Jerzy Pawlas

Jerzy Pawlas

niedziela, 02 wrzesień 2012 13:48

PO ? gabinet osobliwości

Neo-komuna

Gdy rząd PO skrzętnie zawłaszczył już całe państwo, nie wyłączając Polonii, odkąd to konsulowie (MSZ) będą rozdzie­lali dotacje, pewna gazeta środowiskowa aspirująca do monopolu opiniotwórczego, donosi sensacyjnie ? ?PiS-owskie księstwo głogowskie? ? jakby ten wyjątek miał potwierdzać regułę.

sobota, 07 lipiec 2012 12:06

Wojna trwa

Dworzanie

B. Komorowski w otoczeniu grubokreskowego totalniactwa otwiera sobie Skwer Wolnego Słowa, po tym, gdy jego mianowańcy w KRRiTV przechodzą do historii jako cenzorzy mediów elektronicznych, dopuszczając się dyskryminacji TV Trwam. W Brukseli trzeba więc organizować wysłuchanie publiczne w Parlamencie Europejskim. Według polskojęzycznych dziennikarzy ? donoszących ze złośliwą satysfakcją ? nie było większego zainteresowania, niemniej fakty pozostają faktami. Rząd PO nie przestrzega unijnych standardów. Wyklucza i dyskryminuje, ogranicza wolność słowa i pluralizm mediów, konstruując oligopol ideowo-kapitałowy w technologii cyfrowej. Potwierdził to stołeczny WSA, odrzucając skargę TV Trwam na odmowną decyzję KRRiTV. Zanim do tego skandalicznego wyroku doszło, prorządowi twórcy (nazywający się ludźmi kultury) wystąpili z apelem, by obrońcy wolnego słowa przestali organizować marsze protestacyjne, bo to może wpłynąć na niezawisłość sądu. Jedną z sygnatariuszek ? A. Holland, udekorował nawet ambasador USA nagrodą wolności im. J. Karskiego za ?zasługi na rzecz demokracji i praw człowieka na niwie politycznej, społecznej i kulturalnej?.

wtorek, 29 maj 2012 23:30

Rzeczpospolita kłamstwa

Muzea propagandy

Już od 10 lat Stowarzyszenie rekonstrukcji Historycznej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte stara się o utworzenie placówki muzealnej. Milczy resort kultury, takoż P. Adamowicz, prezydent Gdańska. Major Ignacy Skowron, ostatni żyjący westerplatczyk, zapewnia, że pawilon wystawienniczy powstanie kosztem społecznym. Idzie tylko o wskazanie terenu. Tymczasem bez żadnych problemów ? natomiast zgodnie z polityczną poprawnością i dyrektywami brukselskimi ? powstaje gdańskie muzeum II wojny światowej. Jak widać ? upamiętnienie bezprzykładnego polskiego bohaterstwa i niemieckiego barbarzyństwa ? jest niepotrzebne.

czwartek, 26 kwiecień 2012 00:14

Komedianci

Nagrody

Marsze w obronie wolności słowa i Telewizji Trwam odbywały się 14 kwietnia w wielu miastach, ale dziennik TVP 1 skoncentrował się na Katowicach, gdzie właśnie manifestowali narodowcy, feministki, tzw. antyfaszyści; więc dla przeciwników dyskryminacji katolickich mediów zabrakło miejsca. SLD-owski burmistrz Częstochowy, który wsławił się pomysłem opodatkowania pielgrzymów, nie ustaje w antyklerykalizmie. Tym razem błysnął zorganizowaniem pod Jasną Górą całonocnego bazaru motorowego (rabat 20% na alkohol), przeganiając w ten sposób tradycyjną pielgrzymkę motocyklistów. Jednak telewidzowie nie dowiedzieli się o rzeczywistych przyczynach przeniesienia się zmotoryzowanych pielgrzymów do Gierzwałdu. Niezależnie od tych okoliczności dyskredytujących nadawcę publicznego, dzięcioły i papugi medialne mogą liczyć na nagrodę Wiktora, ustanowioną w 1985 roku przez PZPR-owskich propagandzistów dla usatysfakcjonowania kolaborantów stanu wojennego.

środa, 28 marzec 2012 22:09

Paluch Dworaka

Atrapa i beton

Przewodniczący KRRiTV uświetnia swoją osobą (a zapewne i urzędem) uroczystość otwarcia studia telewizyjnego nadawcy ubiegającego się o koncesję. Opozycyjny poseł D. Joński (SLD) uniemożliwia przeprowadzenie dyskusji na temat nieprawidłowości w procesie koncesyjnym. Sejmowa komisja kultury nie dba o różnorodność programową nadawców, wyklucza katolickiego nadawcę społecznego. Takie paradoksy ? właściwe dla PO-demokracji ? wywołują zrozumiałe oburzenie społeczne. Marsze w obronie wolności słowa przechodzą ulicami miast.

