wtorek, 28 styczeń 2014 14:16

Patologie tematem zastępczym

Napisał

Tematy zastępcze zalewają media głównego nurtu, a tym samym życie społeczne w celu manipulacji opinią publiczną. Jednym z ważniejszych tematów zastępczych, który ma za zadanie między innymi zakryć degrengoladę polskiej polityki, jest promowanie homoseksualizmu, pedofilii czy ideologii gender.

Gender jak hitleryzm

Kolejną próbą manipulacji opinią społeczną przez „leśne dziadki”, jak niektórzy określają służby specjalne, są policyjne prowokacje, choćby te podczas corocznych marszów niepodległości. W 2013 roku przez wiele dni wałkowano temat spalonej w Warszawie instalacji „Tęczy”, która zdaniem wielu symbolizuje środowisko homoseksualne. „Tęcza” na placu Zbawiciela nie wiadomo przez kogo została spalona po raz piąty. Kilkanaście dni wcześniej instalacja została odremontowana z pieniędzy warszawskich podatników, mimo że brakuje funduszy choćby na odrestaurowanie warszawskich kamienic. Zwycięzca przetargu otrzymał 64 tysiące zł z budżetu miasta. Pojawiły się głosy sprzeciwu – że skoro „Tęcza” i tak miała zostać odbudowana, to dlaczego zrobiono to przed Marszem Niepodległości, jeśli można było przypuszczać, że dojdzie do przepychanek i walk ulicznych (prowokacji?), a przy okazji do zniszczenia instalacji? Czy może chodziło właśnie o to, by móc po raz piąty odbudowywać „Tęczę”, a przy tym kolejny raz zarobili znajomi królika? Przecież nikt nie będzie przejmował się ani nie odpowie za marnotrawienie pieniędzy podatników.

„Nareszcie!!! To jest plac Zbawiciela, a nie plac zboczeńców” – skomentował na Facebooku spalenie „Tęczy” Wojciech Cejrowski. – „Jeśli władzom Warszawy bardzo zależy na stawianiu «instalacji artystycznych» ku chwale grzechu sodomskiego, to można było wybrać inne miejsce – na przykład plac Unii Europejskiej. I wtedy jest gwarancja, że żaden narodowiec na ten plac nie przyjdzie – z obrzydzenia” – dodał.

Bo właśnie największym, najbardziej wałkowanym tematem zastępczym, który ma za zadanie całkowicie zmienić postrzeganie świata i spowodować, by ludziom można było wszystko wmówić, jest promocja homoseksualizmu i związanych z tym innych zboczeń i odchyleń w imię fałszywie pojmowanej tolerancji i równości. – Jest to ideologia szalenie niebezpieczna, która jest ideologią prowadzącą do śmierci danej cywilizacji – powiedział ks. prof. Marek Jędraszewski, arcybiskup metropolita łódzki. – W roku 2050 nieliczni biali będą pokazywani innym rasom ludzkim tu, na terenie Europy, tak jak Indianie są pokazywani w Stanach Zjednoczonych w rezerwatach – stwierdził obrazowo. – Za ideologią gender kryje się także negacja Pana Boga, który stworzył człowieka jako kobietę i mężczyznę. Powołał ich do wspólnego życia, do tego, żeby żyli w małżeństwach, żeby rodzili dzieci, żeby czynili sobie ziemię poddaną. Dzisiaj chodzi tylko o to, żeby się bawić, (…) a po nas niech będzie potop, przy kwestionowaniu najbardziej wydawałoby się dotychczas niepodważalnych zasad racjonalności, że ktoś jest kobietą lub mężczyzną. I to jest gender – podkreślił arcybiskup.

Nie ma się co dziwić, że pod koniec grudnia 2013 roku ideologia gender została oficjalnie skrytykowana przez polski Episkopat. W liście pasterskim biskupi zdecydowanie wystąpili w obronie rodziny, przestrzegając przed zagrożeniem ze strony tej ideologii, która ma swoje korzenie w marksizmie. „Bóg stworzył człowieka mężczyzną i kobietą, zaś bycie – w ciele i duszy – mężczyzną «dla» kobiety i kobietą «dla» mężczyzny uczynił wielkim i niezastąpionym darem oraz zadaniem w życiu małżeńskim. Rodzinę oparł na fundamencie małżeństwa złączonego na całe życie miłością nierozerwalną i wyłączną. Postanowił, że taka właśnie rodzina będzie właściwym środowiskiem rozwoju dzieci, którym przekaże życie oraz zapewni rozwój materialny i duchowy” – napisali biskupi. Ich zdaniem ideologia gender to „efekt trwających od dziesięcioleci przemian ideowo-kulturowych, mocno zakorzenionych w marksizmie i neomarksizmie, promowanych przez niektóre ruchy feministyczne oraz rewolucję seksualną”, a lekceważenie Stwórcy jest „zawsze niebezpieczne”.

Ale głos otrzeźwienia przychodzi nawet ze środowisk feministycznych! Camille Paglia, znana amerykańska feministka, ostrzega, że ignorowanie różnic między mężczyznami i kobietami prowadzi do zagłady zachodniej cywilizacji. Jak informuje serwis tocowazne.pl, zdaniem feministki system edukacyjny już od przedszkola robi wszystko, by wykastrować mężczyzn z męskości, a genderyzm przenikający do wszystkich już niemal dziedzin nauki i życia akademickiego jest tak naprawdę systemowym zastraszaniem mężczyzn. Uważa ona, że uczenie mężczyzn, że nie mogą mówić tego, co myślą o kobietach, nigdy nie mogą odsłaniać się ze swoimi uczuciami, pociągiem seksualnym, to akademie seksualnego zakłamania. – Jeżeli cywilizacja od początku byłaby w rękach kobiet, to dalej mieszkalibyśmy w glinianych chatach – pisze Paglia. Podkreśla, że polityczna poprawność powoduje, iż męskość jest czymś zakazanym, wyśmianym i uznanym za objaw prymitywizmu. W rezultacie zachodniej kulturze brakuje odwagi i waleczności.

(...)

Czytany 4502 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.