niedziela, 02 wrzesień 2012 17:44

„Fajny kraj” to tylko fasada

Napisał

Z prof. Zdzisławem Krasnodębskim rozmawia Aleksander Kłos

Kolejne taśmy, tym razem Serafi­na, spowodowały, że znów rozpoczęła się w Polsce dyskusja nad nepoty­zmem, wykorzystywaniem politycznych znajomości, korupcją. Afera związana z Amber Gold i jego prezesem ponownie odciągnęła umysły Polaków od wakacji i tematów ogórkowych. A wydawało się, że po Euro 2012, które mainstre­amowe media odtrąbiły jako wielki sukces rządu Donalda Tuska, do jesieni nic się w krajowej polityce nie będzie działo. Czy znów, tak jak to było wielo­krotnie w przeszłości, większość społe­czeństwa tylko przez moment będzie się ekscytować takimi sprawami, lecz nie będą one miały przełożenia nie tylko na jej wybory polityczne, ale także na po­strzeganie rzeczywistego stanu Polski?

Myślę, że Polacy zdają sobie doskonale sprawę z tego, jak wygląda nasza rzeczy­wistość, tylko... potrafią o tym zapomnieć, odsunąć na dalszy plan. To jest, niestety, dosyć charakterystyczna cecha naszego społeczeństwa. Przecież taśmy Serafina to nic nowego, przed nimi było wiele podobnych. Rozmowa Gudzowatego z Oleksym, Rywina z Michnikiem... W szczególności ta ostatnia w dużym stopniu wstrząsnęła Polakami, gdyż były to znane i prominentne osoby, darzone zaufaniem społecznym. Jeżdżę trochę po kraju, rozmawiam z ludźmi, wszędzie się mówi o jakichś lokalnych biznes­menach i ich niejasnych powiązaniach z policją i władzą. Ten klientelizm, nepo­tyzm w PSL, o którym się dziś tyle mówi, był znany od lat. Pojawiają się co jakiś czas informacje o zatrudnianiu w „lewy” sposób, potem to mija, problem polega na tym, że nie wyciąga się z tego żad­nych wniosków. Jeszcze dwa miesiące temu dominował w mediach obraz Polski jako nowoczesnego, europejskiego kraju ludzi na luzie. Zapomniano wtedy jednak o drugiej stronie naszych realiów, gdzie znajdują się panowie Śmietanko, Serafin i inni. Dlatego, niestety, tego rodzaju taśmy pełnią jedynie funkcję skanda­li, na chwilę zwracają uwagę na dany problem, wzbudzają oburzenie, lecz nie powodują głębszej refleksji, nie mówiąc już o przeciwdziałaniach.

A później wracamy do naszej „ko­lorowej rzeczywistości”, gdzie nie ma kryzysu, wszystko idzie ku lepszemu, Polska jest w budowie, a cały naród cie­szy się, że Donald Tuska jest szanowany na europejskich salonach i przyjmuje kolejne, najczęściej niemieckie, nagrody.

Medialne i społeczne oburzenie szybko mija, teraz jesteśmy świadkami jego tłu­mienia. Niestety, niedługo się o sprawie zapomni, tak jak to było choćby przy okazji afery hazardowej czy załatwiania pracy Sobiesiakównie. Tam mieliśmy do czynienia z podobnym mechanizmem, o jakim słyszeliśmy przy okazji rozmowy działaczy PSL. Ta sprawa ma swoją kon­tynuację związaną z odwołaniem ministra Sawickiego, powołaniem pana Kalemby na szefa resortu rolnictwa, wywołaniem sprawy jego syna, a następnie kwestie związane z synem premiera Tuska. Okazu­je się teraz, że Michał Tusk współpracował z człowiekiem, który nie raz skazywany był za oszustwo. Jakby ktoś poszedł tym tropem, to może się z tego stać bardzo poważna sprawa. Jak jego firma mogła tak urosnąć, w jaki sposób uzyskała koncesje lotnicze, jak doszło do przejęcia Wschod­niofryzyjskego Transportu Lotniczego?

Czy afery związane z Amber Gold i OLT Express to tylko pojedyncze przypadki, czy raczej są one kolejnym potwierdzeniem, że standardy naszego państwa bardziej zbliżają nas do Wscho­du niż Zachodu?

Ten ciąg zdarzeń potwierdza obraz na­szego kraju, jako państwa w którym prawo, zasady, obyczaj, przejrzystość nie obowią­zują. Ten fajny kraj, ten kraj na luzie, jaki część dziennikarzy lubi nam przedstawić, to tylko fasada. Rzeczywistość jest zgoła inna. Widać to także na przykładzie syna premiera. Jako dziennikarz nie ma żad­nych skrupułów publikując fikcyjny wy­wiad, w który jest autorem zarówno pytań, jak i odpowiedzi, nie przeszkadza mu ani konflikt interesów firm, w których pracuje, ani fakt, że zatrudnia go człowiek, który był skazany za przestępstwa gospodarcze.

(…)

Czytany 7157 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.