wtorek, 28 luty 2012 01:40

Drugi obieg

Ślązakowcy piszą historię

Cokolwiek by mówić o dobrosąsiedzkich stosunkach z naszym sąsiadem zza Odry, niefrasobliwość krajowych polityków predestynuje ich do postawienia przed Trybunałem Stanu. Państwo niemieckie w dalszym ciągu obdarza swoim obywatelstwem ludzi urodzonych w granicach Rzeszy z 1937 roku, choć w Polsce. Co więcej, koncentruje na tym obszarze swoje inwestycje, niemieckie koncerny prasowe przejęły zaś prasę lokalną, a ziomkostwa sponsorują przedsięwzięcia kulturalne eksponujące niemiecką przeszłość regionu. Sytuacja jest tak bezprecedensowa, że polskie służby nawet nie analizują dobrostanu separatystów śląskich.

piątek, 27 styczeń 2012 03:31

Parazytyzm

Ład zaporowy

W stanie wojennym kościoły stawały się galeriami, salami koncertowymi, wykładowymi czy teatralnymi. Także dla laicy lewickiej Kościół był schronieniem, wsparciem, dobrodziejem. J. Żakowski tak zapewne przejął się chrześcijańskim miłosierdziem w ?Powściągliwości i Pracy?, że stał się zaciekłym antylustratorem. A. Michnik tak zabiegał u ks. H. Jankowskiego o chrzest syna, że później nie pozostało mu nic innego, jak tylko rewanżować się gazetowymi nagonkami na duchownego. B. Komorowski, zatrudniony w niepokalanowskim seminarium, przeszedł do historii jako prezydent, który wezwał do usunięcia Krzyża Pamięci z Krakowskiego Przedmieścia. J. Dworak prowadził bez powodzenia ?Przegląd Katolicki?, więc jako przewodniczący KRRiTV blokuje nadawcę katolickiego.

czwartek, 29 grudzień 2011 19:33

Dziedzictwo

Polityka lokalowa

W stolicy ? jakby nigdy nic ? nadal obowiązuje dekret Bieruta o komunalizacji warszawskich nieruchomości. Tow. gen. W. Jaruzelski przejął przedwojenną willę państwa Przedpełskich. Przez lata usiłowali oni podważyć PRL-owskie prawo, teraz tow. gen. ciąga po sądach ich dzieci pod zarzutem zniesławienia. Nie myśli opuszczać siedziby, chyba w przeddzień rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Wtedy jednak policja barykaduje nie tylko dom, ale zamyka ulicę, przy której stoi. Dyktator stanu wojennego nie może więc narzekać na brak bezpieczeństwa.

wtorek, 29 listopad 2011 18:51

Kronika nie-kulturalna: Wojna cywilizacyjna

Blokada demokracji

W 1978 roku S. Blumsztajn rozdawał pod kościołem św. Marcina ulotki z okazji 60. rocznicy odzyskania niepodległości. W kilkadziesiąt lat później nawoływał do blokady Marszu Niepodległości, z wykorzystaniem środków właściwych dla bojówkarskich zadymiarzy. Były KOR-owiec przeszedł do historii jako obrońca ul. Marszałkowskiej.

sobota, 05 listopad 2011 19:36

Kronika nie-kulturalna: Ku chwale władzy

Kompromitacja

Od czasu gdy premier D. Tusk pozwolił był sobie nawoływać do obywatelskiego nieposłuszeństwa, zachęcając rodaków do niepłacenia abonamentu, co jakoś uszło mu na sucho (działał przecież na szkodę spółek skarbu państwa), kondycja mediów publicznych znacznie podupadła. Jak się okazało, nie na tyle, by nie dyskryminować ?Gazety Polskiej Codziennie?, której reklamy TVP nie wyemitowała. Pomijając okoliczność, że odbiorcy ? usłuchawszy premiera ? tak łatwo zrezygnowali ze swych praw (skoro płacę, to oczekuję realizacji misji publicznej mediów), a nadawcy skomercjalizowali się, to przecież nie ulega wątpliwości, że szeroka debata publiczna została ograniczona, wolność słowa zaś zagrożona (76% ankietowanych uważa, że w życiu społecznym brakuje prawdy). Grubokreskowa demokracja nie zmieniła tradycyjnej trójpolówki politycznej. Politycy realizują swoje interesy (dobrze, jeżeli nie zzewnątrzsterowne), media manipulują, abonenci zaś płacą.

Dotychczas zachowywał się jak milicjant podczas przesłuchiwania na komisariacie. Teraz wzbogacił środki wyrazu o przeszywające spojrzenie Kaszpirowskiego. Jednak oglądalność programu T. Lisa spada. Niemniej TVP, choć utyskuje na trudną sytuację finansową, nie zmniejsza jego apanaży. Co więcej, Rada Etyki Mediów broni jego antydziennikarskich metod, nie spotykanych w rozwiniętych demokracjach. Widać, synalkowie partyjnych funkcjonariuszy zasługują na więcej.

