×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
poniedziałek, 11 sierpień 2014 12:40

Od Redakcji

Napisane przez

Gdy w Paryżu, w hotelu barona d?Holbach, w latach 1763-1766 powstała tajna Akademia założona przez Woltera, d?Alemberta, Turgota, Condorceta, La Harpea, Lemoignona, za cel obrała sobie zakrojoną szeroko edukację pospólstwa. Bezbożni sofiści, do tej pory ograniczający swoją propagandę do wyższych warstw społecznych, ośmieleni nadspodziewanym sukcesem w tej materii, postanowili poszerzyć zakres swoich iluminacji. Hasło ? zniwecz Infama (Chrystusa) i Infamkę (Chrystusową religię)! ? zostało przy pomocy taniego druku dosłownie zaniesione pod strzechy. Na owoc tych działań nie trzeba było długo czekać. Zaledwie po upływie ćwierćwiecza w 1789 roku zniweczenie katolicyzmu we Francji zostało zmaterializowane, gdy nastąpiła fizyczna eksterminacja wyznawców Chrystusa. Pomógł w tym niezmiernie błyskotliwy pomysł chirurga Josepha Guillotina na zastosowanie na skalę przemysłową pewnego mało znanego średniowiecznego urządzenia.

Mimo pozornego upadku samej rewolucji, pochód idei zrodzonych w Oświeceniu nie miał sobie równych w dziejach. W jego następstwie świat aż do dzisiaj ujrzał istny wysyp antychrześcijańskich idei i systemów. Z całą odpowiedzialnością można mu przypisać powstanie ludobójczych aparatów, jakim był komunizm i nazizm, a także w dalszej perspektywie, takich wynalazków jak np. modernizm i postmodernizm. W efekcie czego, dzisiaj żyjemy już praktycznie na zgliszczach cywilizacji łacińskiej, która stała się główną ofiarą spisku. A post-oświeceniowe idee, po różnego rodzaju eksperymentach, poprawkach i modyfikacjach zajęły miejsce autorytetów, z którymi nie należy już dyskutować. Nadrzędnym celem ataku obecnych sił postępu jest model Kościoła wyrazistego, nie wstydzącego się swojego przesłania wiary i miłości, ale i autorytetu udzielonego mu przez Boga, by prostować kręte ścieżki naszej cywilizacji. Nie ustają wysiłki by w jak najszerszym zakresie wyrugować starą chrześcijańską optykę, a resztki - jak to określał Wolter ? motłochu (nie zainteresowanych bezbożnością i ?niegodnych jej? klas społecznych) ? umieścić w różnego rodzaju rezerwatach, niszach, zamknąć szczelnie w swoich domach modlitw. Innym wyjściem jest zbudowanie alternatywnego kościoła otwartego, który ze wszystkim będzie współdziałał dla budowy tzw. nowego lepszego jutra. Trzeba przyznać, że polityka ta jest niezwykle udana. Do dzisiaj udało się spacyfikować większość słabych u swoich podstaw społeczności protestanckich. Trwa wiele obiecująca jej autorom ? kampania przeciwko Kościołowi Katolickiemu. Udało się zainstalować w samej instytucji Kościoła prężną piątą kolumnę propagatorów laicyzacji. Zamilkli dawni, jakże silni adwersarze i apologeci ? katolickie uczelnie, jak choćby ta na Sorbonie. W większości dawno zostały one przejęte i pełnią dziś rolę pacyfikatorów resztek chrześcijańskiej partyzantki, której jedyną nadzieją, jest miotany potężnymi wiatrami Watykan.

W Polsce, kraju będącym ciągle jednym z ostatnich, silnych przyczółków rzymskiego Kościoła, trwa właśnie wielościeżkowa próba oderwania społeczeństwa od jego katolickich korzeni. Próba zainstalowania ideologii gender wraz z nową propozycją seks-edukacji, atak na wartości w sztuce z najnowszym jego wydarzeniem ? programowym wyświetlaniem na zlecenie ministerstwa (!) w wielu salach teatralnych w Polsce ? video z obrazoburczą sztuką Golgota Picnic; uderzenie w lekarzy, którzy podpisali tzw. deklarację wiary i w konsekwencji wyrzucenie przez Hannę Gronkiewicz-Waltz profesora Bogdana Chazana ze stanowiska dyrektora szpitala im. św. Rodziny ? to tylko nieliczne przykłady, szeroko zakrojonej akcji sił postępu.

Dodać do tego należy, że realizacja politycznego projektu oświeceniowego na świecie obudziła stare demony. W krajach muzułmańskich objętych tzw. Arabską Wiosną, w najechanym na początku wieku przez USA Iraku oraz w dotkniętej najnowszą rewolucją wspieraną przez Zachód Syrii ? ruszyła machina fizycznych prześladowań chrześcijan. Brutalność na miarę czasów rzymskich, skala dotychczas niespotykana - świadczą o tym, że znajdujemy się, być może, obecnie u progu ostatecznego starcia między cywilizacją miłości i jej przeciwniczką. Cokolwiek przed nami, warto przypomnieć sobie owo zapewnienie Chrystusa: ?(?) na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą?.

Redakcja

Czytany 7100 razy

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.