sobota, 07 lipiec 2012 12:17

Czarne chmury nad KGHM

Napisał

Zbierały się one już od dawna. Niestety, wszelkie ostrzeżenia, uwagi i analizy z tym związane są przyjmowane jako ?szkodzenie firmie?, ?niczym nieuzasadnione czarnowidztwo? itp. Prominentni jej przedstawiciele widzą tylko rekordowe wyniki ekonomiczne z zeszłego roku w postaci zysku ponad 11 miliardów złotych. Żadnych uwag krytycznych nie przyjmuje się tu do wiadomości.

Dodatkowo o ?sukcesie? KGHM miało zadecydować zakupienie kanadyjskiej spółki Quadra wraz z jej kluczowym projektem chilijskiej kopalni miedzi Sierra Gorda położonej na Pustyni Atakama. Zwracano uwagę, że w ten sposób pierwsza polska firma staje się globalnym graczem na światowych rynkach. Jej celem stało się zajęcie czwartego miejsca na świecie w produkcji miedzi na poziomie ok. 750 tys. ton rocznie. Płynącym zewsząd pochwałom nad strategią firmy i jej realizacją nie było końca.

Piętrzące się trudności

Zimny prysznic przyszedł ze strony Skarbu Państwa, który postanowił w ramach ?równych praw? opodatkować wydobywanie kopalin tylko przez KGHM. Odpowiednia ustawa została przyjęta bez większych kłopotów. Jest jednak wielce prawdopodobne, że zostanie ona uznana za sprzeczną z konstytucją.

Na razie Skarb Państwa będzie otrzymywał od KGHM około 2,5 miliarda zł rocznie oprócz podatków i opłat koncesyjnych oraz wszelkich innych opłat wnoszonych z tytułu funkcjonowania firmy. Podatek ten częściowo tyko uzależniono od cen na światowych rynkach. Obudziło to trochę sennych związkowców, którzy poza podwyżką swoich uposażeń nie widzą i nie chcą widzieć tego, co dzieje się na świecie.

Drugim kłopotem stała się konieczność finansowania od zera inwestycji prowadzonej w Chile. Na to już zabrakło własnych pieniędzy ? około 0,5 miliarda dolarów rocznie. Na szczęście współwłaścicielem projektu jest japońska firma Sumitomo, dzięki której banki tego kraju kredytują również inwestycję KGHM.

Trzecią porażką jest powolny lecz stały spadek cen miedzi na światowych giełdach. Przyjęta w planach na bieżący rok ?ostrożna? cena miedzi w wysokości 8 tys. dolarów za tonę jest już niższa o około 600 dolarów. Przy dziennej produkcji ok. 1500 ton miedzi niedobór do założonego planu wynosi ok. 1 miliona dolarów dziennie!

Na to wszystko nakłada się jeszcze dodatkowe zwiększenie żądań Skarbu Państwa wypłacenia dywidendy prawie o 50 procent wyższej, niż proponuje to zarząd KGHM. Czyli zamiast wypłacenia 1 miliarda złotych, trzeba będzie wydać na ten cel 1,5 miliarda. Pozostałe w firmie pieniądze, jak dobrze pójdzie, wystarczą na odtworzenie krajowych mocy produkcyjnych. O żadnym globalnym partnerstwie nie ma co nawet marzyć. Wszystko pozostaje, tak jak było na początku, w sferze propagandowych marzeń.

(?)

Czytany 3070 razy
Więcej w tej kategorii: « Rosyjska obecność Wojna trwa »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.