poniedziałek, 21 październik 2013 23:47

Political Correctness

Napisane przez

?Polityczna poprawność? ? wszyscy o niej mówią, jednak mało kto opisał bliżej lub wyjaśnił to zjawisko. Czym więc jest ?poprawność polityczna?? Skąd się wzięła i jakie są jej skutki?

?Poprawność polityczna? jest współczesną, postmarksistowską formą kultu równości. Jej zwolennicy utrzymują (czasami wprost, czasami nie), że istnieją poprawne i niepoprawne rodzaje myślenia, mówienia, konwersowania i obcowania z innymi ludźmi, szczególnie gdy w grę wchodzą kwestie rasy, płci i kultury. Równocześnie twierdzą, że w przeszłości patriarchalne, feudalne, kapitalistyczne instytucje panowania ustanowiły i utrzymywały rozmaite formy nierówności, które w naszych czasach należy ? mobilizując siły demokratyczne ? zlikwidować. ?Polityczna poprawność? zbiera niejako ?do kupy? rozmaite manifestacje egalitarystycznej manii, tworząc z nich jedną bryłę mentalno-emocjonalną, której najważniejsze składniki to, wspomniane wyżej, znane od dawna trio: rasa, płeć, kultura. Generalna formuła, powtarzana niczym zaklęcie (zaklinanie rzeczywistości!), brzmi: wszystkie rasy, płci i kultury są równe (równowartościowe), stąd istniejące pomiędzy nimi nierówności i ?dyskryminacje? są niesprawiedliwe i muszą zostać zniesione.

Fanatyzm i agresywność towarzyszące ekspansji ?poprawności politycznej? każą podejrzewać, że kryją się za nią totalitarne ciągoty. Ambicje europejskiej lewicy, żeby obok Europejskiej Konwencji Praw Człowieka postawić czerwono-zielony katalog praw podstawowych, trafnie skomentował George Melloan: ?Chęć pozbawienia niektórych ludzi swobody manifestowania swoich wartości, w celu ustanowienia porządku politycznego, opartego na ?wspólnych wartościach ?, ma swoją nazwę. Ta nazwa brzmi ?totalitaryzm?? (?Wall Street Journal Europe?, 8 lutego 2000).

W jak dużym stopniu ten (na razie utajony) totalitaryzm opanował umysły nie tylko elit kulturalnych, ale także elit stricte politycznych, można było zaobserwować przed kilku laty na przykładzie bojkotu, zorganizowanego przez rządy europejskie, którym objęto austriacką Partię Wolności.

Dennis O`Keeffe ? który szeroko przedstawił i drobiazgowo zanalizował zjawisko ?politycznej poprawności? ? napisał, że nie można wprawdzie powiedzieć, iż jest ona już totalitarna, ale można powiedzieć, iż jest potencjalnie totalitarna. Problem nie w tym, czy ktoś żarliwie potępia tych Białych, którzy separują się od Czarnych, czy też sławi wyższość miłości lesbijskiej nad miłością pomiędzy kobietą i mężczyzną. Problem w tym, co stałoby się, gdyby grupom działającym w oparciu o ideologię ?poprawności politycznej? udało się takie idee zinstytucjonalizować na płaszczyźnie państwowo-politycznej. Jak wyglądałby świat, w którym takiej instytucjonalizacji uległyby wyobrażenia typu ?wszyscy Biali to złoczyńcy? lub ?wszyscy mężczyźni to gwałciciele?. Czyż nie ogarnia nas niejasne przeczucie, że wyglądałby podobnie do reżimów totalitarnych, które ? jak sądziliśmy ? na zawsze odeszły w przeszłość? Czyż bowiem zbudowanie ?nowego społeczeństwa? wedle zasad ?politycznej poprawności? nie wymagałoby użycia totalitarnego aparatu państwowego?

Wiele twarzy politycznej poprawności

?Poprawność polityczna? może przyjąć wiele postaci i trudno ją jednoznacznie zdefiniować. Walczą o nią zwolennicy ?małżeństw? homoseksualnych, propagatorzy ?wielokulturowości?, nadzorcy pojęć i określeń, którzy samo używanie słów typu ?Murzyn? albo ?Cygan? kwalifikują do kategorii ciężkich przestępstw. Wspólnym mianownikiem wszystkich przejawów ?politycznej poprawności? jest wrogość do tradycyjnego zachodniego sposobu życia (dlatego nawet najbardziej zajadli wrogowie palenia papierosów są najczęściej wyrozumiali wobec zwyczaju żucia betelu czy zażywania opium, praktykowanego przez ludzi z niezachodnich kultur). Jak uważa O`Keeffe ideologowie i aktywiści ?poprawności politycznej? marzą o likwidacji zarówno naszego dziedzictwa chrześcijańskiego, jak też ? akurat tych intelektualnych i politycznych owoców oświecenia ? które są godne zachowania.

Hasła ?poprawności politycznej?, odnoszące się do rasy, płci i kultury, stały się dogmatami niepodlegającymi relatywizacji. W każdym przypadku identyfikuje się wroga (mężczyźni, Biali, zachodnia kultura) i uznaje, że jego negatywne cechy są nie do wykorzenienia ? na zawsze pozostaje ?zły?. Zakłada się, że ludzie w zależności od rasy, płci i kultury różnią się od siebie także pod względem kognitywnym, czyli sposobu postrzegania świata i zdolnościami poznawczymi, i to różnią się do tego stopnia, że ?biały? rozum jest całkowicie odmienny od ?czarnego?; że nie ma żadnej łączności pomiędzy męskim i kobiecym sposobem myślenia et cetera. Tego typu ?myślenie nienawiści? nie zostawia miejsca na poczucie uniwersalnej ogólnoludzkiej wspólnoty, eliminuje koncepcję człowieczeństwa czy to w wersji chrześcijańskiej, czy oświeceniowej. Odrzucona zostaje wielka prawda, że wszyscy ludzie ? cokolwiek by ich dzieliło ? mają udział w jedynych w swoim rodzaju zdolnościach naszego gatunku, jak również we właściwych mu ograniczeniach i przypadłościach. Nie toleruje się poglądu, że my wszyscy reprezentujemy taki sam model bycia w świecie.

(...)

Czytany 4236 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.