czwartek, 26 kwiecień 2012 01:13

Dwa narody

Napisane przez

Mamy jedno państwo, ale dwa narody. Nie w znaczeniu, powiedziałbym trochę nielogicznie, wielonarodowościowym, niczym w I Rzeczypospolitej, a jeden naród rozdwojony, rozdarty na dwie części. Nie jest to wszelako pascalowska „wielość w jedności”, gdyż Pascal uznawał tę dialektykę za energię kultury chrześcijańskiej i podwalinę organizacji każdego społeczeństwa tej kultury. Natomiast u nas wprost  przeciwnie...

 

Maria Dąbrowska napisała po przewrocie majowym że „starły się dwa narody moralne. Jeden naród twórczości i doskonalenia się i drugi naród – naród kłamstwa i konwenansu”. To więc znaczy, że determinantami podziału nie są wcale uwarunkowania etniczne czy tym bardziej genetyczne. Dąbrowska moralność narodową tłumaczy, jak każdy artysta pióra, prostymi pojęciami, z których wynikają nader złożone rzeczywistości.

Owa dwudzielność narodowa w jednym państwie, czy raczej, znów posłużę się paradoksem, w jednym narodzie, to przejaw regresu, który sprawia, iż nasze państwo stacza się po równi pochyłej dobra obywatelskiego. „Dwa narody” nie łączą się ze sobą; zresztą od ponad trzystu lat są w stanie ustawicznego antagonizmu, zwalczania się, wypychania z państwa, deformowania go.

Raz „zwycięża” w tej skonfliktowanej dychotomii „jeden” naród, raz „drugi”. Raz łagodnie dochodzi do dominacji „jednego”, kiedy indziej gwałtownie, a nawet krwawo, „drugiego”. Gdybyśmy na przykład przezwyciężyli „drugi naród” inaczej – radykalniej niż przy „okrągłym stole” – Rzeczpospolita byłaby dziś na pewno piękniejsza, sprawniejsza, bardziej obywatelska. Jeżeli chcemy mieć państwo godne naszych aspiracji i tradycji wynikających z polskiego doświadczenia historyczno-moralnego, to nie może ono być materializacją porozumienia się „obu narodów”. Żeby spełniały się pragnienia duszy polskiej – to „pierwszy” musi być nadrzędny wobec „drugiego”.

Co więc jest w „narodzie kłamstwa i konwenansów”? Cynizm, bezgraniczna niewiedza i nienawiść do „tych drugich” kierujących się w życiu publicznym i osobistym tradycyjnymi wartościami, dla których drogowskazami są Dekalog i imponderabilia narodowe. Tymczasem dziś doszło do tego, że młoda elita, młodzi humaniści po wyższych studiach, nie rozumieją imponderabiliów, nigdy nawet nie zetknęli się z tym pojęciem. Niepokoi ten niski poziom wykształcenia humanistycznego, a oskarża on rządzących naszym krajem, przecież dysponując prawie nieograniczonym zasobem środków i możliwości edukacyjno-propagandowych formują na własną miarę świadomość narodową i polityczną Polaków. Paweł Jasienica powiedział gdzieś, że w polityce działa tak samo jak w fizyce prawo ciążenia – przykład zawsze płynie z góry, nigdy odwrotnie. Społeczeństwo może się przeto uczyć od „drugiego narodu” cynizmu, krętactwa, rezygnacji z poczucia godności narodowej.

Serwilizm rządu polskiego wobec dwóch potężnych sąsiadów zaczyna w ostatnich miesiącach przypominać podporządkowanie się Polski pojałtańskiej Związkowi Sowieckiemu. Nasza dzisiejsza władza bardziej dba o interesy gospodarcze Niemiec niż o korzyści Trzeciej Rzeczypospolitej. Co gorsza, nie umie, nie chce radykalnie przeciwstawić się matactwom rosyjskim w sprawie smoleńskiej, a to już może stanowić zapowiedź utraty suwerenności, w najlepszym razie jej nadwątlenia.

Taka polityka rządu wywołuje reakcje zgodne z czwartym prawem Newtona, a więc jeszcze bardziej antagonizuje „dwa narody”, zmusza ten „pierwszy” do protestu, przybierania postawy walki obronnej o zachowanie w życiu publicznym tych wszystkich wartości, idei, dążeń, oczekiwań, pragnień etc., które mieszczą się właśnie w pojęciu imponderabiliów. Andrzej Nowak powiedział niedawno, że stwarza to sytuację „wewnętrznej wojny domowej”. Dodałbym: walki ostrej, z każdym, miesiącem przybierającej na sile, acz na szczęście, bezkrwawej. Wedle Nowaka nie jesteśmy podzieleni, jak w każdej demokratycznej wspólnocie, lecz jakbyśmy „należeli do różnych, z natury wrogich sobie gatunków”. Nie, nie gatunków – a „dwóch narodów” w jednym „organizmie narodowym” i w jednym państwie.

(…)

Czytany 3919 razy
Więcej w tej kategorii: « Musimy wyjść do ludzi Polakowstręt »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.