poniedziałek, 11 sierpień 2014 12:28

Lewaków wojna z Kościołem

Napisał

Zlaicyzowana, lewicowa Europa coraz mocniej wciska się w nasze życie, wmawiając nam, że tolerancja polega na odrzuceniu Boga w imię ateistycznych i antykościelnych ?wartości?. Czy będziemy na tyle silni, by na naszym kontynencie przetrwała święta wiara chrześcijańska?

Antyklerykał kontra filozof

Podsłuchałem kiedyś taką mniej więcej rozmowę pomiędzy antyklerykałem, który twierdzi, że nim nie jest, a ?filozofem?:

? Kiedyś świat będzie całkowicie uwolniony od religii, bo religia to zło i wojny. Ludzie muszą tylko do tego dorosnąć. Jak można wierzyć w to, co jest napisane w Biblii, skoro napisali to ludzie kilkaset lat po wydarzeniach, które są opisane. To tak, jakby dzisiaj ktoś napisał o bitwie pod Wiedniem czy konfederacji barskiej, na podstawie przekazów ustnych! Przecież nie jesteśmy w stanie powiedzieć nawet tego, co działo się za życia naszego pradziadka! ? powiedział antyklerykał.

? W religii nie chodzi o to czy Bóg istnieje, czy nie, ani o to czy prawdą jest to, co napisano w Biblii, ani o racjonalność wiary. To wszystko są rzeczy drugo-, trzeciorzędne. Najważniejsze jest to, że religia pomaga ludziom żyć, szczególnie w trudnych chwilach. A 10 przykazań to nic innego jak hamulce, które nakazują zachowywać się moralnie i trzymają ludzi w ryzach, by się nawzajem nie pozabijali. Nie widzę w tym nic złego, by postępować moralnie. I kompletnie nie miałoby znaczenia, gdyby naukowcy na 100 procent stwierdzili, że Boga nie ma, a cała Biblia to tylko zbiór bajeczek niemających nic wspólnego z prawdą i rzeczywistością. Po prostu w religii nie chodzi o racjonalność ? odrzekł filozof.

? Podejrzewam, że większość wiernych nie zgodzi się z twoim zdaniem. Podstawą większości religii jest wiara, że Bóg istnieje i że istnieje życie przy nim po śmierci ciała. Ale rzeczywiście dla ?wyżej? myślących może to nie mieć znaczenia. Z kolei postępowanie moralne jest totalnie niezależne od religii i jej nakazów czy zakazów. Człowiek tworzy dobro i zło i ? niezależnie od religii ? od zawsze potrafi je rozróżniać. Religie potrafią być dobre indywidualnie dla jednostki (wiara czyni cuda, właściwości medytacyjne, psychoterapeutyczne itp.), ale w ramach mas robią mnóstwo szkód. W ich imieniu jeden człowiek rządzi drugim, dzielą ludzi, wyznaczają nienaturalne prawa moralne, trzymają ludzi w szachu wymyślonymi grzechami itd. Religie to zło ? zrozumiałe dla ludzi prymitywnych, ale nie dla ludzi światłych. Dziś jeszcze są potrzebne, bo zbyt duży jest jeszcze prymitywizm homo sapiens, ale niebawem ludzkość się od nich uwolni ? powiedział antyklerykał.

? Może wierni nie zgodzą się z moim zdaniem, ale przecież w tej wymianie poglądów nie ma to znaczenia, bo rozmawiamy o naszym podejściu. Oczywiście, że postępowanie moralne może być niezależne od religii, ale religia zachęca jednak ludzi do takiego postępowania. Szczególnie dla ludzi mniej myślących to prosty drogowskaz, dzięki czemu lepiej żyje się reszcie społeczeństwa, czyli np. tym, którzy nie zostaną dzięki temu zabici czy okradzeni. Właśnie bardzo dobrze, że religia trzyma ludzi w szachu wymyślonymi grzechami! Zgadzam się, że akurat dzielenie ludzi ze względu na religię nie jest rzeczą dobrą i pod tym względem islam daje bardzo zły przykład ? stwierdził filozof.

? Podział wśród kleru jest podobny do podziału ogółu ludzi. Są wśród nich ludzie mądrzy i głupi itd. Jak można mieć pretensje i nie lubić ludzi mądrych, prawych? Niestety, sporo jest też ludzi cynicznych ? z wiarą nie za bardzo, ale w pełni wykorzystują pozycję członka struktur administracji Kościoła. Ja jestem wrogiem religii ? kler to tylko jej produkt ? podkreślił antyklerykał.

Przytaczam tę rozmowę, aby pokazać, jak różne mogą być światopoglądy. Ale nie zamierzam cytować spojrzenia na sprawy religii prezentowanego przez członków Twojego Ruchu, bo to już jest absolutna skrajność. Dlaczego Kościół katolicki jest brutalnie atakowany z różnych stron? Przecież nie propaguje, nie naucza niczego złego: pomaganie biednym, sprzeciwianie się wojnom, zakaz zabijania, kradzieży i cudzołożenia ? czy to coś złego? A mimo to otwarcie jest zwalczany przez różne, szczególnie lewackie, środowiska. Czyżby osobom, które zwalczają Kościół, zależało na tym, by zwyciężyło zło? To nie Kościół jest zagrożeniem dla cywilizacji Zachodu, jak twierdzą niektórzy, lecz socjalizm i wojujący nietolerancyjny świat islamu.

(...)

Czytany 6028 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.