środa, 25 kwiecień 2012 23:55

Historyczna decyzja Sądu Najwyższego

Napisała

Decyzja Sądu Najwyższego w sprawie reformy zdrowia Obamy już prawdopodobnie zapadła, jednak poznamy ją dopiero pod koniec czerwca. I będzie miała bardzo duży wpływ na listopadowe wybory prezydenckie.

 

Zamieszanie jest trudne do zrozumienia z punktu widzenia tej części świata, która przyzwyczajona jest do wiodącego i powszechnego systemu państwowej służby zdrowia, który w USA nie istnieje. Ustawa zdrowotna Patient Protection and Affortable Care Act, zwana potocznie Obamacare, zatwierdzona przez Kongres w marcu 2010 r., rozszerza m.in. pulę osób objętych państwową opieką zdrowotną. Jeśli Sąd Najwyższy utrzyma ją w mocy, niektóre jej postanowienia zaczną obowiązywać dopiero w 2014 r. Warto zaznaczyć, że za ustawą głosowali w Kongresie wyłącznie Demokraci. Wszyscy Republikanie zgodnie ją odrzucili, uznając ją ? generalnie rzecz biorąc ? za sprzeczną z konstytucją.

Dziewięciu sędziów i losy ustawy

Właśnie dlatego dość szybko została zaskarżona przez liczne władze stanowe, aż w końcu sprawa dotarła do Sądu Najwyższego. Dziewięciu sędziów zebrało się więc pod koniec marca na rekordowe trzy dni sześciogodzinnych deliberacji, którym już na miejscu przysłuchiwali się różni prawnicy. Przed budynkiem sądu nie obyło się oczywiście bez protestów i demonstracji. Oprócz tego wyjątkowość sprawy pokazuje wystosowanie rekordowej liczby ponad stu listów tzw. przyjaciół sądu. Już tego samego dnia dostępne były nagrania z dyskusji i ich transkrypty (jak zauważyła Twila Brase z Citizens? Council for Health Freedom, z poważnymi błędami). Niestety, sędziowie nie zgodzili się na sugerowaną przez senatorów transmisję telewizyjną z tych obrad.

Musisz się ubezpieczyć i jeść brokuły?

Sprawa zawiera kilka spornych kwestii. Pierwszą z nich jest najbardziej znana i kontrowersyjna odpowiedź na pytanie, czy władze mogą narzucić obywatelom przymus posiadania ubezpieczenia zdrowotnego. Administracja Obamy uważa, że jest to zwykłe regulowanie handlu, do którego Kongres ma konstytucyjne prawo, gdyż sektor zdrowotny ma znaczący wpływ na gospodarkę. Zwolennicy ustawy twierdzą, że przymus posiadania ubezpieczenia przez wszystkich jest konieczny, aby oszczędzić koszty. Obecnie bowiem rachunki leczenia nieubezpieczonych przenoszone są na ubezpieczonych. Przeciwnicy tego przymusu tłumaczą, że jeśli władza może zmusić do zakupu danego produktu, nie ma już ochrony wolności osobistej. Jak powiedział były republikański senator George LeMieux, jeżeli taka jest rola władzy, to dlaczego nie może ci ona kazać chodzić poćwiczyć czy jeść brokuły?

(?)

Czytany 2274 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.