×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
wtorek, 15 styczeń 2013 01:25

Od Redakcji

Napisane przez
Przed Państwem „Opcja na Prawo” w nowej odsłonie – tym razem jako kwartalnik. Pismo jest dużo grubsze, artykuły dłuższe, dzięki czemu podnoszone w nich problemy mogą zostać zbadane bardziej szczegółowo, niż na to pozwalała dotychczasowa, raczej publicystyczna forma. Również wywiady, które zamieszczamy, dają okazję naszym rozmówcom na precyzyjne wyłożenie swoich poglądów. W tym numerze zajmujemy się tematem, o którym pisze się wiele, ale rzadko kiedy ujawniając pewne wstydliwe strony: chodzi o banki.
wtorek, 15 styczeń 2013 01:24

Od Wydawcy

Napisał
Kwartalnik „Opcja na Prawo”, podobnie jak ukazujący się wcześniej przez dekadę miesięcznik o tym samym tytule, to pisma prywatne, wydawane wyłącznie za moje prywatne pieniądze, bez jakiegokolwiek wsparcia czy dotacji ze strony innych instytucji firm czy nawet reklamodawców. Wydając „Opcję”, a także książki w ramach Wydawnictwa Wektory, realizuję coś, co można by górnolotnie nazwać misją. To, co robię, staram się robić dla mojego kraju i ludzi w nim żyjących. Jestem patriotą i chciałbym, aby w moim kraju dbano zarówno o tradycję i pamięć o przeszłości, z uwagi na tych, którzy odeszli, jak również myślano odpowiedzialnie o przyszłości, ze względu na tych, którzy przyjdą – nasze dzieci i naszych wnuków.
Bankierstwo rozpędź – i spraw Panie, by pieniądz w pieniądz nie porastał – wołał poeta. Najwyraźniej bezskutecznie, bo od tamtej pory – a minęło już ponad 60 lat – bankierstwo nie tylko, że nie zostało rozpędzone, ale rozparło się w samym centrum życia gospodarczego, a nawet politycznego. Wystarczy tylko posłuchać, jak publicyści i tzw. eksperci straszą polityków, by nie zrobili tego czy tamtego, albo odwrotnie, żeby zrobili to czy tamto, bo w przeciwnym razie – co powiedzą „rynki finansowe”, to znaczy – finansowi grandziarze.
Z prof. Robertem Gwiazdowskim, głównym ekonomistą SKOK, rozmawia Petar Petrović Jakby Pan Profesor zdefiniował obecną rolę banków w systemie gospodarczym i czy jest o na właściwa?
wtorek, 15 styczeń 2013 01:15

Banksterzy rządzą polityką i gospodarką

Napisał
System bankowy, który teoretycznie powinien pełnić rolę służebną wobec reszty gospodarki, dawno przestał wspierać realną gospodarkę w rozwoju i stał się organizmem pasożytującym na jej zdrowym ciele.
wtorek, 15 styczeń 2013 01:11

Pomiędzy złotem a papierem

Napisał
Jesienią ubiegłego roku lekkie poruszenie w kręgach niezależnych ekonomistów niemieckich wywołał prof. Jesús Huerta de Soto swoją obroną euro*. Profesor ekonomii na uniwersytecie króla Jana Karola w Madrycie, autor monumentalnej pracy Pieniądz, kredyt bankowy i cykle gospodarcze (ukazała się także po niemiecku i po polsku) wysunął tezę, że wspólna waluta jest substytutem dawnego standardu złota. Starał się też dowieść, że system sztywnych kursów walutowych jest lepszy niż system płynnych kursów walutowych.
wtorek, 15 styczeń 2013 01:08

Zagraniczne banki traktują Polskę jak Eldorado

Napisane przez
Z Januszem Szewczakiem, głównym ekonomistą SKOK, rozmawia Petar Petrović Banki były swego czasu instytucją zaufania publicznego, słowo ich reprezentanta liczyło się tak samo, jak dokument pisany. Pełniły one na całym świecie funkcję krwiobiegu gospodarczego, wspierającego rozwój gospodarki. Ale to wszystko było związane z tradycyjną bankowością. Od wielu lat jest już inaczej, funkcjonują systemy bankowości inwestycyjnej, które nie mają wiele wspólnego z tradycyjną bankowością, z kredytami, lokatami i depozytami. Jeżeli chodzi o kryzys finansowy, to nie ma najmniejszych wątpliwości, że winowajcą są banki, w dużej mierze banki inwestycyjne. One są oskarżane o wszelkie możliwe nieprawidłowości, niegodziwości, jakie można sobie wyobrazić.
wtorek, 15 styczeń 2013 01:04

Banki, niedocenione i przecenione

Napisał
System bankowy od zawsze wywoływał kontrowersje, bez względu na to, jakie formy przybierał. Nic dziwnego, skoro jako źródło finansowania na bieżąco niemal każdej działalności jest sercem gospodarczego życia. System bankowy bywa jednak nieraz zarówno niedoceniany, jak i przeceniany. Niedoceniany bywa przez niektórych ekonomistów, którzy opisując kryzysy gospodarcze, całkowicie pomijają kwestie bankowości (a nawet i pieniądza). A przeceniany bywa przez politycznych ekstremistów, których zdaniem niemal za każde zło na świecie można obciążyć chciwych bankierów, czekających tylko na to, aby wyssać ze społeczeństwa resztki bogactwa. Tymczasem prawda leży gdzieś pośrodku.
wtorek, 15 styczeń 2013 01:01

Życie na kredyt jest całkiem rozsądne

Napisane przez
Z prof. Ryszardem Bugajem rozmawia Petar Petrović Czy uważa pan, że obecna funkcja banków w systemie gospodarczym jest właściwa? Mam wątpliwości w tej sprawie. Powiedziałbym, że jest to rola zbyt rozbudowana. Wysnuwam taki wniosek, patrząc na to, co się wydarzyło w całym rozwiniętym świecie, a co zaczęło się w Stanach Zjednoczonych, kiedy banki uniwersalne uzyskały prawo do pełnienia funkcji banków inwestycyjnych. Po Wielkim Kryzysie pojawiła się ustawa zakazująca bankom detalicznym wdawania się w bardzo ryzykowne inwestycje kapitałowe (a wszystkie one są ze swej istoty ryzykowne). Chodziło o to, że ci, którzy zbierają depozyty, nie powinni używać ich do operacji bardzo ryzykownych. Jest w tej chwili wiele postulatów, żeby do jakiejś formy tego oddzielenia powrócić i żeby zostały one w podmiotach, które nie mają charakteru bankowego, żeby były to towarzystwa wspólnego inwestowania itd. Sympatyzuję z tym pomysłem. Są na świecie dwa…
startPoprzedni artykuł12Następny artykułkoniec
Strona 1 z 2

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.