sobota, 07 lipiec 2012 13:55

Wyzwolenie seksualne jako kontrola polityczna

Napisane przez

Z pojęciem seksu, seksualności wiąże się dziś niemal automatycznie słowo ?wolność?, w istocie jednak, mówiąc o seksie, należałoby mówić o zniewoleniu. Chciałbym bronić tezy będącej prostym, ale mimo to rewolucyjnym (a raczej kontrrewolucyjnym) odwróceniem panującego dziś paradygmatu, która sprowadza się do stwierdzenia, że pornografia, zarówno obecnie, jak i wcześniej, była i jest formą przymusu, wymuszenia finansowego.

Pornografia to sposób nakłonienia ludzi, żeby płacili, i wyciagnięcia od nich pieniędzy, a z racji przymusowego charakteru owej transakcji niewiele różni się to od handlu narkotykami. Inaczej niż prostytucja, która jest również transakcją opartą na wewnętrznym przymusie, pornografia ściśle wiąże się z technologią, zwłaszcza z kopiowaniem i przesyłaniem obrazów. Ponieważ historia pornografii wiąże się z historią postępu i rozwoju (oczywiście technologicznego, nie moralnego), czerpanie korzyści z ludzkiego uzależnienia w ciągu ostatnich dwustu lat naszej rewolucyjnej epoki przybierało coraz to bardziej jawną i jednoznaczną postać. To, co początkowo było zniewoleniem przez grzech, przybrało w końcu postać przymusu finansowego, a to, co pierwotnie akceptowano jako transakcję finansową, stało się formą kontroli politycznej.

Seks jako uzależnienie

Rewolucja seksualna dokonywała się równocześnie z tego rodzaju rewolucją polityczną, która wybuchła we Francji w roku 1789. Oznacza to, że kiedy używamy pojęcia rewolucja seksualna, nie mówimy o seksualnym występku, a raczej o jego racjonalizacji, której następstwem jest czerpanie z niego korzyści finansowych, oraz o politycznym wykorzystaniu go jako formy kontroli. Ponieważ jednym z nieuchronnych następstw seksualnego ?wyzwolenia? jest społeczny chaos, nieomal od samego początku jego zaistnienia zaowocowało potrzebą wprowadzenia odpowiedniej kontroli.

Nie jest tajemnicą, że żądza seksualna jest również rodzajem uzależnienia. Uważam, że obecna władza zdaje sobie z tego sprawę i wykorzystuje tę sytuację dla własnych korzyści. Innymi słowy, ?wolność? seksualna jest w istocie formą kontroli nad społeczeństwem. W istocie to, o czym tutaj mówimy, sprowadza się do gnostycznego systemu dwóch prawd. Prawdy egzoterycznej, propagowanej przez władzę poprzez reklamę, edukację seksualną, hollywoodzkie filmy, oraz system uniwersytecki ? inaczej mówiąc, prawdy odnoszącej się do powszechnej konsumpcji ? wedle której wyzwolenie seksualne jest tożsame z wolnością; i prawdy ezoterycznej, mówiącej o sposobach oraz metodach, jakie stosuje władza, czyli ludzie czerpiący korzyści z ?wolności?. Głosi ona coś dokładnie przeciwnego do pierwszej, a mianowicie, że wyzwolenie seksualne jest rodzajem sprawowania kontroli, sposobem na utrzymanie się rządzących u władzy dzięki wykorzystywaniu namiętności i zamiłowań naiwnych ludzi, którzy utożsamiają się z nimi, jak gdyby rzeczywiście były ich własnymi i identyfikują się władzą, rzekomo umożliwiającą im zaspokajanie owych namiętności. Ludziom ulegającym owym chorym upodobaniom dostarcza się następnie stosownych wytłumaczeń, których mnóstwo jest na stronach internetowych, tym sposobem przekształcając w potężną siłę polityczną.

Seks jako władza

Pierwsze nieśmiałe pomysły, w jaki sposób wykorzystywać seks jako formę sprawowania kontroli nad społeczeństwem, podobnie jak ekonomiczna idea leseferyzmu, miały swój początek w dobie Oświecenia. Skoro wszechświat jest maszynerią, w której najważniejszą siłą jest grawitacja, społeczeństwo również stanowi rodzaj urządzenia napędzanego dążeniem do osiągnięcia partykularnych korzyści. W tej sytuacji człowiek przestaje być bytem uświęconym i staje się również mechanizmem, którego siłą napędową jest zaspokajanie własnych namiętności. Stąd niedaleko już było do wyciagnięcia wniosku, że człowiek mający kontrolę nad swymi namiętnościami, zyskuje władzę nad innymi.

What Wild Ecstasy, historia rewolucji seksualnej pióra Johna Heidenry?ego, jest jeszcze jednym przykładem liberalno-lewicowej historii seksualności. W istocie, liberalno-lewicowe są wszystkie prace poświęcone dziejom seksualnego wyzwolenia. Ich morał sprowadza się do stwierdzenia: ?Ludzie wszędzie po prostu chcą być wolni?, albo do jego feministycznego wariantu: ?Dziewczyny zwyczajnie chcą dobrze się bawić?. To, że Linda Boreman Marchiano vel Linda Lovelace została pobita i zgwałcona podczas kręcenia Głębokiego gardła, nie ma tu nic do rzeczy. Dąży się do upowszechniania dogmatu, że seksualna rozpusta jest wyzwoleniem, a sięganie po nie jest samo przez się usprawiedliwione, jeżeli więc nawet zdarzy się, że kilku ludzi przy okazji ucierpi (albo zginie), warto mimo wszystko taką cenę zapłacić.

Heidenry wykłada swoje metafizyczne karty na stół w rozmaitych miejscach swej książki. Na samym początku powiada np., że sposób, w jaki funkcjonujemy, zrodził się mniej więcej w roku 1965, kiedy to cząsteczki rewolty i Oświecenia połączyły się, dając początek seksualnemu Wielkiemu Wybuchowi. Innymi słowy, mamy tu oto klasyczne, oświeceniowe wyjaśnienie wszystkiego. Tak jak cały wszechświat fizyczny nie jest niczym więcej, niż przypadkowym ruchem maleńkich, zderzających się z sobą cząsteczek, tak samo wszystko, co dzieje się w społeczeństwie, dokonuje się w sposób samorzutny ? od zjawisk ekonomicznych po wyzwolenie seksualne. Wytłumaczenie, które George Will odnosi do kwestii porządku ekonomicznego, John Heindry stosuje w odniesieniu do dziedziny moralności oraz seksualności. Zamiast atomów mamy tam atomistyczne jednostki; zamiast grawitacji, rolę przemożnej siły sprawczej przejmują namiętności, a zamiast uporządkowanego wszechświata, który opisują prawa fizyki, społeczeństwo, które zmienia się pod wpływem mechanizmów społecznych, takich jak wyzwolenie seksualne. Jaki z tego wyłania się obraz? Ludzie w każdym miejscu na Ziemi po prostu chcą być wolni, a cóż lepiej oddaje ową wolność, niż, dajmy na to, masturbowanie się przy oglądaniu nieprzyzwoitych obrazków w ?Hustlerze??

(?)

Czytany 4661 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.