wtorek, 28 luty 2012 02:47

Kiedy wybuchnie wojna?

Napisane przez

Stare łacińskie przysłowie powiada: si vis pacem, para bellum ? jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny. W historii ludzkości wojny są rzeczą normalną i stałą, okresy pokoju zaś momentami rzadkimi i krótkimi. Relatywnie długi czas, jaki upłynął od końca II wojny światowej, uważa się niekiedy za dowód, że ludzkość zrozumiała już bezowocność globalnych konfliktów. Jednak z punktu widzenia przywołanego na początku przysłowia należałoby potraktować go raczej jako długotrwały okres mobilizacji, którego efektem będzie wojna o skali równie niespotykanej, jak ów ponad półwieczny pokój.

 

Wedle klasyka teorii wojny Carla von Clausewitza wojna jest polityką, tylko prowadzoną za pomocą odmiennych środków. Można to rozumieć tak, że po wyczerpaniu się dyplomatycznych metod, jakimi dysponują politycy w czasie pokoju, pozostaje odwołanie się do narzędzia najbardziej skutecznego ? jawnej przemocy, prowadzącej nie tylko do politycznej, ale przede wszystkim fizycznej likwidacji przeciwników. W chwili wybuchu wojny nie ma już oponentów, nie ma opozycji ? są tylko wrogowie, których należy zgładzić. Wojna prowadzi zatem do uproszczenia polityki, wprowadzając nieskomplikowany podział na sojuszników i wrogów, który codzienna polityka skrywa pod płaszczykiem parlamentarnego języka. Wojna porządkuje scenę polityczną i geopolityczną, a nawet tworzy ją na nowo ? czego doskonałym przykładem są nowe formy, jakie świat przyjmował po pierwszej i po drugiej wojnie światowej.

Pozytywne skutki wojny odczuwane są jednak nie tylko w sferze polityki. Wojna jest również, a może przede wszystkim, wydarzeniem ekonomicznym. Można by przez przesady powiedzieć, trawestując opinię Clausewitza, że wojna to rodzaj handlu, prowadzonego za pomocą innych środków. Z jednej strony wojna pozwala unieważnić istniejące zobowiązania ? i pod tym względem jest niezwykle atrakcyjnym narzędziem dla dłużników, przed którymi otwiera się perspektywa eliminacji wierzycieli. Z drugiej strony wojna stymuluje wzrost gospodarczy, dopingując produkcję (nie tylko broni, ale żywności itp.), a ponieważ taka produkcja wymaga nadzwyczajnych środków, prowadzi do pobudzenia rynków finansowych, które z chęcią przystępują do udzielania specjalnych kredytów.

Biorąc pod uwagę aktualną sytuację na świecie, a więc skomplikowane połączenie kryzysu politycznego z kryzysem finansowym i gospodarczym, trudno nie dojść do wniosku, iż wojna byłaby najlepszym i najprostszy rozwiązaniem. Wojna ? a zwłaszcza wojna globalna ? mogłaby przeciąć za jednym zamachem ów nierozwiązywalny węzeł, który ciąży nad życiem krajów Zachodu. Nieodpowiedzialna polityka życia na kredyt, oligarchiczna demokracja, rozrośnięte państwo opiekuńcze i postsocjalistyczna biurokracja doprowadziły do sytuacji, z której nikt nie widzi wyjścia. Może więc właśnie jedynym zdrowym rozwiązaniem jest wojna?

(?)

Czytany 3418 razy
Więcej w tej kategorii: « Od Redakcji Szykowanie wojny »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.