poniedziałek, 11 sierpień 2014 11:28

Personalizm w służbie dechrystianizacji

Napisane przez

Podczas zgromadzenia zamykającego II Sobór Watykański Paweł VI stwierdził, że „religia Boga, który stał się człowiekiem, spotkała religię (bo jest taką w istocie) człowieka, który czyni się Bogiem”. Te kilka brutalnych słów prawdy o soborze doskonale oddaje jego istotę – próbę pojednania Kościoła katolickiego z liberalizmem. Zamysł ten stał się jednocześnie kierunkiem, w którym podążył posoborowy Kościół, a którego skutkiem jest pogłębiający się kryzys objawiający na wszystkich płaszczyznach życia Kościoła – od masowej apostazji poprzez upadek moralności, malejącą liczbą powołań kapłańskich przy jednoczesnej dezercji ze stanu kapłańskiego, na zamykaniu świątyń kończąc.

Wśród przyczyn obecnego kryzysu Kościoła słusznie wymienia się wpływ modernizmu, który, po potępieniach i nieustępliwej walce papieży przełomu XIX i XX wieku odrodził się (w zmutowanej postaci) w obrębie świata katolickiego po II wojnie światowej. Jednak to nie modernizm sam w sobie jest przyczyną sprawczą soborowego nowinkarstwa. Moderniści, świadomi wielkiej liczby potępień, które spadły na ich tezy i jednocześnie świadomi wielu zapór postawionych modernizmowi, takich jak słynna przysięga antymodernistyczna, doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że przeforsowanie ich postulatów przy użyciu starych metod jest niewykonalne. Byli świadomi tego, że dopóki zasady scholastyczne rządzą Kościołem, dopóty niemożliwe będzie zreformowanie Kościoła na modernistyczną modłę. Aby nie narazić się na zarzut niezgodności swoich tez z wcześniejszym nauczaniem Magisterium, potrzebowali stosownych podstaw filozoficznych, które umożliwiłyby im pokonanie przeszkód natury doktrynalnej. Takie właśnie możliwości dawał im personalizm.

Za ojca tego systemu tradycyjnie uznaje się francuskiego myśliciela Jacquesa Maritaina, konwertytę (nawrócił się w 1906), który pozostawał pod wpływem tomizmu przez pierwsze dwie dekady po swoim nawróceniu na religię rzymską. W tym czasie współpracował także z Akcją Francuską. Zwrot ideowy nastąpił u Maritaina po tragicznej w skutkach decyzji papieża Piusa XI, który obłożył ekskomuniką członków Akcji Francuskiej. Po tym wydarzeniu francuski filozof zwątpił w możliwość restauracji katolickiego, monarchistycznego porządku i zaczął wierzyć w dziejową słuszność idei roku 1789 i podjął intelektualny wysiłek ukierunkowany na pogodzenie z nimi chrześcijaństwa.

W koncepcji Maritaina człowiek bytuje w dwojaki sposób – jako jednostka będąca częścią społeczności oraz jako osoba w sposób zupełnie indywidualny i transcendentny. To rozróżnienie stanowi istotę maritainowskiego personalizmu. Człowiek jako osoba nie może być podporządkowany zewnętrznej władzy, autorytetowi wbrew jego woli, a nawet mimo wyrażenia takiej woli. Według Maritaina osoba ludzka ma bowiem ontologiczną, niezbywalną godność, a z tej z kolei ma wypływać szereg praw. Maritain wierzył, że rozdział religii jest dziejową koniecznością, kolejnym etapem ewolucyjnego rozwoju historycznego. Personaliści, stawiając w centrum swoich filozoficznych rozważań osobę ludzką, trafili na podatny grunt powojennej rzeczywistości. Świat zachodni, a razem z nim świat katolicki, zmęczony dwiema wojnami światowymi i doświadczony okrucieństwami totalitaryzmów, zaczął wsłuchiwać się we wszelkiego rodzaju teorie i doktryny, które podkreślały wartość pokoju i człowieka. Wśród nich kapitalną pozycję zajmuje właśnie personalizm, który zaczął cieszyć się coraz większą popularnością wśród katolickich intelektualistów, znajdował swoje odbicie w programach chadeków, w tym tak zwanych ojców założycieli wspólnot europejskich – Schumanna, Adenauera czy de Gasperiego. W jego objęcia wpadło duchowieństwo, a także biskupi, zwłaszcza młodzi, w tym bp Karol Wojtyła.

(...)

Czytany 981 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.