poniedziałek, 21 październik 2013 22:50

Groźba zniewolenia a społeczeństwo obywatelskie

Napisane przez

Feministki często mówią, że wszystko jest polityczne. Mają rację. Ale czy oznacza to, że państwo albo jakakolwiek grupa powinna mieć prawo do wtrącania się z użyciem siły w każdy aspekt życia ludzi? Albo chociaż grożąc jej użyciem? Bynajmniej. Chodzi o to, że wszystko jest potencjalnie polityczne. I potencję tę trzeba stale powstrzymywać, tak by nigdy nie przeobraziła się w egzystencję. Oznacza to, że przed polityką należy bronić, bronić siebie i bronić innych.

Pewien dość znany filozof wyraził kiedyś swoje zniesmaczenie wobec faktu, że studenci nazywają egzamin dyplomowy ?obroną?. ?Bronimy się, kiedy ktoś nas atakuje? ? mówił nieco poirytowany. Miał oczywiście rację, lecz czy jego argumentacja oznacza, że wymienienie w powyższym akapicie czasownika ?bronić? trzykrotnie i to w jednym zdaniu jest nadużyciem? Zdaje się, że nie.

Doświadczeni przez historię, nie możemy zapominać o permanentnej groźbie zniewolenia. Nie ma takiego tabu, którego nie przełamałby reżim opętany żądzą kontroli ludzi. Nawet demokracja ateńska była systemem zniewalającym obywatela, który, jak nauczał Beniamin Constant, był panem w sprawach publicznych, a niewolnikiem ? w prywatnych. W dzisiejszym świecie owa permanentna groźba zniewolenia jest tym większa, że nasze społeczeństwo jest społeczeństwem sieciowym. Jak wielokrotnie dowiedziono, nie ma przeszkód, by osoba dysponująca informacjami na temat naszej działalności w Internecie, mogła je wykorzystać przeciwko nam. Nie jest też tajemnicą, że coraz bardziej interesują się tą sferą nie tylko marketingowcy i hakerzy, ale również państwo. Co najgorsze, powiernicy tych informacji przyznają, że mają ich tak wiele, że jeszcze nie wiedzą, co z nimi robić.

Teczki! ? krzyczeli kiedyś. A gdzie są dziś? Czy nie widzą, że groźba bycia szantażowanym przez tych, którzy posiadają kompromitujące informacje na temat danych osób, jest większa ze względu na Internet i telefonię komórkową, niż ze względu na archiwa bezpieki? Jak słusznie zwraca uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich, to zagrożenie dotyczy wyborców. Nie tylko więc polityków, ale również zwykłych obywateli, którzy z obawy przed dekonspiracją stosują autocenzurę, dostosowują się do zachowań stadnych. Brzmi znajomo? Tak, to może być jedna z przyczyn rozwoju populacji słynnych lemingów, choć ich podobno po prostu nic nie interesuje. A może właśnie wiedzą, że niebezpiecznie jest angażować się na serio?

Zauważmy, że w Polsce aktywne społeczeństwo obywatelskie zdominowane jest przez dwie skrajne grupy wiekowe ? ludzi starszych i ludzi młodych. Ci pierwsi od lat stanowią bardzo ważny elektorat partii z prawej strony sceny politycznej, głównie Prawa i Sprawiedliwości. Drudzy z kolei starają się ukruszyć betonową narrację polityczną III RP poprzez polityczne działania oddolne. Mam tu na myśli rosnących od kilku lat w siłę narodowców i współpracujące z nimi, z lepszym albo gorszym skutkiem, środowiska kibiców, które, nawiasem mówiąc jeszcze dwa lata temu były główną grupą publicznie, radykalnie i w sposób zorganizowany wyrażającą niechęć do obecnych władz. Nie należy też zapominać o środowiskach skrajnie lewicowych, organizujących i uczestniczących w wydarzeniach takich jak ?Parada Równości? czy ?Marsz Wolnych Konopi?, który nota bene łączy lewicę z częścią wolnościowej prawicy. Wspomniane grupy ? ludzie starsi i młodzież ? stanowią zdecydowaną większość uczestników różnego rodzaju manifestacji. Ci stanowiący elektorat Prawa i Sprawiedliwości udzielają się głównie w wydarzeniach związanych z katastrofą smoleńską oraz manifestacjach patriotyczno-religijnych, a ostatnio też, na przykład, w marszach poparcia dla Telewizji Trwam, zmagającej się z władzami w sprawie przyznania koncesji na platformie cyfrowej. Z kolei świętem narodowców jest coroczny ?Marsz Niepodległości?, będący największą manifestacją współczesnej Polski. W tym roku widoczni byli oni również w związku z marszami upamiętniającymi 65. rocznicę stracenia Rotmistrza Witolda Pileckiego oraz na pomniejszych ?happeningach?.

(...)

Czytany 1405 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.