkcjonariusze faktycznie ruszyli w pościg za Dariuszem Bogdanem i jego kolegami, ale zdołali oni uciec.

Na drugi dzień, 28 września 1984 roku, Dariusz Bogdan, który wtedy miał 17 lat i był uczniem szkoły zawodowej, został zatrzymany przez funkcjonariuszy MO w swoim mieszkaniu, w którym mieszkał razem z rodzicami Jak zeznał, do mieszkania tego wpadło około 10 funkcjonariuszy, którzy od razu uderzyli go drzwiami przy wejściu, a następnie bili rękami po całym ciele używając jednocześnie w stosunku do niego słów obelżywych i wulgarnych, grożąc przy tym zabójstwem. Dokonali też rewizji mieszkania, po czym Dariusza Bogdana skuli i przewieźli do Komisariatu MO przy ul. Grunwaldzkiej. W toku śledztwa ustalono, że zatrzymania dokonało trzech funkcjonariuszy z tego Komisariatu ? dzielnicowy Andrzej Wiącek, a także dwaj funkcjonariusze Idzi Zieliński i Zbigniew Boguń. Po przewiezieniu na Komisariat MO przy ul. Grunwaldzkiej został tam ponownie pobity przez grupę funkcjonariuszy MO lub SB, w tym w trakcie przesłuchiwania. Niemożliwe jest obecnie ustalenie sprawców tych pobić, bo w pokoju rotacyjnie przebywało zawsze około 10 z nich, a Dariusz Bogdan nie zapamiętał ich twarzy i obecnie nie jest w stanie ich rozpoznać. W większości byli oni nieumundurowani. W pewnym momencie jeden z funkcjonariuszy ubranych po cywilnemu podszedł do Dariusza Bogdana i uderzał tyłem jego głowy o ścianę. Z zeznań pokrzywdzonego wynika, że nie bił go funkcjonariusz prowadzący przesłuchanie, bo ten był zajęty pisaniem protokołu na maszynie. Razem z nim na Komisariacie przebywali już zatrzymani również w tej samej sprawie zajść z 27 września Bronisław Dorańczyk i Dominik Szymański. Kiedy Dariusz Bogdan został następnie doprowadzony na przesłuchanie do prokuratora, powiedział mu o tym pobiciu, ale prokurator ten nie reagował na to, wręcz przeciwnie ? w pewnym momencie sam uderzył go kilka razy ręką w twarz, twierdząc, że gdyby on wcześniej go przesłuchiwał, to Dariusz Bogdan ?wyjechałby nogami do przodu?. Z treści doręczonego mu później postanowienia o tymczasowym aresztowaniu wynikało, że prokurator ten nazywał się Zbigniew Tuczapski. Z informacji nadesłanych przez Komendę Wojewódzką Policji we Wrocławiu na podstawie książki zatrzymań ustalono, że w okresie od 1 do 7 października 1984 roku Dariusz Bogdan przebywał w areszcie śledczym przy ul. Świebodzkiej, a od 8 do 19 października 1984 został przetransportowany do aresztu milicyjnego przy ul. Muzealnej we Wrocławiu, gdzie został kilkakrotnie pobity przez miejscowych milicjantów, których obecnie nie jest w stanie rozpoznać i nie wie, jak się oni nazywają. Jak zeznał, został tam pobity kilkakrotnie przez różnych, nieznanych mu, funkcjonariuszy, którzy wchodzili tam swobodnie i bez żadnych ograniczeń, bo to był areszt milicyjny. Po 19 października 1984 roku został ponownie osadzony w areszcie śledczym przy ul. Świebodzkiej, gdzie pozostał już do rozprawy sądowej.

Dariusz Bogdan został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego Wrocław-Śródmieście z 15 stycznia 1985 roku, sygn. akt III K 1328/84, na karę 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności za czynną napaść na funkcjonariuszy milicji, ale na wolność wyszedł 8 października 1985 roku w wyniku postanowienia Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu o jego warunkowym przedterminowym zwolnieniu.

(...)

Czytany 3006 razy

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.