×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
wtorek, 28 luty 2012 02:52

Od Redakcji

Napisane przez

Od początku roku bombardowani jesteśmy informacjami dotyczącymi ACTA, czyli międzynarodowej umowy handlowej dotyczącej ? teoretycznie ? obrotu podrabianymi towarami. Umowa ta, którą mniej lub bardziej skutecznie próbuje się przepchnąć pod pretekstem ochrony ?własności intelektualnej? ? czegoś równie nieokreślonego, jak osławiony ?centralizm demokratyczny? ? może posłużyć do uciążliwych ograniczeń wolności wypowiedzi, dając możliwość ingerencji w treści zamieszczane w Internecie. W proteście przeciwko ACTA przetoczyły się przez kraj demonstracje, głównie młodych ludzi, połączone z hakerskimi atakami na internetowe strony rządowe. Zjawiska takie można obserwować nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach europejskich ? co ciekawe, nie słychać o protestach w USA i innych krajach, które już wcześniej ów pakt zaakceptowały. Niewątpliwie owa dziwaczna umowa może budzić obawy, skoro bowiem daje możliwość ograniczania wolności wypowiedzi w sieci, to z pewnością możliwość ta zostanie wykorzystana ? jest to konsekwencja jednego z praw Parkinsona. Jednak gremialne zaangażowanie mediów głównego nurtu w nagłaśnianie protestów przeciwko ACTA i czynienie z jej ratyfikacji sprawy pierwszoplanowej może budzić pewne podejrzenia, również dlatego, że protestujący przeciwko niej do tej pory niespecjalnie byli czuli na kolejne pomysły ograniczania wolności serwowane przez nasze tubylcze władze oraz ich unijnych pryncypałów. Nie ma powodu wątpić w szkodliwość ACTA, jednak powstaje pytanie, czy szum wokół tego porozumienia nie działa jako zasłona dymna kryjąca dużo poważniejsze regulacje, wprowadzane po cichu, bez medialnej wrzawy i ?spontanicznych? wystąpień młodzieży. O jakie rozwiązania może chodzić? Możemy tylko snuć podejrzenia. Kto wie, czy nie chodzi o rozporządzenie Parlamentu Europejskiego, mające dać służbom celny możliwość kontroli małych paczek z krajów pozaunijnych, niezależnie od tego, czy nadawca jest osobą fizyczną, czy przedsiębiorcą. Teoretycznie chodzi tu o kontrolowanie podróbek wpływających na unijny rynek, jednak w praktyce oznacza to możliwość pełnej kontroli korespondencji. Przy czym, jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte przez PE, będzie obowiązywać w całej Unii bez konieczności jego ratyfikacji przez poszczególne kraje. Może też chodzić o zupełnie inne kwestie, związane z pogłębiającym się kryzysem finansów oraz planem przejścia od polityki perswazji i debaty do polityki nakazów i siły, co wielokrotnie, mniej lub bardziej otwarcie, sugerowali czołowi politycy największych państw UE, a zwłaszcza Niemiec. W wypadku naszego kraju zamieszanie wokół ACTA może służyć jako doskonały sposób na odwrócenie uwagi od kolejnych pomysłów, za pomocą których rząd próbuje łupić obywateli ? poczynając od podniesienia wieku emerytalnego, wzrostu stawki rentowej, ograniczenia refundacji leków, a kończąc na wypływaniu z budżetu państwa gigantycznych sum na bizantyjskie projekty realizowane w związku z Euro 2012. Jednakże, ponieważ zarówno nasza tubylcza władza, jak i jej mocodawcy z Jewrosajuza ? i Bóg wie skąd jeszcze ? starają się na każdym kroku utrudnić nam życie, trudno ostatecznie powiedzieć, co właściwie skrywa się pod nagłośnioną sprawą ACTA. Można jedynie podejrzewać, że kiedy przeciwnicy owej umowy ? zarówno szczerzy, jak i wynajęci ? ostatecznie odniosą choćby połowiczne zwycięstwo, będzie ono pyrrusowe. Niemiłosiernie nam panującym władcom można bowiem dużo zarzucić ? chciwość, pychę, obłudę, cynizm, podłość, lenistwo, cwaniactwo ? ale nie głupotę. Skoro więc zgadzają się, aby media spokojnie nagłaśniały i rozpropagowywały protest przeciwko ACTA, można podejrzewać, że wybierają to jako mniejsze zło, dzięki któremu bez trudu zrealizują większe.

Czytany 2665 razy

Więcej w tej kategorii: Kiedy wybuchnie wojna? »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.