środa, 28 marzec 2012 22:38

Pozbawieni prawa do oceny

Napisane przez

W tym roku przypada 220. rocznica targowickiej zdrady. To wydarzenie odcisnęło się w sposób znaczący na polskiej historii. W imię przywilejów i zachowania wysokiego standardu życia część elity I Rzeczypospolitej sprzedała Polskę obcym mocarstwom. Niestety, podobna zdrada powtórzyła się dwa wieki później. Do dziś walczymy ze skutkami tej zdrady, zdrady okrągłostołowej, która wciąż daje zatrute owoce.

 

Sposób powstania III RP, wypracowany wspólnie przez przywódców komunistycznego reżimu i część elit solidarnościowych, spowodował powstanie wielu patologii w Polsce. Ludzie służb, ludzie rządzący komunistycznym aparatem represji i włączający się w budowę totalitarnego państwa, dzięki osłonie okrągłostołowej mogli wymościć sobie wygodne i korzystne dla siebie miejsce w III RP. Korzystając z okoliczności, stworzyli sieć powiązań, które oplotły kraj. Na tych powiązaniach od lat opierają się wielkie biznesy, na których cierpi polski interes narodowy. Ludzie z sieci towarzysko-biznesowych, korzystając z wiedzy, zasobów ekonomicznych oraz znajomości, prowadzą pasożytniczą działalność na polskiej gospodarce. Zdobywają kontrakty nie na zasadach rynkowych tylko znajomości, wykorzystują swoje umiejętności, a często również wiedzę operacyjną ze służb do wywierania presji na decydentach. Zdobywają w ten sposób zgodę na umowy zawierane na niekorzystnych dla kraju warunkach. Trudno dziś oszacować, ile Polska straciła na obranej przez komunistów drodze do demokracji. Wiadomo, że wiele.

Do koszyka strat wynikających z transformacyjnych układów na pewno zaliczyć trzeba utratę możliwości rzetelnej oceny polityczno-moralno-prawnej zbrodni popełnianych przez ludzi komunistycznej Polski. Biorąc pod uwagę stan zdrowia oraz wiek komunistycznych zbrodniarzy pokroju Kiszczaka czy Jaruzelskiego, trudno mieć dziś nadzieję, że uda się ich jeszcze osądzić i skazać, że uda się wymierzyć im sprawiedliwość. Procesy w sprawach stanu wojennego, zbrodni z roku 1970 czy masakry w „Wujku” są hańbą polskiego wymiaru sprawiedliwości. Hańbą obciążającą sumienia m.in. tej części solidarnościowych elit, które włączyły się w rozmowy Okrągłego Stołu, a potem nie wycofały swojego poparcia dla układów tam zawartych. To one w największym stopniu budowały system ochrony komunistycznego establishmentu.

Brak rozliczenia z komunistycznymi zbrodniami jest skutkiem kształtu III RP. Brak odpowiedzialności komunistów za zbrodnie był jednym z filarów, na których oparta została Polska po 1989 roku. Zajęli oni bardzo ważne miejsca w polskim państwie, obsadzili administrację, politykę, media itp. Stworzyli dzięki temu silne lobby na rzecz amnestii komunistycznych zbrodniarzy. I, niestety, w sposób skuteczny uniemożliwili zarówno przeprowadzenie szybkiej dekomunizacji, jak również osądzenia zbrodni. Do dziś w mediach słychać narrację broniącą czerwonych generałów. Nazywa się ich patriotami, wzbudza współczucie, gdy się gorzej czują, daje się im poklask w mediach i obiera ich punkt widzenia. Dzięki temu namiestnikom Związku Sowieckiego w Polsce udało się wymigać z odpowiedzialności za wieloletnie mordy i przestępstwa.

(…)

Czytany 2575 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.