Nie trzeba wyróżniać się osobowością czy warsztatem ani nawet dykcją, by w grubokreskowej rzeczywistości dorabiać się w TVP. Trzeba legitymować się kolaboracją w stanie wojennym i powiązaniami rodzinnymi. Prezenterka D. Wysocka nie podnosi oglądalności programów informacyjnych. Czyżby więc TVP zabawiała się (oczywiście, na koszt abonentów) w instytucję charytatywną? A może resort spraw zagranicznych tak mało płaci, że żony ambasadorów muszą dorabiać? W każdym razie abonenci nie mogą wyjść ze zdziwienia. Nie dość, że są indoktrynowani i manipulowani, to jeszcze prowadzą działalność dobroczynną. A wszystko to pod nadzorem ustawy o RTV i KRRiTV.

Nergalizacja

Nie ma strajków w Grecji, protestów pracowników ZUS-u czy odchodzenia funkcjonariuszy służb mundurowych (także z BOR-u), są przekomarzania się polityków i propaganda sukcesu. Pracownicy TVP nie przekazują pełnego obrazu rzeczywistości, w jakiej żyją abonenci. Nawet TVP Info eliminuje ze swych przesłuchań przedstawicieli PiS-u. KRRiTV nie reaguje, ale też trudno się po niej tego spodziewać, skoro wyklucza TV Trwam z multipleksu naziemnego telewizji cyfrowej. Niemniej J. Braun, świętując 30-lecie ?solidarnościowych? mediów elektronicznych, wychwalał wolność słowa, jaka zapanowała w Polskiej Rzeczpospolitej Grubokreskowej. W istocie, skorzysta z niej Nergal, którego zaangażowała TVP. Właśnie ?respektując chrześcijański system wartości?, zatrudnia ona satanistę. Zresztą wymiar sprawiedliwości określił jego bluźnierstwa jako ?wyrazistą formę sztuki?, nie odnosząc się do wystąpień neonazistowskich i antysemickich. Jak widać ? właściwy człowiek na właściwym miejscu, by realizować ideę wolności słowa. Jednak telewidownia nie dopisała, w przeciwieństwie do S. Nowaka i T. Nałęcza, prezydenckich ministrów, którzy określili się jako ziomale obrazoburcy.

Nawet gdy J. Braun ? po protestach Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy ? dotrzyma słowa i nie przedłuży umowy z Nergalem, to przecież abonenci otrzymali już lekcję PO-stępowej tolerancji. W końcu, gdy sędziowie akceptują krzyż z puszek po piwie (jakby nie znali art. 196 kk), to nowoczesne, otwarte państwo świeckie ? o jakim marzy pewien biłgorajski zapatysta ? realizuje się w całej okazałości swego odrażającego barbarzyństwa. Tymczasem popkulturowe krzyżoburstwo zawędrowało pod strzechy stołecznego Teatru Narodowego i Teatru na Woli.

Uzurpacja

Zamiast walki z kryzysem, trwa walka z PiS-em, a dla tzw. oburzonych ? mruganie anarchiczną wolnością i przywilejami dla odmieństwa seksualnego. Urządowione media publiczne wytworzyły zasłonę dymną nad postkolonialną rzeczywistością państwa o ograniczonej odpowiedzialności (i suwerenności). Z elektronicznych oparów wyłania się tylko to, co korzystne dla rządzących, co służy do manipulacji społeczeństwem. Rządowi propagandziści udaremniają dyskurs społeczny, bo przecież jest on niemożliwy w niepluralistycznych mediach publicznych. Stoją na straży władzy ? skorumpowani przez nią i ubezwłasnowolnieni.

Tak jak urządowione zostały media publiczne, tak urządowili się ludzie kultury. Ich reprezentacja tłoczyła się niedawno wokół kandydata B. Komorowskiego, a ostatnio wokół sztabu wyborczego PO. W ten sposób politycznie określeni tzw. obywatele kultury nie ustają w preparowaniu korzystnej dla siebie legislacji i odpowiednich funduszy. W końcu komedianci zawsze mogli liczyć na łaskawość władcy.

W. Pasikowski, któremu duma narodowa kojarzy się z kibolami, zabrał się za sprawę Jedwabnego ? ?tak po prostu dla spokoju ducha?. Oczywiście, z rozdawnictwa publicznych pieniędzy na produkcję filmową nikt się nie tłumaczy (jak również z doboru tematyki). Już dawno zakończyła się skłonność państwowego mecenasa do finansowania obrazów przedrzeźniających historię (nie można przecież tak po prostu pokazywać polskiego bohaterstwa). Teraz też A. Odorowicz, szefująca Polskiemu Instytutowi Sztuki filmowej, ujawniła ? chcielibyśmy przełamać stereotypy i szukaliśmy czegoś odważnego. Jakoż Ł. Bednarczyk, znany z kiepskich obrazów homo i sado-maso, przygotowuje film o Powstaniu Wielkopolskim, nawiązujący do niemieckiego ekspresjonizmu oraz teozofii i okultyzmu. Jak widać, dworscy sztukmistrze zawłaszczają nie tylko kasę, ale znacznie więcej: masową wyobraźnię.

startPoprzedni artykuł1234567Następny artykułkoniec
Strona 1 z 7

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.